recenzje recenzje kosmetyków uroda

⌿ projekt denko ⌿ DR IRENA ERIS ⌿ BIELENDA ⌿ NACOMI ⌿ BIAŁY JELEŃ ⌿ NIVEA ⌿ GREEN PHARMACY (…)

2 sierpnia 2016

Wyniki sondy były jednoznaczne – postawiliście zdecydowany głos na denko dotyczące produktów do pielęgnacji twarzy. I choć wzorem w tym aspekcie nie jestem (moja twarz to porażka), głęboko wierzę, że taki wybór był dyktowany nie punchem, a zwykłą ciekawością ;) Nie przedłużając, zapraszam do czytania!

1b

Słowem wstępu: Kupowałam go w ciemno z nadzieją na poprawę stanu cery. Nie czytałam nawet składu – miałam szczęście, ponieważ jest to jeden z lepszych produktów z jakimi miałam do czynienia w ciągu kilku ostatnich miesięcy.

Estetyka opakowania: Ładne, minimalistyczne, z rzucającą się w oczy zielenią.

Zapach: Przyjemny, delikatny, odrobinę cytrusowy.

Działanie: Średnio radził sobie z demakijażem, ale doskonale działał jako tonik.

Skład: aqua, glycerin – gliceryna, humektant, nawilża, sodium cocoamphoacetate – delikatny środek myjący, arginine PCA – aminokwas, składnik nawilżający skórę i włosy, zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody z naskórka, regeneruje, zmiękcza i odżywia, łagodzi porażnienie, aktywizuje odnowę komórek, hyaluronic acid – kwas hialuronowy, bezpieczny wiążący wodę, utrzymuje odpowiednie nawilżenie skóry, przyspiesza regenerację skóry(np. otartego naskórka), wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę, chroni ją przed wysuszeniem, nie rozszerza naczyń krwionośnych, więc może byc stosowany o każej porze roku, hydrolyzed glycoaminoglycans – substancja hydrofilowa, rozpuszczalna w wodzie, potrafi wiązać wodę, wchłaniać wigloć, pełni m.in. funkcję humektantu – zapobiega wysychaniu kosmetyku w pojemniku, zmiękcza i wygładza naskórek, argania spinosa callus culture extract – arganowe komórki macierzyste, poprawiają witalność i żywotność komórek macierzystych skóry właściwej, regulują prawidłową regenerację, pobudzają do produkcji kolagenu, elastyny, zwiększają jędrność, elastyczność i gęstość skóry, redukują głębokość zmarszczek, w tym kurzych łapek wokół oczy, stymulują regenerację skóry, hydrolyzed collagen – hydrolizat kolagenu, nawilża naskórek, zmiękcza go i wygładza, urea – mocznik, substancja nawilżająca, hamująca proces odparowywania wody ze skóry, może przenikać przez warstwę rogową naskórka –  zmiękcza go, a w większych dawkach działa złuszczająco, posiada także właściwości nawilżające, ujędrniające i wygładzające, sodium lactate – sól sodowa kwasu mlekowego (mleczan sodu), potrafi przenikać przez warstwę rogową naskórka, może zmiękczać i złuszczać warstwę rogową, pełni funkcję nawilżającą, nie drażni nawet bardzo wrażliwej skóry, działa także antybakteryjnie (m.in. gdy jest stosowany wraz z kwasem mlekowym), reguluje poziom pH kosmetyku, allantoin – alantoina, lactic acid – kwas mlekowy, o działaniu złuszczającym, nawilżającym i przeciwstarzeniowym, isomalt – izomalt, pełni funkcję wypełniacza, lecithin – lecytyna, składnik aktywny pochodzenia naturalnego, obecny w roślinach i ludzkim organiźmie (fosfolipid), wspomaga nawilżenie skóry, wygładza i działa antyoksydacyjnie., zmiękcza i odżywia, stosowany w kosmetykach do skóry suchej, podrażnionej i popekanej, polysorbate 20 – nietoksyczny, nowoczesny emulgator otrzymywany z oleju kokosowego, stosowany jest do emulgowania i utrwalania emulsji O/W, nie podrażnia i jest najłagodniejszy ze wszystkich polysorbate, disodium EDTA – składnik wywołujący wśród świadomych konsumentek wiele wątpliwości, przez wielu uważany za środek kancerogenny (rakotwóczy), pełni funkcje zmiękczające, antyoksydacyjne, konserwujące, przy stosowaniu kosmetyków z jego obecnością powinny uważać kobiety ciężarne i karmiące piersią, phenoxyethanol – konserwant, ethylhexylglycerin – związek pełniący role łagodnego humekanta, naturalny konserwant, wspomagający działanie innych konserwantów dodanych do kosmetyku, hydantoin, sodium benzoate – konserwanty, parfum – substancja zapachowa, benzyl salicylate – olejek eteryczny z goździka, substancja zapachowa, pochłaniająca promienie UV, filtr przeciwsłoneczny, butylphenyl methylopropional – lilial, składnik kompozycji zapachowej, może uczulać, hexyl cinnamal – nienasycony aldehyd aromatyczny, imituje zapach jaśminu, znajduje się na liście potencjalnych alergenów

Podsumowanie: Na pewno wrócę do tego produktu, a to ze względu na całkiem przystępny skład.

