hairoutine recenzje kosmetyków

⌿ projekt denko ⌿ JOICO CLINISCALP ⌿ GUHL ⌿ L’OREAL ELSEVE ⌿ BIOVAX ⌿ GLISS KUR ⌿ DOVE ⌿ BAMBINO ⌿ BATISTE ⌿ NIVEA

28 października 2015

Wpisy z serii projekt denko należą do jednocześnie najprzyjemniejszych i najzłośliwszych w przygotowaniu. Od strony technicznej jest to coś, co uwielbiam – fotografie ze statywem, obróbka graficzna, natomiast od praktycznej zmora odczytywania składu. Mam jednak nadzieję, że tak, jak wszystkie dotychczas, także i ten przypadnie Wam do gustu. Bo sporo się przy nim napracowałam, oj sporo…


Zaczniemy od produktów Joico, o których wspominałam latem. Dlaczego musieliście czekać aż taki szmat czasu na recenzję? Po pierwsze, zarówno szampon jak i odżywka (choć szampon zdecydowanie bardziej) były bardzo, podkreślam BARDZO wydajne. Po drugie – wiecie, brak weny. Jednak zarówno wydajność jak i brak natchnienia nie zmieniły moich uczuć do tych produktów (jakkolwiek nienormalnie to brzmi). Jak wiecie, otrzymałam je w prezencie, poza tym jak mnie znacie, niechętne wydaję ponad 100 zł na produkty do włosów – wolę dołożyć i zmarnować je na kolejną buteleczkę perfum, których pewnie nigdy nie zużyję, bo w połowie użytkowania ich zapach mi się znudzi. Mam dla Was dobrą wiadomość – mianowicie, jeśli poniższa recenzja przekona Was do tego duetu, to można go kupić w niezłej promocji, o tutaj.

SZAMPON Cliniscalp Purifying Scalp Cleanse CT

Słowem wstępu: Zapobiega wypadaniu włosów poddawanym zabiegom chemicznym. Oczyszcza skórę głowy z DHT oraz zanieczyszczeń środowiska, które mogą być odpowiedzialne za utratę włosów. Tworzy optymalne środowisko skóry głowy dla wzrostu zdrowych, mocniejszych włosów.

Sposób użycia: Nałożyć na mokrą skórę głowy i włosy, spienić a następnie dokładnie spłukać. Dla uzyskania najlepszego efektu stosować wraz z Cliniscalp Balancing Scalp Nourish do włosów poddawanych zabiegom chemicznym.

Estetyka opakowania: Solidne, minimalistyczne i eleganckie opakowanie.

Zapach: Słodko-miętowy, nieco tandetny, ale wciąż znośny.

Działanie: Bez oporów można napisać, że wyjątkowe. Ten szampon dosłownie czuć na skórze głowy. Orzeźwia, pobudza, odświeża, ogrzewa?

Skład: wodasodium laureth sulfate – bardzo mocna substancja myjąca, detergent, może, ale nie musi wysuszać skórę, decyl glucoside – substancja powierzchniowo czynna, ma delikatne właściwości myjące, lauramide mea – antystatyczna/regulująca lepkość/ środek powierzchniowo czynny/ zwiększająca pienienie, cocamidopropyl betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, biotin – biotyna, związek chemiczny pochodzenia organicznego, w formie białego proszku. wzmacnia i kondycjonuje, skórę, stosowana w leczeniu łojotoku, pyridoxine hcl – witamina B6/pirydoksyna, ma działanie przeciwłojotokowe, jest niezbędna w procesie produkcji włosa, gdyż bierze udział w podziale komórek w mieszkach włosowych, hedera helix extract – ekstrakt z bluszczu pospolitego, zawiera: specyficzne flawonoidy, saponiny – hederyny, kwasy polifenolowe, niewielkie ilości jodu, alkaloidów, poliacetyleny, fitosterole, seskwiterpeny, wykazuje działanie przeciwzapalne, bakteriostatyczne, pobudza mikrokrążenie skórne, zapobiega tworzeniu się obrzęków, modyfikuje aktywność kolagenazy i elastazy, hialuronidazy (enzymów rozkładających kluczowe elementy budulcowe skory właściwej), glycoproteins – białka o właściwościach nawilżających, retinyl palmitate – pochodna retinolu, witaminy A, tocopherol – tokoferol, witamina E otrzymywana z olejów roślinnych, silny antyoksydant, gingko biloba leaf extract – ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego; poprawia jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia naczynia krwionośne, aloe barbadensis leaf extract – ekstrakt z liści aloesu, mentha piperita (peppermint) oil – olej z mięty pieprzowej, helianthus annuus (sunflower) seed extract – ekstrakt z nasion słonecznika, humulus lupulus (hops) extract – wyciąg z szyszek chmielu, wzmacniają cebulki włosów, stosuje się je przy wypadaniu, melissa officinalis leaf extract – wyciąg z melisy, substancja aktywna – wywołująca efekt kosmetyczny na skórę, działanie ściągające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, panax ginseng root extract – ekstrakt z korzenia żeń-szenia; stymuluje mieszki włosowe, poprawia ukrwienie głowy, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, phytic acid – kwas fitowy; pozyskiwany między innymi z ziaren zbóż, o silnym działaniu rozjaśniającym przebarwienia, obkurczającym rozszerzone naczynka, antyoksydacyjnym, jest także łagodnym eksfoliantem wykazującym działanie nawilżające, urtica dioica (nettle) extract – ekstrakt z pokrzywy, bogaty w chlorofil, witaminy, minerały, kwasy organiczne, karotenoidy, fitosterole; regeneruje, odmładza, ujędrnia, wheatgermamidopropyl dimethylamine hydrolyzed wheat protein – substancja powierzchniowo czynna z kiełków pszenicy, ma właściwości odżywcze, acetamide mea – humektant, nawilża włosy, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, guar hydroxypropyltrimonium chloride – antystatyk tworzący na włosach ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy, ułatwia rozczesywanie, glycol stearate – stearynian glikolu etylenowego; emolient tłusty, hydrogenated starch hydrolysate – bogaty w sacharydy hydrolizat ze skrobi kukurydzianej; nawilża, wzmacnia wrażliwą skórę, zmiękcza, citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, linoleamidopropyl pg-dimonium chloride phosphate dimethicone – to to pewnie jakiś składnik wymyślony przez naszych przyjaciół z zachodu, dojcze, dojcze, jak na razie żadna z polskich blogerek kosmetycznych nie odgadła jego przeznaczenia, a w sieci zagranicznej udało mi się wyszukać, że pełni funkcję kondycjonującego włosy agenta (rotfl), PEG-8 – składnik nawilżający, łatwo wiążący wodę, poprawia nawilżenie skóry, zapobiega wysychaniu kosmetyku, PPG-1-1 PEG-9 lauryl glycol ether – emulgator, PPG-5-ceteth-10 phosphate – surfaktant, agent wytwarzający emulsję (lol), caprylyl glycol – glikol kaprylowy (może być komadogenny, tzn powodować powstawanie zaskórników), polyquaternium-11 – substancja antystatyczna o właściwościach antybakteryjnym, polyquaternium-22 –  chroni skórę głowy przed przesuszaniem i swędzeniem, silicone quaternium-16 – polimerowa czwartorzędowa sól amonowa, może powodować łagodne podrażnienie, sodium polyacrylate – nawilża, kondycjonuje, odżywia, zatrzymuje wilgoć, tworzy film, undeceth-11 – emolient, surfaktant i kondycjoner w jednym, undeceth-5 – surfaktant, butylene glycol/buthylene glicol – glikol butylenowy, humektant, nawilża, utrzymuje wilgoć, butylooctanol – alkohol, humektant, disodium EDTA – konserwant, którego powinny unikać kobiety w ciąży i karmiące piersią, tetrasodium EDTA – pełni funkcje stabilizatora, zapobiega zmianie barwy i zapachu kosmetyku, dmdm hydantoin – hydantoina dmdm, konserwant, iodopropynyl butylcarbamate – konserwant; zabezpiecza preparat przed zepsuciem przez mikroorganizmy i utrzymuje dany produkt w jak najlepszym stanie jakościowym, barwniki: niebieski & żółty

