Alice Walker Artykuły Inspirujące kobiety książki recenzje

Alice Walker: The Color Purple

12 października 2016

„Kolory purpury”, Alice Walker, to poruszająca powieść epistolarna o miłości, nienawiści, nadziei i wyzwoleniu. Na jej podstawie powstał film, którego recenzji poświęcę oddzielny wpis. Pozycję wybraną przez Emmę na tegoroczny luty (OurSharedShelf) pochłonęłam w niecałe dwa dni, chyba czas najwyższy, żebyśmy wreszcie dodały na jej temat coś od siebie…

Po zapoznaniu się z postacią autorki (z tego miejsca gorąco polecam Wam dokumentalny film biograficzny ‘Beauty In Truth’, autorstwa Pratibha Parmar) i książką, o której dziś napiszę, natychmiast zapragnęłam dotrzeć do pozostałych dzieł uznanych przez Walker jako serię nawiązującą do „The Color Purple”:  ‚Possessing the Secret of Joy’, czyli historii opowiadanej z perspektywy jednej z bohaterek Koloru purpury Tashi i ’The Temple of my Familiar’. Gorąco zachęcam Was również do polubienia oficjalnego profilu pisarki na Facebooku, gdzie chętnie wypowiada się i dyskutuje na temat książki ze swoimi czytelnikami. Na stronie BBC Radio 4 dostępne jest nagranie ‚Desert Island Discs’, czyli podcast przeprowadzony z powieściopisarką przez Kirsty Young. Dla wszystkich Was, których znajomość języka nie jest jeszcze na tyle dobra, żebyście mogli zrozumieć przeprowadzoną rozmowę, już wkrótce nagramy specjalne tłumaczenie materiału. Tymczasem zachęcamy do przesłuchania samych utworów dobranych do podcastu, chociażby ze względu na fakt, iż doskonale odzwierciedlają nastrój książki.

2

W przypadku Koloru Purpury, po raz kolejny sprawdziło się przysłowie – nie oceniaj książki po okładce. Nie spodziewałam się bowiem po niej tak ogromnego ładunku różnorodnych emocji. Historia opowiedziana przez Alice Walker, pozostaje na długo w myślach, a jej feministyczny wydźwięk w idealny sposób wpasowuje się w kolekcję polecaną w ramach OurSharedShelf. Przez wzgląd na HeForShe oraz wartości przekazywane przez Kampanię, stanowczo odradzam oglądania filmu opartego na książce w pierwszej kolejności. Ale o tym później. 

Jeśli szukacie powieści poruszającej tematy pomijane w dobie społeczeństwa patriarchalnego, Alice Walker jest dla Was stworzona. Najbardziej szokująca jest przede wszystkim świadomość tego, iż pomimo, że akcja powieści rozgrywa się w latach 30. XX wieku, problemy takie jak dyskryminacja rasowa i płciowa, poruszane przez autorkę, są nadal aktualne. Walker ukazuje brutalnych, gwałcących, bijących, poniżających i wysługujących się kobietami mężczyzn, unikając jednocześnie prostych nawiązań, mogących utwierdzić czytelników w przekonaniu, że wszyscy mężczyźni są źli. Jedynie znając całe spektrum osobowości danego bohatera, możemy dowiedzieć się, co tak naprawdę oznacza żyć w niewielkiej społeczności mającej nad nami władzę, mogącej w konkretny sposób nas ukształtować, społeczności od której nie ma ucieczki. Nic w Kolorze Purpury nie jest do końca czarno-białe, nawet szokujący co poniektórych wątek miłości homoseksualnej.

Mimo, że wydarzenia dotyczą czasów segregacji rasowej, nie znajdziemy tu rozdzierających serca historii o złym traktowaniu Afroamerykanów przez białych. Pomimo pojawiania się przebłysków takich jak: oddzielne przedziały w pociągu, nieuprzejma obsługę w sklepie, niesprawiedliwie osądzona i brutalnie pobita Sofia, nie są to tematy dominujące. Najważniejsza jest droga Celii do odzyskania niezależności. Początkowo poniewierana przez ojczyma, później zastraszona i wykorzystywana przez męża, żyje jako tania siła robocza i służąca w swoim własnym domu. Jest uległa i posłuszna do tego stopnia, że sprawia wrażenie opóźnionej w rozwoju. Odmienić może ją tylko prawdziwa miłość.

Próbowałam przeczytać książkę po polsku, jednakże po zaznajomieniu się ze stylistyką oferowaną w oryginalnej wersji, każdego, kto ma możliwość przeczytania Koloru Purpury po angielsku, namawiam, by czytał po angielsku. Osoba odpowiedzialna za przekład, akcentując nad wyraz prostotę głównej bohaterki – zmieniła klimat książki nie do poznania. Za to ode mnie – duży minus.

Już pierwsze kartki dla wrażliwego czytelnika, mogą być bolesnym lądowaniem na twardy, zimny grunt. Walker w dobitny sposób, bez zbędnych ogródek czy użalania się głównej bohaterki, ukazuje cierpienie kobiet. Cierpienie, które w tamtych czasach nikogo nie dziwiło i do którego, co może szokować, (kobiety) były przyzwyczajone do tego stopnia, że w większości nie próbowały zmienić swojej tragicznej sytuacji. Losy bohaterki, przedstawione w intymny sposób dzięki zastosowaniu techniki epistolarnej poruszają czytelnika, przeszywając go na wskroś.

Co w „The Color Purple” urzekło mnie najbardziej, to ukazanie mnóstwa umacniających aspektów, takich jak chociażby ten, o którym Gloria Steinem mówiła w swojej autobiografii: kiedy komuś zależy na prawdziwej wolności, pierwszą rzeczą jaką robi, jest zmiana nazwiska. (moment, w którym Piszczka zaznacza, że nazywa się Mary Agnes).

brak definiowalnego Boga – kocham fragment, w którym jedna z bohaterek odrzuca obraz Boga-mężczyzny, przyjmując do świadomości uniwersalne sprowadzenie Go do miłości/wiary/spektrum.

samowystarczalność kobiet – nie, nie chodzi mi o wątek homoseksualny.

Kolor Purpury to książka zmuszająca do obserwacji, porównywania współczesnego świata z przeszłością dzięki analizie dzieła ponadczasowego i niestety wciąż uniwersalnego. Na koniec chciałabym zwrócić uwagę na sam tytuł powieści. Tytułowy fiolet ewoluuje wraz z przemianą głównej bohaterki – początkowo ściśle powiązany z bólem (fioletowe są siniaki, powstałe na wskutek bicia, a także najbardziej intymne części ciała gwałconej kobiety), z czasem staje się symbolem piękna i marzeń (rośliny na polu, kolor ścian we własnym domu).

You Might Also Like