2

Słowem wstępu: Celowo kupiłam małą buteleczkę tego produktu, ponieważ jest dość drogi (14,99 zł za 100 ml). Nie wiedziałam, jak się sprawdzi, toteż nie było sensu inwestować w większą pojemność.

Estetyka opakowania: Nie oszukujmy się – jest cudowne ;)

Zapach: Delikatny, cytrusowo-owocowy.

Działanie: Dokładne i jednocześnie delikatne dla mojej wrażliwej skóry oczyszczenie. Dodatkowo zapewniał uczucie ukojenia i złagodzenia podrażnień. Można go również bez obaw stosować do demakijażu oczu.

Skład: avene thermal spring water (avene aqua) – woda termalna Avène o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia, pentylene glycol – humektant, substancja nawilżająca, poloxamer 188 – substancja myjąca, bisabobol – alkohol występujący w olejku eterycznym z rumianku lekarskiego, o szerokim działaniu: przeciwzapalnym, kojącym,łagodzącym podrażnienia, cetrimonium bromide – wykazuje silne działanie bakteriostatyczne, disodium EDTA – składnik wywołujący wśród świadomych konsumentek wiele wątpliwości, przez wielu uważany za środek kancerogenny (rakotwóczy), pełni funkcje zmiękczające, antyoksydacyjne, konserwujące, przy stosowaniu kosmetyków z jego obecnością powinny uważać kobiety ciężarne i karmiące piersią, parfum – substancja zapachowa, PEG/PPG-14/4 dimethicone – substancja silikonowa ułatwiająca poślizg, pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate – przeciwutleniacz, stabilizator kosmetyku, propylene glycol –  glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, sodium chloride – substancja polerująca, ścierająca, redukująca nieprzyjemny zapach, może wysuszać skórę i włosy bądź działać drażniąc

Podsumowanie: Znając życie stosowałam go zbyt krótko, by zauważyć dostrzegalne efekty ukojenia cery, ale jak tylko nadarzy się ku temu okazja, z pewnością ponownie go kupię.

3

Słowem wstępu: Ten tonik kupiłam z zachcianką inwestycji w coś droższego, z nadzieją na „lepszego”. Według zapewnień producenta, stosowanie tego specyfiku, o fizjologicznym pH, zapewnia idealne oczyszczanie, tonizowanie i odświeżenie suchej skóry, w tym delikatnej i wrażliwej. Pozostawia skórę elastyczną, gładką i miękką w dotyku. Zawartość Glucamu oraz oraz D-panthenolu zapewnia wzrost poziomu nawilżenia przywracając uczucie komfortu. Tak – w skrócie – w teorii. Jak było w praktyce?

Estetyka opakowania: Buteleczka mnie urzekła. Minimalistyczna, elegancka, przejrzysta, z doskonałym zestawieniem kolorystycznym, przywołującym na myśl przeznaczenie do skóry wrażliwej (róż).

Zapach: Praktycznie niewyczuwalny.

Działanie: Podrażniał, wysuszał i zdecydowanie nie przywrócił uczucia komfortu. Ten tonik okazał się jednym wielkim nieporozumieniem, a w dodatku za jakiś czas (co być może zauważycie, dokładnie przyglądając się wieczku), srebrna powłoka przy otwarciu zaczęła się kruszyć, co kończyło się podrażnianiem skóry odłamkami opakowania!

Skład: aqua – woda, glycerin – gliceryna, humektant, właściwości nawilżające, polysorbate 20 – nietoksyczny, nowoczesny emulgator otrzymywany z oleju kokosowego, stosowany jest do emulgowania i utrwalania emulsji O/W, nie podrażnia i jest najłagodniejszy ze wszystkich polysorbate, methyl gluceth-20 – czynnik wiążący wodę, panthenol – humektant, substancja nawilżająca, ethylhexylglycerin – związek pełniący role łagodnego humekanta, naturalny konserwant, wspomagający działanie innych konserwantów dodanych do kosmetyku, phenoxyethanol – konserwant, methylizothiazolinone – konserwant, parfum – substancja zapachowa, butylphenyl methylpropional – lilial, składnik kompozycji zapachowej, może uczulać, linalool – linalol, składnik kompozycji zapachowej, może uczulać, benzyl salicylate – olejek eteryczny z goździka, substancja zapachowa, pochłaniająca promienie UV, filtr przeciwsłoneczny, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde – składnik kompozycji zapachowej, przypomina woń kwiatów (lilia, konwalia) bądź cytryny, może wywoływać alergie.

Podsumowanie: Nie mam pojęcia, który składnik tak bardzo mnie podrażnił, ale być może były to substancje zapachowe. Chyba czas na ponowienie testów alergologicznych.

4

Słowem wstępu: Poznajcie rozsławiany na prawo i lewo micelar, ubóstwiany przez krocie polskich (i nie tylko) blogerek. Pisałam już o nim w grudniu 2014, ale recenzja zawieruszyła się w szkicach na blogspocie, z którego z pewnych przyczyn nie skopiowałam tutaj…

Estetyka opakowania: Ogromny plus za pojemność. Co prawda nie sprawdzałam z uporem maniaka, czy 400 ml faktycznie wystarczy na 200 zastosowań, ale niemal 500 ml to naprawdę sporo jak na micelar. Estetyka też niczego sobie. Buteleczka całkiem nieźle prezentuje się w łazience, choć mogło być lepiej.

Zapach: Neutralny, praktycznie niewyczuwalny.