Podsumowanie: Szampon dokładnie oczyści skórę głowy, zapobiegając włosom elektryzowanie się, wzmocni skórę, poprawiając jej kondycję, zapobiegając łojotokowi, nawilżając, poprawiając jej jędrność i elastyczność, wzmacniając naczynia krwionośne, cebulki włosów. Działając przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo regeneruje, odmładza skórę, wzmacnia włosy, ułatwiając ich rozczesywanie, zmiękcza, tworzy wokół włosów ochronny film. Czy do niego wrócę? Na 100%.

ODŻYWKA Cliniscalp Balancing Scalp Nourish CT

Słowem wstępu: Zapobiega wypadaniu włosów poddawanym zabiegom chemicznym. Odżywia, równoważy i chroni skórę głowy. Tworzy optymalne środowisko skóry głowy dla wzrostu zdrowych, mocniejszych włosów.

Sposób użycia: Stosować po użyciu Cliniscalp Purifying Scalp Cleanse CT. Nałożyć na mokrą skórę głowy oraz włosy, pozostawić na 1-3 minuty a następnie dokładnie spłukać.

Estetyka opakowania: Solidne, minimalistyczne i eleganckie opakowanie.

Zapach: Słodko-miętowy, nieco tandetny, ale wciąż znośny.

Działanie: Podobne do szamponu, jednakże odczuwalnie mocniejsze.

Skład: wodacetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, emolient, wygładza, zmiękcza, cetyl alcohol – emolient tłusty, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, dicetyldimonium chloride – chlorek-diheksadecylodimetyloamonu; substancja powierzchniowo-czynna, może powodować podrażnienie oczu i błon śluzowych, helianthus annuus seed oil – olej słonecznikowy, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf oil – olej z liści rozmarynu lekarskiego, hedera helix extract – ekstrakt z bluszczu pospolitego, zawiera: specyficzne flawonoidy, saponiny – hederyny, kwasy polifenolowe, niewielkie ilości jodu, alkaloidów, poliacetyleny, fitosterole, seskwiterpeny, wykazuje działanie przeciwzapalne, bakteriostatyczne, pobudza mikrokrążenie skórne, zapobiega tworzeniu się obrzęków, modyfikuje aktywność kolagenazy i elastazy, hialuronidazy (enzymów rozkładających kluczowe elementy budulcowe skory właściwej), glycoproteins – białka o właściwościach nawilżających, aloe barbadensis leaf juice – sok z liści aloesu, mentha piperita (peppermint) oil – olej z mięty pieprzowej, panax ginseng root extract – ekstrakt z korzenia żeń-szenia; stymuluje mieszki włosowe, poprawia ukrwienie głowy, humulus lupulus (hops) extract – wyciąg z szyszek chmielu, wzmacniają cebulki włosów, stosuje się je przy wypadaniu, melissa officinalis leaf extract – wyciąg z melisy, substancja aktywna – wywołująca efekt kosmetyczny na skórę, działanie ściągające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, salvia officinalis (sage) leaf extract – wyciąg z liści szałwii lekarskiej, retinyl palmitate – pochodna retinolu, witaminy A, palmitamidopropyltrimonium chloride – tenzyt kationowy, czynnik kondycjonujący w preparatach do włosów, biotin – biotyna, związek chemiczny pochodzenia organicznego, w formie białego proszku. wzmacnia i kondycjonuje, skórę, stosowana w leczeniu łojotoku, hydroxyethylcellulose – hydroksyetyloceluloza – wpływa na konsystencję odżywki, gingko biloba leaf extract – ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego; poprawia jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia naczynia krwionośne, sorbitol – w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia, nadmiernie wysuszoną, wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka, penetruje do głębszych partii warstwy rogowej naskórka, menthol – mentol, posiada działanie lekko drażniące, chłodzące, przeciwobrzękowe, przeciwświądowe, znieczulające, jak również dezynfekujące i odświeżające, helianthus annuus (sunflower) seed extract – ekstrakt z nasion słonecznika, hydrolyzed wheat protein – hydrolizowane proteiny pszenne, o działaniu regenerującym, urtica dioica (nettle) extract – ekstrakt z pokrzywy, bogaty w chlorofil, witaminy, minerały, kwasy organiczne, karotenoidy, fitosterole; regeneruje, odmładza, ujędrnia, phytic acid – kwas fitowy; pozyskiwany między innymi z ziaren zbóż, o silnym działaniu rozjaśniającym przebarwienia, obkurczającym rozszerzone naczynka, antyoksydacyjnym, jest także łagodnym eksfoliantem wykazującym działanie nawilżające, pyridoxine hcl – witamina B6/pirydoksyna, ma działanie przeciwłojotokowe, jest niezbędna w procesie produkcji włosa, gdyż bierze udział w podziale komórek w mieszkach włosowych, behentrimonium methosulfate – tensyd, substancja antystatyczna, półsyntetyczny składnik pochodny od oleju z nasion rzepaku, stosowany w produktach do pielęgnacji włosów, jego zadaniem jest zmiękczać, ułatwiać rozczesywanie i zapobiegać elektryzowaniu się włosów, jest również substancją aktywnie myjącą, odpowiedzialną za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów, dimethicone – silikon rozpuszczalny w wodzie, tworzy na powierzchni skóry/włosa film, lecz nie powoduje zaskórników, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, tocopherol – tokoferol, witamina E otrzymywana z olejów roślinnych, silny antyoksydant, glyceryl stearate – składnik z tłoczenia oleju kokosowego, słonecznikowego, nawilża, utrzymujące wilgoć, ceteth-10 phosphate – emulgator, dicethyl phosphate – emulgator i stabilizator emulsji, acetamide mea – humektant, nawilża włosy, butylene glycol/buthylene glicol – glikol butylenowy, humektant, nawilża, utrzymuje wilgoć, caprylyl glycol – glikol kaprylowy (może być komadogenny, tzn powodować powstawanie zaskórników), PPG-1-1 PEG-9 lauryl glycol ether – emulgator, phenyl trimethicone – trimetikon fenylowy jest pochodną krzemionki i silikonem często spotykanym w preparatach do pielęgnacji i stylizacji włosów, zmywalny szamponem z lekkim detergentem myjącym, propylene glycol – glikol propylenowy, nawilża, ułatwia transport substancji wgłąb włosa, substancja zapachowa, sodium polyacrylate – nawilża, kondycjonuje, odżywia, zatrzymuje wilgoć, tworzy film, PEG-100 stearate – emulgator, składnik umożliwiający powstanie emulsji, PEG-8 – składnik nawilżający, łatwo wiążący wodę, poprawia nawilżenie skóry, zapobiega wysychaniu kosmetyku, tetrasodium EDTA – pełni funkcje stabilizatora, zapobiega zmianie barwy i zapachu kosmetyku, diazolidinyl urea – konserwant, zabezpiecza preparat przed nadkażeniem bakteryjnym, np. przy wkładaniu palca do kosmetyku, methylparaben – metyloparaben, konserwant, propylparaben – konserwant, barwniki: żółty & niebieski

Podsumowanie: Podobny skład do szamponu, kilka łatwych do zmycia silikonów. Biorąc pod uwagę całokształt jestem jak najbardziej na tak.

Kolejne cztery produkty to odżywka do włosów Guhl, koncentrat L’oreal, maska BIOVAX z orchideą i Garnier Fructis Gęste & Zachwycające, której recenzję znajdziecie tutaj.

ODŻYWKA-BALSAM DO WŁOSÓW BLOND FARBOWANYCH GUHL

Słowem wstępu: Przywieziona z Niemiec, jedna z moich faworytek.

Estetyka opakowania: Niczym nie różni się od profesjonalnych produktów prosto z salonu.

Zapach: Typowo fryzjerski.

Działanie: Idealnie zmiękcza, wygładza i nabłyszcza włosy.

Skład: wodacetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, emolient, wygładza, zmiękcza, behentrimonium chloride – chlorek dokozylotrimetyloamoniowy, konserwant, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, wine – wyciąg z owoców winogron z Chardonnay, steartrimonium chloride – znany jako Quaternium 10, antystatyk, substancja zapachowa, isopropyl myristate – mirystynian izopropylu właściwości emulgujące i zmiękczające, paraffinum liquidum – parafina, działanie zmiękczające i antystatyczne, methylparaben – metyloparaben, konserwant, propylene glycol – glikol propylenowy, nawilża, ułatwia transport substancji wgłąb włosa, substancja zapachowa, Quaternium – 80 – zapobiega elektryzowaniu się włosów, odżywia, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, propylparaben – konserwant, lactic acid – kwas mlekowy, jest jednym z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego w skórze i włosach, dlatego dodany do maski/odżywki uelastycznia łodygi włosów oraz stymuluje cebulki do wzrostu, amodimethicone – silikonowy czynnik prostujący włosy, można go spokojnie używać, ale pamiętając o regularnym usuwaniu go z włosów za pomocą czyszczących szamponów zawierających coco-betaine, methylisothiazolinone – konserwant, sodium hydroxide – regulator pH, sodium lactate – mleczan sodu, hydrofilowa substancja nawilżająca o działaniu zmiękczającym i złuszczającym, sodium PCA – sól sodowa PCA – sól sodowa kwasu piroglutaminowego – fizjologiczny składnik NMFu* – naturalnego czynnika nawilżającego skórę, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie odżywki, trideceth-12 – substancja myjąca, chamomilla recutita flower extract / chamomilla recutita (matricaria) extract – ekstrakt z rumianku pospolitego, reguluje wydzielanie sebum skóry głowy, glycine – aminokwas, urea – mocznik, fructose – fruktoza, niacynamid/niacinamide – witamina B3, wzmacnia cebulki włosów, stymuluje wzrost, odżywia, inositol – inozytol; substancja odżywcza rozpuszczalna w wodzie wchodząca w skład witamin z grupy B, sodium benzoate – benzoesan sodu, konserwant, barwniki: żółty, brązowy