Działanie: Całkowicie zbiło mnie z pantałyku. Po pierwsze – płyn w najmniejszym stopniu nie podrażnił mi oczu, a wychwalany pod niebiosa nawet przez samą Kasię Tusk Sensibio – już tak. Co prawda trochę rozmazywał maskarę i w trakcie przemywania kilkakrotnie wyglądałam jak Miś Panda, ale to chyba wina nieumiejętnego zmywania makijażu, a nie samego produktu. Nie sądzę też, żeby zapychał.

Skład: woda, glikol heksylenowy – zmiękczacz, utrzymuje wilgoć, gliceryna – humektant, utrzymuje wilgoć, disodium cocoamphodiacetate – bardzo łagodna substancja myjąca, wytwarzana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, wygładza, łagodzi podrażnienia, łagodzi działanie mocnych detergentów jak SLS, disodium edta – konserwant, poloxamer 184 – rozpuszczalnik, substancja myjąca, biguanid polyaminopropylu – konserwant

Podsumowanie: Niezaprzeczalnie najlepszy płyn micelarny, jaki miałam okazję stosować do tej pory. Polecam go każdym osobom z wrażliwymi oczami.

7

Słowem wstępu: Nie wiedzieć czemu, ale miałam spore oczekiwania wobec tego produktu. Moja wrażliwa cera jest kapryśna i potrafi niekorzystnie zareagować nawet na kosmetyki przeznaczone głównie do wrażliwców takich jak ja.

Estetyka opakowania: Za pośrednictwem tego płynu, Biały Jeleń udowadnia, że prostota sama w sobie jest piękna.

Zapach: Delikatny, kremowy.

Działanie: Doskonale oczyszcza, koi, łagodzi, nawilża.

Skład: aqua, peg – 80 sorbitan laurate – emulgator, decyl clucoside – mało inwazyjna substnacja myjąca, hydroxyethylurea – emolient, pochodna mocznika, działa nawilżająco, przenika wgłąb skóry, zmiękcza warstwę rogową naskórka, działaniem porównywalny do gliceryny, w większych stężeniach potrafi złuszczać naskórek, ammonium lactate – mleczan amonu, utrzymuje wilgoć w naskórku – nawilża, panthenol – pantenol, glycerin – gliceryna, humektant, działanie nawilżające PEG-4 caprylic/capric glycerides – substancja myjąca, emolient, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, trifolium pratense leaf extract –  ekstrakt z liści koniczyny łąkowej, antyoksydant, parfum – substancja zapachowa, DMDM hydantoin, methylchloroisothiazolinone, methylisothiasolinone – konserwanty

Podsumowanie: Prosty skład, fajne działanie.

11

Słowem wstępu: Wydaje mi się, że recenzowałam ten produkt wcześniej, ale standardowo nie mogę go znaleźć ;)

Estetyka opakowania: Duży plus za kolor!

Zapach: Ciekawy, organiczny.

Działanie: Zwyczajne, nie było fajerwerków. Dobry produkt za dobrą cenę.

Skład: aqua – woda, sodium cocoamphoacetate – środek otrzymywany z kokosa, stosowany m.in. w kosmetykach ekologicznych, bardzo delikatna substancja myjąca, nie powoduje podrażnień, glycerin – gliceryna, humektant, właściwości nawilżające, PEG-8 – składnik łatwo wiążący wodę, poprawia nawilżenie skóry, zapobiega wysychaniu kosmetyku, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, panthenol – humektant, substancja nawilżająca, olea europaea (olive) fruit oil – oliwa z oliwek, PPG-26-buteth-26 – składnik nawilżający, składnik kompozycji zapachowej, zmniejsza łuszczenie skóry i poprawia jej elastyczność, PEG-40 hydrogenated castor oil – pochodna oleju rycynowego, pełni funkcję oczyszczającą i jest nośnikiem substancji aktywnych, DMDM hydantoin – konserwant, może wywoływać alergie skórne i podrażnienia, citric acid – kwas cytrynowy, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę

Podsumowanie: Gdyby nie hydantoina, byłby to skład kosmetyku idealnego.

13

TOŁPA – PŁYN  MICELARNY DO MYCIA TWARZY I OCZU

Słowem wstępu: Nie wiem co mnie podkusiło, by ponownie kupować ten produkt, skoro miałam go już wcześniej i mi nie służył. Prawdopodobnie to ta mała buteleczka, którą zamierzałam wykorzystywać później jako przenośny pojemnik na podróże pomiędzy domem, a stancją. Ueh, głupia ja.

Estetyka opakowania: Buteleczka jest boska.

Zapach: Delikatny, kremowy i jednocześnie rześki.

Działanie: Cholernie. Podrażnia.

Składaqua, poloxamer-184 – substancja myjąca, polysorbate 20 – nietoksyczny, nowoczesny emulgator otrzymywany z oleju kokosowego, stosowany jest do emulgowania i utrwalania emulsji O/W, nie podrażnia i jest najłagodniejszy ze wszystkich polysorbate, disodium cocoamphodiacetate – bardzo łagodna substancja myjąca, wytwarzana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, wygładza, łagodzi podrażnienia, łagodzi działanie mocnych detergentów jak SLS, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, peat extract – ekstrakt z torfu, działanie przeciwzapalne, bakteriobójcze, ściągające, łagodzi podrażnienia, sodium hyaluronate – pochodna kwasu hialuronowego, składnik intensywnie nawilżający, sodium chloride – substancja polerująca, ścierająca, redukująca nieprzyjemny zapach, może wysuszać skórę i włosy bądź działać drażniąc, disodium EDTA – konserwant, sodium citrate – sól kwasu cytrynowego, regulator pH, sodium hydroxide – wodorotlenek sodu, regulator pH, citric acid -kwas cytrynowy, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę, parfum – substancja zapachowa, methylparaben, propylparaben, methylisothiazolinone – konserwanty

Podsumowanie: Nie mam pojęcia, który składnik tak mocno podrażniał moje oczy. Sam skład wydaje się przystępny, ba, nawet dobry. Najwidoczniej jestem na coś uczulona.

TOŁPA – REGENERUJĄCY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ

Słowem wstępu: Doskonale sprawdził się jako emulsja do oczyszczania twarzy (lol).

Estetyka opakowania: To samo, co wyżej ^

Zapewnienia producenta: Łagodnie myje i regeneruje skórę okolic intymnych. Dzięki kwaśnemu odczynowi pH, chroni przed infekcjami. Wspomaga odbudowę błony śluzowej i działa antyseptycznie. Łagodzi podrażnienia po przebytych zabiegach, kuracjach antybiotykowych, w okresie połogu, menstruacji i przy innych dolegliwościach okolic intymnych. Przywraca komfort, nawilża i wzmacnia błonę śluzową. Pozostawia uczucie czystości i świeżości. Zawiera borowinę Tołpa, wyciąg z białej herbaty, kompleks ekstraktów ze skrzypu, morszczynu, żeń- szenia i rumianku, ekstrakt z Croton Lechleri, kwas mlekowy, mleczan sodu, nawilżający kompleks Ecodermine. Otrzymał pozytywną opinię specjalistów z zakresu dermatologii i ginekologii.

Zapach: Delikatny, znośny.

Składaqua, cocamidopropyl betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, disodium cocoamphodiacetate – bardzo łagodna substancja myjąca, wytwarzana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, wygładza, łagodzi podrażnienia, łagodzi działanie mocnych detergentów jak SLS, cocamide DEA – substancja myjąca – usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry, stosowana jako renatłuszczająca w preparatach myjących, laureth-7 citrate – środek powierzchniowo czynny, zanieczyszczony rakotwórczym tlenkiem etylenu, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, glycerin – gliceryna, humektant, właściwości nawilżające, sodium lactate – sól sodowa kwasu mlekowego (mleczan sodu), potrafi przenikać przez warstwę rogową naskórka, może zmiękczać i złuszczać warstwę rogową, pełni funkcję nawilżającą, nie drażni nawet bardzo wrażliwej skóry, działa także antybakteryjnie (m.in. gdy jest stosowany wraz z kwasem mlekowym), reguluje poziom pH kosmetyku, panax ginseng root extract – ekstrakt z korzenia rzeń-szenia, chamomilla recutita (matricaria) flower extract – ekstrakt z rumianku pospolitego, fucus vesiculosus extract – wyciąg z suszonej plechy morszczyna pęcherzykowatego ma właściwości kojące, wygładzające, zmiękczające i odżywiające, equisetum arvense extract – wyciąg ze skrzypu polnego, croton lechleri resin extract – antyoksydant bogaty w proantocyjaniny – regeneruje i chroni naskórek, pobudza gojenie we wczesnej fazie poprzez stymulowanie fibroblastów do szybkiej regeneracji poszczególnych warstw naskórka, xylitol – ksylitol, działa na skórę nawilżająco i oczyszczająco, stymuluje funkcje ochronne skóry, wykazuje działanie hamujące rozwój szkodliwych mikroorganizmów, przy okazji nie zagrażając naturalnej florze bakteryjnej naszego ciała, lacitol – substancja utrzymująca wilgoć/odżywiająca skórę, camellia sinensis leaf extract – ekstrakt z zielonej herbaty, lactic acid – kwas mlekowy, o działaniu złuszczającym, nawilżającym i przeciwstarzeniowym, peat extract – ekstrakt z torfu, działanie przeciwzapalne, bakteriobójcze, ściągające, łagodzi podrażnienia, parfum – substancja zapachowa, methylparaben, propylparabenmethylisothiazolinone – konserwanty

Podsumowanie: Ta substancja zanieczyszczona rakotwórczym tlenkiem etylenu… Eh…

8

Słowem wstępu: Kupiłam ten żel w kryzysowym momencie stanu mojej cery. Szukałam czegoś prostego i niegroźnego i szczerze mówiąc, po zużyciu 4, albo pięciu opakowań, na stałe wpisuję go na listę ulubieńców. Dlaczego warto go kupić?

Estetyka opakowania: Na blogu wielokrotnie wspominałam, że podobają mi się takie kosmetyki. Ten również przypadł mi do gustu.

Zapach: Delikatny, kremowy.

Działanie: Idealnie oczyszcza, koi.