Podsumowanie: Minus za benzoesan sodu i beka z inozytolu. A tak poza tym konkretna odżywka ;)

KONCENTRAT DO WŁOSÓW L’OREAL ELSEVE

Słowem wstępu: Kolejny produkt, który ‚wykańczałam’ po mamie.

Estetyka opakowania: Wow. Może sama buteleczka jest prosta, ale sam dzióbek przypomina raczej dozownik jakiegoś podkładu z Max Factor ;p

Zapach: Typowy dla L’Oreal Elseve przeciw plątaniu się włosów, bardzo podobny do zapachu szamponu.

Działanie: Wow x2. Nie spodziewałam się po L’Oreal takiego produktu. Natychmiast, odczuwalnie regeneruje splątane, szorstkie kudły.

Skład: wodaisopropyl myristate – mirystynian izopropylu właściwości emulgujące i zmiękczające, dimethicone – silikon rozpuszczalny w wodzie, tworzy na powierzchni skóry/włosa film, lecz nie powoduje zaskórników, C13-14 isoparaffin* – środek rozpuszczający, emolient, rzadki w kosmetyce lipid, substancja natłuszczająca, nawilżająca, wygładzająca, nadająca włosom miękkość, elastyczność i gładkość, badania na zwierzętach wykazały niską toksyczność C13-14 ISOPARAFFIN, jednak inne badania nie odnotowały negatywnych skutków ubocznych tego składniku, phenoxyetanol – fenoksyetanol, delikatny konserwant, eugenol – posiada charakterystyczny zapach goździków, trideceth-6 – emulgator (substancja myjąca, umożliwia powstanie emulsji), polyacrylamide – poliakrylamid, zawiera śladowe ilości nieprzereagowanego akrylamidu, genotoksyczną subtancję rakotwórczą, limonene – limonen, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, benzyl salicylate – składnik pochodzenia naturalnego – olejek eteryczny z goździka, używany jako konserwant, substancja zapachowa, substancja pochłaniająca promienie UV, filtr przeciwsłoneczny, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, może uczulać, amodimethicone – silikonowy czynnik prostujący włosy, można go spokojnie używać, ale pamiętając o regularnym usuwaniu go z włosów za pomocą czyszczących szamponów zawierających coco-betaine, 2-oleamido-1,3-octadecanediol – lipid, citronellol – cytronelol, imituje zapach róży i geranium, może uczulać, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie preparatu, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, laureth-7 – substancja zwilżająca – ułatwia kontakt mytej powierzchni z roztworem myjącym, przez co ułatwia usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry i włosów, hexyl cinnamal – aldehyd, będący składnikiem kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, może uczulać, glyceryl linoleate – pochodna kwasu linolowego, uzupełnia lipidy cementu międzykomórkowego, wzmacniając barierę naskórkową, działa emoliencyjnie, glyceryl oleate – emulgator, emolient, nawilża, utrzymuje wilgoć, glyceryl linolenate – emulgator, emolient, substancja zapachowa, barwnik

Podsumowanie: Dwie substancje potencjalnie rakotwórcze, w tym jeden testowany na zwierzętach – to jakiś żart? Nigdy więcej nie kupię tego g*wna, choćby nie wiem jak regenerowało włosy. Czytajcie składy, serio.

MASKA DO WŁOSÓW BIOVAX BIAŁE TRUFLE & ORCHIDEA

Słowem wstępu: Pierwsze co przyszło mi do głowy po napisaniu nazwy tej maski to ‚u, na bogato’. I gdyby nie fakt, że dzięki Bogu jako pierwszą przetestowałam maseczkę z drobinkami złota, prawdopodobnie ta wersja raz na zawsze zakończyłaby moją przygodę z mini-Biovaxami.

Estetyka opakowania: Uroczy, malutki słoiczek w średnio zachwycającym odcieniu buraków.

Zapach: Obłędny, kwiatowy.

Działanie: Na moich włosach – tragedia. Ta maska to jakaś pomyłka. Nie czułam nic przyjemnego we wcieraniu różowych grudek w poszczególne pasma, ani tym bardziej nie widziałam żadnej poprawy po jej zużyciu.

Skład: wodacetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, emolient, wygładza, zmiękcza, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, ceteareth-20 – emulgator, Quaternium-87 – pozyskiwany z warzyw kationowy związek amonu, łatwo rozpuszczający się w wodzie, nie nagromadza się na włosach, ułatwia rozczesywanie, nadaje objętości, połysku i miękkości, ponadto przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, glycol distearate – distearynian glikolu, emolient tłusty, mogący powodować powstawanie zaskórników, tworzy film ochronny, kondycjonuje włosy, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie maski, orchis mascula flower extract – ekstrakt z purpurowej orchidei, (rzekomo) wyciąg z tych egzotycznych, królewskich kwiatów działa wyjątkowo nawilżająco i zmiękczająco na włosy, hamuje działanie wolnych rodników, przyczyniając się do dłuższego zachowania młodości włosów (ale ściema, przecież włosy nie żyją); tuber magnatum extract – wyciąg z białych trufli, jeden z najrzadszych komponentów na świecie, symbol prestiżu i wyrafinowanego smaku, należy do najbogatszych źródeł witamin z grupy B, działających na włosy upiększająco i wzmacniająco, poprawia wytrzymałość włosów, chroni przed kruchością i łamliwością, dzięki bogactwu soli mineralnych i aminokwasów, dogłębnie odżywia i nawilża, wydobywając ich naturalne piękno i blask, prunus amygdalus dulcis oil – olej migdałowy, betaine – betaina, silnie nawilżająca włosy, lawsonia inermis leaf extract – ekstrakt z liści lawsonii bezbronnej, ma działanie wygładzające, nabłyszczające i pogrubiające włosy, kondycjonuje skalp, wzmacnia cebulki włosowe, sorbitan stearate – stearynian sorbitanu – emulgator w emulsjach typu W/O (woda w oleju), jest także substancją myjącą, oczyszczającą, synthetic wax – wosk syntetyczny – emolient tłusty, tworzy na skórze i włosach film, zmiękcza, kondycjonuje, wygładza, zapobiega odparowywaniu wody z włosów i skóry, stosowany na twarz może powodować zaskórniki, polysorbate 60 – emulgator, składnik umożliwiający powstanie emulsji; niejonowa substancja powierzchniowo czynna, bezpieczna dla środowiska, biodegradowalna; substancja hydrofilowa (rozpuszczalna w wodzie), istnieją badania potwierdzające, że jest to substancja dobrze tolerowana przez skórę i błony śluzowe i bezpieczna, nie wykazująca działania rakotwórczego, aczkolwiek istnieją też opinie, że powoduje alergie i świąd skóry oraz stymuluje wzrost nowotworów – uznawany za składnik potencjalnie szkodliwy, substancja zapachowa, sodium benzoate – benzoesan sodu, konserwant, potassium sorbate – sól potasowa kwasu sorbowego, konserwant, uniemożliwia mikroorganizmom przetrwanie w kosmetyku, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, może uczulać, phenoxyetanol – fenoksyetanol, delikatny konserwant, methylchloroisothiazolinone – metylochloroizotiazolizon – konserwant, methylisothiazolinone – konserwant, citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, talc – talk, absorbuje wilgoć, zmniejsza tłustość kosmetyku, barwniki, hexyl cinnamal – aldehyd, będący składnikiem kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, może uczulać

Podsumowanie: Substancja stymulująca wzrost nowotworów, talk, mnóstwo konserwantów i słabe działanie? Tej masce podziękuję.

O i czas na super-trójcę, czyli odżywki bez spłukiwania. Jedyne, jaką samodzielnie wykończyłam to ta z Dove, dwie pozostałe to tzw. dokończki po mamie. Nienawidzę dokańczać po niej kosmetyków, ale jak mus to mus. Wiecie, że nienawidzę zawalonej prawie-skończonymi buteleczkami łazienki… Zaczniemy od Gliss Kurów, skończymy na Dove, niczym wisienką na torcie.

GLISS KUR SHEA KASZMIR

Słowem wstępu: Lubiłam ją, lubiłam tak bardzo, że w momencie, gdy zabrała ją po raz kolejny do pracy prawie zalałam się łzami. Bo to dobra odżywka była.

Estetyka opakowania: Gliss Kury są super i każdy o tym wie.

Zapach: Taki trochę… mydlany?

Działanie: Rozplątuje splątane po myciu włosy, czyli spełnia swoje zadanie. Niczego więcej od niej nie oczekuję.

Skład: wodacyclomethicone – cyklometikon – lekki, lotny silikon, po jakimś czasie wyparowuje z powierzchni włosa, phenyl trimethicone – trimetikon fenylowy jest pochodną krzemionki i silikonem często spotykanym w preparatach do pielęgnacji i stylizacji włosów, zmywalny szamponem z lekkim detergentem myjącym, butyrospermum parkii – masło shea, hydrolyzed keratin – hydrolizowana keratyna, nawilża, odbudowuje, nabłyszcza, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, dimethinocol – silikon, zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni, na której został użyty, dlatego jego działanie można określić jako widocznie kondycjonujące i nawilżające włosy, choć nierozpuszczalny w samej wodzie, z łatwością wymywany jest za pomocą delikatnego szamponu do włosów, należy do grupy tzw. przyjaznych silikonów, których nie należy się obawiać, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone – emulgator, lactic acid – kwas mlekowy, jest jednym z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego w skórze i włosach, dlatego dodany do maski/odżywki uelastycznia łodygi włosów oraz stymuluje cebulki do wzrostu, polyquaternium-16 – silikon używany w produktach do stylizacji włosów, substancje z grupy polyquaternium mogą mieć tendencje do nadbudowywania, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie maski, sodium benzoate – benzoesan sodu, konserwant, substancja zapachowa, benzyl salicylate – składnik pochodzenia naturalnego – olejek eteryczny z goździka, używany jako konserwant, substancja zapachowa, substancja pochłaniająca promienie UV, filtr przeciwsłoneczny, hexyl cinnamal – aldehyd, będący składnikiem kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, może uczulać, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, limonene – limonen, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, może uczulać, alpha isomethyl ionone – składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, phenoxyetanol – fenoksyetanol, delikatny konserwant, coumarin – kumaryna, środek zapachowy, stosowany między innymi w mydłach, perfumach, kumaryna została odkryta w ponad 80 gatunkach roślin, citronellol – cytronelol, imituje zapach róży i geranium, może uczulać, barwniki

Podsumowanie: Szkoda, że jest silikon z grupy polyquaternium & benzoesan sodu. Nie wiem jak wyglądał skład tej odżywki w starej wersji (my miałyśmy nową formułę).

GLISS KUR GŁĘBOKO REGENERUJĄCY

Słowem wstępu: Szczerze? Było go tak mało, że nie zdążyłam zwrócić uwagi na jego działanie.

Estetyka opakowania: Ciemna, elegancka buteleczka. Jak dla mnie za ciemna.

Zapach: Wydaje się ciut intensywniejszy od odżywki zrecenzowanej wyżej.