Skład: aqua, lauryl glucoside – delikatny detergent, sodium laureth sulfate – detergent, substancja myjąca i odłuszczająca, stosowana do mycia skóry i włosów, może podrażniać i wysuszać wrażliwą skórę, cocamidopropyl betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, PEG-7 glyceryl cocoate – emulgator, glycerin – gliceryna, humektant, nawilża, sodium chloride – substancja polerująca, ścierająca, redukująca nieprzyjemny zapach, może wysuszać skórę i włosy bądź działać drażniąc, hydrolyzed wheat protein – hydrolizat protein pszenicy, działanie nawilżające, allantoin – alantoina, panthenol – pantenol, aloe barbadensis leaf extract – ekstrakt z liści aloesu, środek zmiękczający, disodium EDTA – konserwant, citric acid – kwas cytrynowy, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę, parfum – substancja zapachowa, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, sodium benzoate – konserwant, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, konserwant dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone – konserwanty, benzyl benzoate – substancja zapachowa, buthylphenyl methylopropional – lilial, składnik kompozycji zapachowej, hexyl cinnamal – nienasycony aldehyd aromatyczny, imituje zapach jaśminu, znajduje się na liście potencjalnych alergenów

Podsumowanie: Kupię ponownie na 100%

9

Słowem wstępu: Do kupna tego olejku namówił mnie nie kto inny, a maniaczka azjatyckiej pielęgnacji cery – nasza karlajna. Było trochę strachu, ze względu na parafinę w składzie, ale czy rzeczywiście było czego się bać?

Estetyka opakowania: Ujdzie ;)

Zapach: Dziwny, trochę jak … olej.

Działanie: Może i fajnie rozpuszczał makijaż, ale do demakijażu oczu kompletnie się nie nadawał. Rozmazywał obraz na dobre kilkanaście minut, wręcz zalepiał oczy! Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ten olejek to pierwszy krok do wprowadzenia tego typu produktów na polski rynek, ale… spodziewałam się czegoś więcej. Warto też dodać, że data ważności tego produktu, to zaledwie trzy miesiące, ale o wydajność martwić się nie musicie. Jest naprawdę mało wydajny.

Skład: mineral oil – emolient, w kosmetyku może pełnić rolę bazy, może zapychac pory i tworzyć zaskórniki, powoduje zmiękczenie oraz wygładzenie skóry, regeneruje, nadaje połysk, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi (np. zanieczyszczeniami), glycine soja oil – emolient, olej sojowy zawiera nienasycony kwasy tłuszczowe, m.in. kwas linolowy, nawilża, chroni skórę przed nadmierna utratą wody, tworzy na skórze ochronny film, zawiera wit. E, chroni przed działaniem wolnych rodników, działa przeciwstarzeniowo, peg-20 gliceryl triisostearate – emolient, emulgator, argania spinosa kernel oil – olej arganowy, wzmacnia skórę, regeneruje, działa przeciwstarzeniowo, nawilża, chroni przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi (wiatr, słońce), łagodzi objawy trądziku, zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe oraz wit. E, posiada silne właściwości antyoksydacyjne, hyaluronic acid – kwas hialuronowy, bezpieczny wiążący wodę, utrzymuje odpowiednie nawilżenie skóry, przyspiesza regenerację skóry(np. otartego naskórka), wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę, chroni ją przed wysuszeniem, nie rozszerza naczyń krwionośnych, więc może byc stosowany o każej porze roku, hydrolyzed glycosaminoglycans – substancja hydrofilowa, rozpuszczalna w wodzie, zapobiega utracie wody z powierzchni skóry, zmiękcza i wygładza naskórek, zapobiega podrażnieniom, tocopheryl acetate – organiczny związek chemiczny, ester kwasu octowego i witaminy E, o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwutleniacz hamujący procesy starzenia się skóry, stosowany w kremach zamiast witaminy E., glycerin – gliceryna, humektant, nawilża, palm oil – olej palmowy, w temperaturze pokojowej olej ma postać białego, miękkiego masła, zawiera dużą dawkę witamin A i E, źródło antyoksydantów, zwalcza wolne rodniki, działa przeciwstarzeniowo, regeneruje skórę, zapobiega dalszym uszkodzeniom, zmniejsza widoczność blizn (również potrądzikowych), rozstępów, regeneruje skórę, przedłuża jej młody wygląd, stosowany w preparatach przeznaczonych do leczenia łuszczycy i trądziku, parfum – substancja zapachowa, benzyl salicylate – olejek eteryczny z goździka, substancja zapachowa, pochłaniająca promienie UV, filtr przeciwsłoneczny, butylphenyl methylpropional – lilial, składnik kompozycji zapachowej, może uczulać

Podsumowanie: Z pewnością do niego nie wrócę, a przynajmniej nie w najbliższym czasie.

12

Słowem wstępu: Tę piankę kupiła mi… babcia! Mało tego, jest to jeden z lepszych produktów do twarzy, jakie miałam w całym swoim życiu. Zużyłam aż 5 buteleczek, dacie wiarę?

Estetyka opakowania: Jest tragiczne. Miałam nawet trudność ze zrobieniem odpowiednio estetycznego zdjęcia do tego wpisu. Bleh.

Zapach: Szczerze mówiąc jest trochę duszący. Nakładając tę piankę na twarz miałam wrażenie, jakbym miała na sobie piankę do golenia (czytaj: czułam się jak facet).

Działanie: Doskonale pobudza, oczyszcza, pobudza krążenie i tak fajnie … „ogrzewa” twarz!