Działanie: Także ten… Wspaniałe, tak!

Skład: wodacyclomethicone – cyklometikon – lekki, lotny silikon, po jakimś czasie wyparowuje z powierzchni włosa, phenyl trimethicone – trimetikon fenylowy jest pochodną krzemionki i silikonem często spotykanym w preparatach do pielęgnacji i stylizacji włosów, zmywalny szamponem z lekkim detergentem myjącym, serine – składnik zapachowy & środek kondycjonujący do włosów, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, cocodimonium hydroxypropyl hydrolyzed keratin – substancja antystatyczna, wygładza włosy, hydrolyzed keratin – hydrolizowana keratyna, nawilża, odbudowuje, nabłyszcza, dimethiconol – silikon rozpuszczalny w wodzie, chroni przed czynnikami zewnętrznymi jak wiatr, mróz, słońce, wygładza, nadaje połysk, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone – emulgator, lactic acid – kwas mlekowy, jest jednym z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego w skórze i włosach, dlatego dodany do maski/odżywki uelastycznia łodygi włosów oraz stymuluje cebulki do wzrostu, polyquaternium-16 – silikon używany w produktach do stylizacji włosów, substancje z grupy polyquaternium mogą mieć tendencje do nadbudowywania, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie maski, substancja zapachowa, benzoesan sodu, linalol, aldehyd, alpha coś tam coś tam, olejek eteryczny, alkohol benzylowygeraniol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach pelargonii, kumaryna, cytronelol i barwniki

Podsumowanie: Nie chciało mi się analizować końcówki składu, bo jest ona niemalże identyczna, jak w przypadku wersji z masłem shea i kaszmirem. Ogólnie Gliss Kury mają do siebie bardzo zbliżony skład i działanie.

DOVE NOURISHING OIL CARE – ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA

Słowem wstępu: Lubię całą serię, więc postanowiłam dać szansę odżywce bez spłukiwania, ot cała historia.

Estetyka opakowania: Miła dla oka, żółta buteleczka. Szału nie robi.

Zapach: Delikatny i kremowy.

Działanie: Lubiłam tą odżywkę, pozytywnie wpływała na rozczesywanie i dociążała hery, a to w odżywkach bez spłukiwania cenię sobie najbardziej!

Skład: wodacyclopentasiloxane – cykliczny polidimetylosiloksan – silikon lotny, phenyl trimethicone – trimetikon fenylowy jest pochodną krzemionki i silikonem często spotykanym w preparatach do pielęgnacji i stylizacji włosów, zmywalny szamponem z lekkim detergentem myjącym, dimethicone – silikon rozpuszczalny w wodzie, tworzy na powierzchni skóry/włosa film, lecz nie powoduje zaskórników, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, prunus amygdalus dulcis oil – olej migdałowy, argania spinosa kernel oil – olej arganowy, cocos nucifera oil – olej kokosowy, trehalose – disacharyd, działanie nawilżające powierzchniowo, gluconolactone – glukonolacton – humektant, antyoksydant, adipic acid – kwas adypinowy – zmiękcza, tworzy ochronny film, wykazuje działanie antystatyczne, regulator pH, stabilizuje pH w kosmetykach, sodium sulfate – substancja myjąca, PEG/PPG-18/18 Dimethicone – silikon, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie maski, polyquaternium-16 – silikon używany w produktach do stylizacji włosów, substancje z grupy polyquaternium mogą mieć tendencje do nadbudowywania, sodium chloride – chlorek sodu, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, wpływa na konsystencję kosmetyków, może podrażniać, disodium EDTA – konserwant, którego powinny unikać kobiety w ciąży i karmiące piersią, benzophenone-4 – filtr UV, chroniący skórę/włosy przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego, absorbuje szkodliwe promieniowanie oraz chroni kosmetyk przed szkodliwym wpływem światła, substancja zapachowa, dmdm hydantoin – hydantoina dmdm, konserwant, butylene glycol/buthylene glicol – glikol butylenowy, humektant, nawilża, utrzymuje wilgoć, iodopropynyl butylcarbamate – konserwant; zabezpiecza preparat przed zepsuciem przez mikroorganizmy i utrzymuje dany produkt w jak najlepszym stanie jakościowym, alpha isomethyl ionone – składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, hexyl cinnamal – aldehyd, będący składnikiem kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, może uczulać, hydroxycitronellal – składnik zapachowy, imituje zapach konwalii, limonene – limonen, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać

Podsumowanie: Nie dość, że dobra, to jeszcze analizując skład zorientowałam się, że Dove to marka Unilever, firmy wspierającej Kampanię HeForShe. Kolejny plus :)

Szampony! Czyli coś, co tygryski lubią najbardziej. Jeśli interesuje Was recenzja L’Oreal Nutri-Blask, serdecznie zapraszam tutaj. Zacznę od szamponu Bambino, który jest chyba najbardziej wydajnym szamponem, z jakim miałam do czynienia przez cały okres świadomej pielęgnacji, czyli od 2012 roku!

Słowem wstępu: Kupiłam go pod wpływem impulsu w trakcie wycieczki do sklepu z żywnością, ubrankami, zabawkami i kosmetykami dla dzieci. Nie pytajcie, co tam robiłam.

Estetyka opakowania: Przesłodka buteleczka, przywołująca na myśl słoiczek z kremem, którego kiedyś, dawno, dawno temu używałam zimą jako dziecko.

Zapach: Słodki, duszący, trudny do zapomnienia.

Działanie: Trzeba umieć używać tego szamponu, żeby już na wstępie się nie zniechęcić. Nałożony bezpośrednio na lekko zwilżoną skórę głowy przyniesie jedynie nerwy, splątane włosy, a tego raczej nie chcemy. Doskonale sprawdza się przy metodzie kubeczkowej lub ze sporą ilością wody – tylko wtedy się pieni i tylko wtedy spełnia swoje oczyszczające zadanie.