Skład: aqua, disodium laureth sulfosuccinate – detergent z tej samej grupy co SLS, o wiele słabszy, może uczulać, coco-glucoside – otrzymywany z kokosa środek myjący, pianotwórczy, glycerin – gliceryna, humektant, nawilża, sodium laureth sulfate – detergent, substancja myjąca i odłuszczająca, stosowana do mycia skóry i włosów, może podrażniać i wysuszać wrażliwą skórę, butane – butan, cocamidopropyl betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, isopropyl mirystate – mirystynian izopropylu, składnik pochodzenia naturalnego, rozpuszczający, wpływa na konsystencje kosmetyku, zmniejszając lepkość substancji, nawilża, zmiękcza, uelastycznia i wygładza, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, isobutane – izobutan, glyceryl oleate – składnik pochodzenia roślinnego, dobrze nawilża, utrzymuje wilgoć skóry, ale jest też emolientem tłustym, a co za tym idzie, może zapychać pory i powodować zaskórniki, wygładza, nadaje połysk, zmiękcza, bezpieczny dla skóry, propane – propan, sesamum indicium seed oil – olej sezamowy, PEG-40 hydrogenated castor oil – pochodna oleju rycynowego, pełni funkcję oczyszczającą i jest nośnikiem substancji aktywnych, PEG-12 dimethicone – składnik z grupy silikonów, działa kondycjonująco, zmiękczająco, wygładzająco i odżywiająco, sprawia, że skóra staje się gładka w dotyk, tocopheryl actetate – estrowa forma witaminy E, substancja o działaniu przeciwutleniającym (antyoksydacyjnym), działa przeciwstarzeniowo na skórę, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, paullinia cupana fruit extract – wyciąg z guarany, parfum – substancja zapachowa, methylisothiazolinone – konserwant, polyquaternium-10 – jest kationowym środkiem kondycjonującym do skóry, zwiększa objętość i jakość piany, hexyl cinnamal – nienasycony aldehyd aromatyczny, imituje zapach jaśminu, znajduje się na liście potencjalnych alergenów, limonene – limonen, składnik kompozycji zapachowej, citronellol – występuje powszechnie w olejkach eterycznych takich roślin jak: róża, geranium, melisa, liście cytryny czy pomarańczy, jest klasyfikowany jako drażniący, stąd znalazł się na liście alergenów, BHT – przeciwutleniacz (antyoksydant), zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania lipidów zawartych w kosmetyku, jak np. niektórych cennych olejów roślinnych, zapewnia trwałość produktu, wydłuża jego przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji, C.I. 16185 – barwnik amarant

Podsumowanie: Obszerny skład i co najdziwniejsze – korzystnie wpływający na stan mojej cery ;) Wrócę na pewno i gorąco polecam!

14

Słowem wstępu: Jest to kolejna pianka, którą kupiłam w akcie desperacji i szaleństwa azjatyckiej pielęgnacji.

Estetyka opakowania: Chyba nie muszę mówić, dlaczego odwróciłam oryginalną etykietę?

Zapach: Płynu do mycia naczyń ;/

Działanie: Zdecydowanie mi nie służyła.

Skład: aqua, ammonium lauryl sulfate – substancja myjąca, melia azadirachta leaf extract – ekstrakt z liści miodly indyjskiej, decyl glucoside – glukozyd decylowy, łagodna substancja myjąca, nie drażni, cocamidopropyl betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, glycerin – gliceryna, humektant, właściwości nawilżające, polysorbate 20 – nietoksyczny, nowoczesny emulgator otrzymywany z oleju kokosowego, stosowany jest do emulgowania i utrwalania emulsji O/W, nie podrażnia i jest najłagodniejszy ze wszystkich polysorbate, curcuma longa root extract – ekstrakt z korzenia ostryża długiego, vetiveria zizanoides root extract – ekstrakt z korzenia wetiwerii pachnącej, fragrance – substancja zapachowa, phenoxyethanol, methylchloroisothiazolinone, methylizothialozinone, disodium EDTA – konserwanty, citric acid – kwas cytrynowy, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę, BHT – przeciwutleniacz (antyoksydant), zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania lipidów zawartych w kosmetyku, jak np. niektórych cennych olejów roślinnych, zapewnia trwałość produktu, wydłuża jego przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji, Cl 19140 – tetrazyna, barwnik żółty, Cl 42090 – błękit brylantowy, barwnik niebieski

Podsumowanie: Nie. Kupię. Ponownie.

15

Słowem wstępu: Białego Jelenia nie trzeba nikomu przedstawiać. Mimo, że jest to emulsja do higieny intymnej, pozwoliłam sobie skorzystać z jej miło wyglądającego składu i stosować go również do oczyszczania twarzy w połączeniu ze szczoteczką soniczną Clarisonic Mia 2.

Estetyka opakowania: Proste, ale mi osobiście się nie podoba.

Zapach:  Bezzapachowy.

Działanie: Delikatny, idealnie zmywał makijaż, nie podrażniał, ani nie uczulał.

Skład: aqua, cocamidopropyl betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, sodium c14-c16 olefin sulfonate – mocny, anionowy detergent, mocna substancja myjąca, która w dużym stężeniu może podrażniać lub wysuszać, podobna w działaniu do SLS, dobrze oczyszcza, sprawia, że kosmetyk dobrze się pieni, panthenol – humektant, substancja nawilżająca, allantoin – alantoina, glycerin – gliceryna, caprae lac extract – kozie mleko, zawiera kazeinę, która dba o właściwe nawilżenie skóry, kozie mleko jest głównie stosowane przy bardzo suchej, spierzchniętej skórze, przynosi ukojenie po poparzeniach słonecznych, długotrwałe stosowanie kosmetyków na bazie koziego mleka może znacząco poprawić nawilżenie skóry, zawiera kwas mlekowy – składnik silnie nawilżający i stymulujący odnowę komórkową, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, lactic acid – kwas mlekowy, o działaniu złuszczającym, nawilżającym i przeciwstarzeniowym, lactitol – substancja odżywiająca skórę, utrzymująca wilgoć, xylitol – ksylitol, działa na skórę nawilżająco i oczyszczająco, stymuluje funkcje ochronne skóry, wykazuje działanie hamujące rozwój szkodliwych mikroorganizmów, przy okazji nie zagrażając naturalnej florze bakteryjnej naszego ciała, c12-c13 alkyl lactate – emolient, może wnikać w głąb naskórka, w naskórku rozkłada się do kwasu mlekowego, ethalkonium chloride akrylate/HEMA/styrene copolymer – pianotwórcza i konsystencjotwórcza substancja, pozostawiająca na skórze niewyczuwalny film (warstwę okluzyjną), działa nawilżająco, zmiękczająco i wygładzająco, PEG-PPG-120/10 trimethylopropane trioleate – humektant, rozpuszczalnik, stabilizator emulsji i wzmacniacz lepkości kosmetyku., laureth-2 – emulgator, substancja zwilżająca, sodium benzoate – sól sodowa kwasu benzoesowego, konserwant, tetrasodium EDTA – konserwant, parfum – substancja zapachowa

Podsumowanie: Fajny produkt, ale nie rozumiem, po co w składzie detergent o podobny działaniu do SLS… Na szczęście nie podrażnił mojej skóry, ale nie chcę myśleć, co by było, gdyby jednak mi zaszkodził.

6

Słowem wstępu: Jest to jedna z maseczek, których poszukiwałam w najgorszym okresie kondycji mojej cery. Była bardzo podrażniona, a nie miałam czasu na wizytę u kosmetyczki. Rozwiązanie? Maseczka algowa! Tę widoczną na zdjęciu wyżej, poleciła mi konsultantka w Hebe.

Estetyka opakowania: Minimalistyczny, prosty słoiczek.

Zapach: „Proszkowy”

Działanie: Maseczka jest genialna i z drugiej strony irytująca. Uczucie, jakie pozostawia tuż po nałożeniu jest wprost fenomenalne – ogromna ulga. Nieco gorzej jest z jej zmywaniem. Trzeba naprawdę uważać, by nie nałożyć produktu na brwi, ponieważ wydrapywanie resztek spomiędzy włosków to jakaś katorga. Jeszcze gorzej mają osoby, których twarze są delikatnie mówiąc… włochate. Ja na twarzy mam miliard maleńkich, niewidocznych włosków, do których niestety – maska z umiłowaniem się przykleja. W efekcie, po zmyciu – część twarzy jest zrelaksowana, a druga część – wymordowana. Nie wiem, co o tym myśleć.

Skład: diatomaceous earth – czynnik matujący, działanie łagodnie ścierające, algin – sól sodowa kwasu alginowego otrzymywanego z wodorostów morskich, słabo rozpuszcza się w zimnej wodzie, lepiej w ciepłej tworząc lepką ciecz, tworzy ochronny, stabilny film, calcium sulfate hydrate – posiada właściwości ścierające, działa matująco, tetrasodium pyrophosphate – reguluje poziom pH skóry, jest też źródłem fosforu, salix alba (willow) leaf extract – wyciąg z liści wierzby, antyseptyczny, gojący rany i posiadający właściwość regulowania produkcji łoju na skórze głowy, maris limus extract – wyciąg z osadów morskich, ma właściwości ochronne dla skóry, melaleuca alternifolla leaf oil – olejek eteryczny z liści drzewa herbacianego o działaniu antyseptycznym, antybakteryjnym i przeciwzapalnym, ultramarines – barwniki, silica – krzemionka, matuje skórę, pochłaniając nadmiar sebum, menthol – mentol, działanie chłodzące, dezynfekujące, limonene – limonen, składnik kompozycji zapachowej

Podsumowanie: Fajny skład, ale mentol niszczy wszystko. Unosząc mieszki włosowe… nie pomaga.

5

Słowem wstępu: Kupiłam ją w trakcie trwającego na azjatycką pielęgnację hajpu. Wszystko dzięki karlajnie. Zużyłam dwa opakowania pod rząd, co może oznaczać tylko jedno – pianka jest boska.

Estetyka opakowania: Już dawno wybaczyłam marce Nivea przeciętność pod względem wyglądu opakowań. Ten otrzymuje duży plus za kolor.

Zapach: Mega przyjemny i relaksujący.

Działanie: To najdelikatniejsza i najfajniejsza pianka, jakiej dotąd używałam. Lofciam ją.