Skład: wodadecyl glucoside – substancja powierzchniowo czynna, ma delikatne właściwości myjące, sodium myreth sulfate – kuzyn SLeS – detergent syntetyczny, peg-200 hydrogenated glyceryl palmate – substancja zmiękczająca, peg-80 sorbitan laurate – emulgator, peg-90 glyceryl isostearate – myjący, disodium PEG 5 lauryl citrate sulfosuccinate – emulgator, PEG-40 hydrogenated castor oil – uwodorniony olej rycynowy, substancja odtłuszczająca usuwająca zanieczyszczenia tłuszczowe z powierzchni skóry, sodium benzoate – benzoesan sodu, konserwant, laureth-2 – substancja zwilżająca, citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, polyquaternium-10 – IV-rzędowa sól amoniowa, zmniejsza elektryzowanie się włosów, poprawia rozczesywalność, sodium laureth sulfate – bardzo mocna substancja myjąca, detergent, może, ale nie musi wysuszać skórę, niacynamid/niacinamide – witamina B3, wzmacnia cebulki włosów, stymuluje wzrost, odżywia, bisabobol – jest naturalnym składnikiem ekstraktu z rumianku rzymskiego, działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i łagodzące podrażnienia, substancja zapachowa

Podsumowanie: Jeśli szukasz taniego szamponu, który posłuży Ci przez miesiące, Bambino jest właśnie dla Ciebie!

SUCHY SZAMPON batiste – wersja kwiatowa

Słowem wstępu: Okey, będę szczera. Do kupienia tego mini-batiste skłoniła mnie niejako Emma & jej niezbędniki na czerwony dywan, które opublikowała kiedyś za pośrednictwem Twittera. Byłam ciekawa jak pachnie i … jestem dumna, że go przetestowałam!

Estetyka opakowania: Jest urocze. Malutka buteleczka z cudownym, kwiecistym nadrukiem i przede wszystkim: różowa!

Zapach: Przyjemny, orzeźwiający, kwiecisty!

Działanie: Suchy szampon jak suchy szampon – odświeża, ale nie myje :D

Składbutane – butan, bezbarwny gaz, rozpuszczalnik, pozyskiwany z ropy naftowej, stosowany w aerozolach, w dużych ilościach jest niebezpieczny dla układu nerwowego i może zaburzać rytm serca, produkty z butenem należy aplikować z dużej odległości i nie narażać się wdychanie produktu, isobutane – izobutan, gaz stosowany aerozolach, pozyskiwany z oleju mineralnego, wdychany w nadmiernych ilościach może powodować zawroty głowy i podrażniać oczy i błony śluzowe układu oddechowego, propane – propan, gaz nośny, zastosowanie w kosmetykach w aerozolu, stosowany przede wszystkim w piankach i lakierach do włosów jako substancja umożliwiająca rozpylanie produktu, jest także rozpuszczalnikiem dla innych substancji zawartych w kosmetyku, oryza sativa (rice) starch – puder ryżowy, absorbuje sebum, ogranicza przetłuszczanie skóry głowy, alcohol denat – alkohol, konserwant, ułatwia przenikanie substancji wgłąb włosa, substancja zapachowa, substancja zapachowabutylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, distearyldimonium chloride – chlorek dimetylodiokadecyloamonu, funkcja antystatyczna w kosmetyku, uwaga stosowany w nadmiarze może powodować uszkodzenie płodu, powodować wady rozwojowe w organizmie, wdychanie tej substancji może być szkodliwe dla układu nerwowego (neurotoksyczność), cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów

Podsumowanie: Całkiem wydajny, przyjemny w użyciu szamponik :)

Ostatni szampon, jaki zużyłam, a którego fotografii nie umieściłam (nie pasował mi do kompozycji, wiecie, przesadny perfekcjonizm) to Alterra Volumen Shampoo z papają i bambusem.

Słowem wstępu: Bezsilikonowy, lekki szampon dostałam w prezencie od mamy razem z wszystkimi innymi wersjami. Myślę, że w końcu zużyłam je wszystkie.

Estetyka opakowania: Butelka jest najzwyczajniej w świecie… brzydka ;)

Zapach: O-B-Ł-Ę-D. Owocowo-orzeźwiający, powoduje autentyczny ślinotok przy każdym wdechu.

Działanie: Nie wiem czemu, ale odniosłam wrażenie, że nie oczyszczał do końca włosów, ba, powodował oklap.

Skład: wodasodium coco sulfate (SCS) – substancja myjąca otrzymywana z oleju kokosowego, lauryl glucoside – poliglukozyd laurylowy, środek powierzchniowo czynny pochodzenia naturalnego, o działaniu zwiększającym lepkość produktów, cocamidopropyl betaine / coco-betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, lauroyl sarcosinate – zmiękczający, środek pielęgnacyjny w produktach higieny osobistej, działanie pianotwórcze, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, carica papaya fruit extract – wyciąg z owocu papaji, emolient, bambusa arundinacea (leaf) extract – wyciąg z tropikalnej rośliny Bambus Arundinacea, zwanej potocznie bambusem, jako naturalne źródło krzemu głęboko nawilża włosy, wzmacnia je i zapobiega ich puszeniu, a zawarte w nim antyutleniacze chronią kolor, odbudowuje i uelastycznia kruche, słabe włosy, dzięki dużej zwartości krzemionki, magnifera indica fruit extract – ekstrakt z owoców mango, citrus grandis peel oil – olejek eteryczny ze skórki grejpfruta, działa pobudzająco, hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride – substancja o działaniu odżywczym, ułatwia rozczesywanie, uelastycznia i wzmacnia włosy, panthenyl ethyl ether – działanie antystatytczne, nawilżające, substancja otrzymywana z kwasu pantotenowego, alkohol, substancja zapachowa, limonen, linalol, geraniol, cytral

Podsumowanie: Pomimo całkiem przystępnego składu, raczej nie wrócę już do tego szamponu.