Skład: aqua, sorbitol – organiczny związek chemiczny, ma działanie nawilżające, wygładza i uelastycznia, glycerin – gliceryna, działanie nawilżające, humektant, decyl glucoside – glukozyd decylowy, łagodna substancja myjąca, nie drażni, disodium cocyl glutamate – substancja myjąca, otrzymywana z oleju kokosowego, glyceryl glucoside – wykazuje właściwości rewitalizujące i naprawcze, wpływa na poprawę elastyczności i gładkości skóry, prunus amygdalus dulcis oil – olej ze słodkich migdałów, zawiera kwasy: olejowy, linolowy, palmitynowy, witaminy: E, PP, z grupy B, potas, magnez, wapń, żelazo, fosfor, odżywia, odnawia komórki, poprawia ukrwienie skóry, natłuszcza, nawilża, pełni funkcję ochronną, panthenol – humektant, substancja nawilżająca, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, polyquaternium-10 – jest kationowym środkiem kondycjonującym do skóry, zwiększa objętość i jakość piany, PEG-40 hydrogenated castor oil – pochodna oleju rycynowego, pełni funkcję oczyszczającą i jest nośnikiem substancji aktywnych, PEG-200 hydrogenated glyceryl palmate – substancja zmiękczająca, sodium sulfate – związek chemiczny mający postać proszku, stosowany m.in. do tworzenia barwników, detergentów, wykorzystywany również również jako wypełniacz, może podrażniac wrażliwą skórę, sodium chloride – substancja polerująca, ścierająca, redukująca nieprzyjemny zapach, może wysuszać skórę i włosy bądź działać drażniąc, citric acid – kwas cytrynowy, usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę, sodium benzoate – sól sodowa kwasu benzoesowego, konserwant, butylphenyl methylopropional – lilial, składnik kompozycji zapachowej, może uczulać, geraniol – =||=||=, parfum – =||=||=

Podsumowanie: Gorąco polecam tę piankę wszystkim wrażliwcom. Pomimo sodium chloride i sodium sulfate w składzie (notabene na samym końcu) – nie podrażnia! Przynajmniej mnie.

10

Słowem wstępu: Z peelingami z Ziaji miewam się różnie – jedne mi służą, inne nie. Ten – kupiłam w ciemno, bez wcześniejszego czytania opinii w sieci.

Estetyka opakowania: Genialne, minimalistyczne, urocze.

Zapach: Neutralny, praktycznie niewyczuwalny.

Zapewnienia producenta: Składniki aktywne zawarte w peelingu enzymatycznym Ziaja Ulga Dla Skóry Wrażliwej: papaina – keratynolityczny enzym roślinny, antyleukina 6 – biologiczny czynnik ochronny (B.P.F) z algi Laminaria Ochroleuca, gliceryna, alantoina, prowitamina B5.

Preparat hypoalergiczny, bezzapachowy. 0% barwników, silikonów, olejów mineralnych. Peeling enzymatyczny Ziaja Ulga Dla Skóry Wrażliwej to oczyszczanie i odnowa skóry wrażliwej:

– delikatnie złuszcza komórki naskórka
– wygładza, nawilża i wyraźnie zmiękcza skórę
– ułatwiając wnikanie substancji aktywnych wzmacnia skuteczność pielęgnacyjną

Działanie: Delikatnie złuszczał martwy naskórek, pozostawiając skórę twarzy miękką i przyjemną w dotyku.

Składaqua, glycerin – gliceryna, humektant, nawilża, polysorbate 20 – nietoksyczny, nowoczesny emulgator otrzymywany z oleju kokosowego, stosowany jest do emulgowania i utrwalania emulsji O/W, nie podrażnia i jest najłagodniejszy ze wszystkich polysorbate, carbomer/papain crosspolymer, 1,2-hexanediol – rozpuszczalnik & substancja konserwująca, nadaje skórze uczucie jedwabistości, caprylyl glycol – kwas tłuszczowy, działa nawilżająco i natłuszczająco, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, algin – sól sodowa kwasu alginowego otrzymywanego z wodorostów morskich, słabo rozpuszcza się w zimnej wodzie, lepiej w ciepłej tworząc lepką ciecz, tworzy ochronny, stabilny film, ricinus communis (castor) seed oil – zimnotłoczony olej rycynowy, allantoin – alantoina, panthenol – pantenol, laminaria ochroleuca extract – wyciąg z alg złotych, zapobiega podrażnieniom, wiąże wilgoć, przez co działa nawilżająco, odżywia i wygładza skórę, aktywuje produkcję menaliny, dzięki czemu skóra szybciej się opala, caprylic/capric triglyceride – doskonała naturalna roślinna substancja zmiękczająca i ułatwiająca rozpuszczanie, dopuszczona przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne, propylene glycol – glikol propylenowy, humektant, właściwości nawilżające, glycyrrhiza glabra (licorice) root extract – ekstrakt z korzeni lukrecji, łagodzi podrażnienia, przyśpiesza gojenie, zmniejsza zaczerwienienia, regeneruje, rozjaśnia, carbomer – karbomer, pełniący funkcję zagęszczającą i stabilizującą, glyceryl caprylate – emolient i regulator, methylparaben – konserwant, diazolidinyl urea – przeciwbakteryjny środek konserwujący, ethylparaben – konserwant, sodium hydroxide – wodorotlenek sodu, regulator pH,

Podsumowanie: Być może wrócę ;)

16

Zużyłam również cały ogrom maseczek w saszetkach widocznych na zdjęciu powyżej. Żadnej z nich jednak nie zrecenzuję w dzisiejszym wpisie, ponieważ ilość składów do przeanalizowania jest wprost przerażająca i zastanawiam się nad oddzielną notką poświęconą tego typu produktom. Używałyście/używaliście którejś z nich?

You Might Also Like