Recenzję odżywki Gęste & Zachwycające znajdziecie tutaj. L’Oreal EVER PURE, jak widać po napisach również przywiozła moja mama.

Estetyka opakowania: Połyskująca tuba z ciekawą oprawą graficzną. Jedyne co mnie wkurzało to podatność na odgniecenia. Lol.

Zapach: Delikatny, miętowy.

Działanie: Co ciekawe, bardzo podobne do działania odżywki z Joico Cliniscalp.

Skład: wodacetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, emolient, wygładza, zmiękcza, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, behentrimonium chloride – chlorek dokozylotrimetyloamoniowy, konserwant, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, cetyl esters – emolient (substancja tworząca na włosach ochronną powłokę) tzw. tłusty, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników, isopropyl myristate – mirystynian izopropylu właściwości emulgujące i zmiękczające, Quaternium – 80 – zapobiega elektryzowaniu się włosów, odżywia, tocopherol – tokoferol, witamina E otrzymywana z olejów roślinnych, silny antyoksydant, ppg-1 trideceth-6 – działa jako emolient, emulgator, ethylhexyl methoxycinnamate – filtr UV, absorbuje promieniowanie, chroniąc kosmetyk przed pogorszeniem się jego jakości, dopuszczalne stężenie w kosmetyku to 10%, polysorbate 20 – emulgator otrzymywany z oleju kokosowego, nie podrażnia i jest najłagodniejszy ze wszystkich polysorbate, polyquaternium-37 – sufraktant kationowy, działa antystatycznie i powłokowo, chlorhexidine dihydrochloride – konserwant pochodzenia chemicznego, środek bakteriobójczy i bakteriostatyczny, limonene – limonen, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać, mentha piperita (peppermint) leaf extract – wyciąg z mięty pieprzowej, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, benzophenone-4 – filtr UV, chroniący skórę/włosy przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego, absorbuje szkodliwe promieniowanie oraz chroni kosmetyk przed szkodliwym wpływem światła, isopropyl alcohol – izopropanol, rozpuszczalnik, konserwant, odkaża, nie dopuszcza do rozwoju grzybów i bakterii, ułatwia penetrację składników wgłąb skóry, włosów np ekstraktów ziołowych czy witamin, może wysuszać, jego działanie jest łagodzone obecnością olejów, paraffinum liquidum – parafina, działanie zmiękczające i antystatyczne, rosmarinus officinalis oil – olej z rozmarynu lekarskiego, methylparaben – metyloparaben, konserwant, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, citronellol – cytronelol, imituje zapach róży i geranium, może uczulać, substancja zapachowa, barwniki

Podsumowanie: Zaskakująco dobry skład! Jeśli tylko trafię na tą odżywkę w Polsce, z pewnością ją kupię :)

ODŻYWKA ODBUDOWUJĄCA NIVEA LONG REPAIR z płynną keratyną i olejkiem z babassu

Słowem wstępu: Odnoszę niejasne wrażenie, że już o niej pisałam, jednak za Chiny nie mogę znaleźć wpisu, żeby odesłać Was do recenzji.

Estetyka opakowania: No cóż…

Zapach: Przyjemny, kremowy, typowy dla Nivei, który odrobinę mi już zbrzydł.

Działanie: Znacznie gorsze od wersji intense repair.

Skład: wodastearyl alcohol – alkohol stearylowy, cetyl alcohol – emolient tłusty, stearamidopropyl dimethylamine – naturalny składnik pozyskiwany z oleju rzepakowego, zastępujący działanie silikonu, działanie antystatyczne, odżywcze, kondycjonujące, dimethicone – silikon rozpuszczalny w wodzie, tworzy na powierzchni skóry/włosa film, lecz nie powoduje zaskórników, hydrolyzed keratin – hydrolizowana keratyna, nawilża, odbudowuje, nabłyszcza, orbignya oleifera seed oil – olej z nasion palm Orbignya Oleifera; nawilża, odżywia i natłuszcza, silicone Quaternium – 18 – silikon zmywalny delikatnym detergentem, guar hydroxypropyltrimonium chloride – antystatyk tworzący na włosach ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy, ułatwia rozczesywanie, trideceth-6 – emulgator (substancja myjąca, umożliwia powstanie emulsji), trideceth-12 – substancja myjąca, c12-15 pareth – 3 – emulgator, cocamidopropyl betaine / coco-betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, sodium chloride – chlorek sodu, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, wpływa na konsystencję kosmetyków, może podrażniać, lactic acid – kwas mlekowy, jest jednym z głównych składników naturalnego czynnika nawilżającego w skórze i włosach, dlatego dodany do maski/odżywki uelastycznia łodygi włosów oraz stymuluje cebulki do wzrostu, citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, phenoxyetanol – fenoksyetanol, delikatny konserwant, potassium sorbate – sorbinian potasu, konserwant, ethylhexylglycerin – konserwant pochodzenia naturalnego, humektant, działanie nawilżające, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, geraniol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach pelargonii, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, może uczulać, substancja zapachowa

Podsumowanie: Odżywka jest dobra, nie mogę powiedzieć, że nie, ale w produktach do włosów szukam czegoś więcej. Dlatego na jakiś czas dam sobie spokój z Niveą ;)

I ostatnie mini-recenzje. Jeśli interesuje Was złoty Biovax, serdecznie zapraszam do przeczytania tej notki. Udało mi się wykończyć olejek truskawkowy, który mimo początkowego zachwalania po pewnym czasie stał się uciążliwy i przestał przynosić oczekiwany efekt. Miałam również przyjemność zużycia odżywki dołączonej do farby Olia, którą potraktowałam włosy mojej mamy. Nie wiedzieć czemu stroni od tego typu produktów, więc może lepiej będzie jak nie sprawdzę składu ;)

You Might Also Like