hairoutine haul Inspirujące kobiety kosmetyki lifestyle maski maski do włosów News piękne włosy pielęgnacja porady

ANWEN | ‚Winogrona i Keratyna’ – maska do włosów średnioporowatych

12 lutego 2017

Rzadko kiedy zdarza się, żebym pisała o konkretnym kosmetyku przed jego wykończeniem. W przypadku nowego odkrycia, jakim jest debiutująca w świecie włosowego szaleństwa maska ANWEN, postanowiłam jednak zrobić mały wyjątek. Jest to bowiem produkt, z którym nie rozstanę się na najbliższe miesiące, a może nawet i lata. Co w nim takiego niezwykłego?

Twoje włosy są normalne, ale bywają niezdyscyplinowane? Nie sprawiają Ci większych problemów, ale czasem się puszą? Szukasz efektu WOW, ale bez silikonów? Ta maska jest dla Ciebie! Intensywnie pielęgnuje i regeneruje włosy dzięki zawartości hydrolizowanej keratyny i jedwabiu. Aloes i gliceryna zapewniają włosom dodatkowe nawilżenie, a krzemionka je wzmacnia. Maska zawiera też optymalnie dopasowany do potrzeb Twoich średnioporowatych włosów olej winogronowy, który działa odżywczo i poprawia elastyczność.

Sposób użycia: Nałóż maskę na umyte i wilgotne włosy. Pozostaw na włosach na 3 do 30 minut, a następnie spłucz.

Słowem wstępu: Kiedy dowiedziałam się, że jedna z moich ulubionych blogerek urodowych postanowiła wypuścić własną linię kosmetyków, dosłownie oniemiałam z zachwytu. Sama kiedyś miałam takie plany w trakcie prowadzenia bloga hairoutine, jednakże zanim dojdzie do jakichkolwiek prób ich realizacji,  minie sporo lat. Do tego czasu zastanawiałam się, czy którakolwiek z dziewczyn wpadnie na podobny pomysł, doprowadzając do realizacji jednego z moich najskrytszych marzeń – produkcji kosmetyku i d e a l n e g o. Z całym szacunkiem dla marek specjalizujących się w tworzenie produktów do włosów, ale… Nikt inny nie zna tak dobrze potrzeb włosów, jak… Włosomaniaczka z krwi i kości! Idealnym przykładem na to jest Anwen, która jako pierwsza wypuściła w polski rynek pierwszą książkę-poradnik o tym, jak dbać o włosy, a teraz zapisze się w historii urodowej jako pierwsza polska Miranda Kerr, która również, tak jak Anwen, stworzyła własną, spersonalizowaną linię perfekcyjnych kosmetyków.

Estetyka opakowania: Coś, co już na wstępie przykuje uwagę niejednej miłośniczki piękna, to opakowanie maseczek. Zapadająca w pamięć, urocza oprawa graficzna idealnie dopasowana do loga marki, będącego jednocześnie logiem bloga ANWEN, to coś, co nie tylko cieszy oko, ale jednocześnie będzie doskonałą ozdobą każdej łazienki. Wybór opakowania ze srebrną zakrętką to strzał w dziesiątkę. Niezwykle trudno jest trafić na produkt, który byłby jednocześnie piękny, jak i skuteczny. A takie właśnie są maski ANWEN, a przynajmniej ta, którą wybrałam z pomocą… testu!

Tak właśnie, testu. Niektórym z Was może wydać się to zaskakujące, ale w doborze właściwej odmiany maseczki pomoże między innymi poznanie struktury Waszych włosów. Właśnie na tym polega innowacyjna metoda pielęgnacji, stosowana przez setki Włosomaniaczek, podążających za przykładem Anny. Aby sprawdzić, jaka maseczka sprawdzi się najlepiej na Twoich włosach, wystarczy, że odpowiesz na kilka prostych pytań na oficjalnej stronie sklepu. Żeby nie być gołosłowną, pomimo wiedzy na temat własnych włosów, postanowiłam sprawdzić elektroniczny wywiad Anwen i wiecie co? Wynik zgadzał się z moim przekonaniem na temat porowatości! Mało tego, maseczka proponowana w wyniku zawiera dwa składniki, które moje włosy wprost uwielbiają. Winogrona i keratynę.

Zapach: Ogromny plus za to, że nie jest nachalny. Jest praktycznie ledwo wyczuwalny, dzięki czemu maska ma niemalże znikome szanse na znudzenie się przez zbyt intensywną gamę proponowaną przez większość producentów kompozycji zapachowej kosmetyków drogeryjnych. Gdybym miała określić, co przypomina mi ten zapach, powiedziałabym, że coś organicznego. Coś, co odbieram zdecydowanie pozytywnie przez skojarzenia z bezpieczeństwem, naturą i swego rodzaju luksusem. Anwen wspominała u siebie, że producent kompozycji miał na myśli herbatę Earl Grey – natomiast samej autorce podczas wąchania maski przychodzą na myśl subtelne perfumy unisex. Sama uwielbiam zapachy męskie, dlatego nie dziwi mnie fakt, że tak bardzo polubiłam aromat tej maseczki.

Spójrzcie tylko na to, jak zbitą konsystencję ma maska! A skoro mowa o tym, nie mogę pominąć wyjątkowo istotnego faktu, jakim jest jej działanie. Już w momencie nakładania wybranej ilości na dłoń, poczujesz aksamitną konsystencję produktu. Maska automatycznie zmiękcza włos, sprawiając, że przeczesywanie kosmyków palcami nie sprawia najmniejszego problemu. Uwielbiam ten efekt i co ciekawe, ostatnio wyjątkowo ciężko było mi natrafić na maskę, która mogłaby go zagwarantować. Być może dlatego zareagowałam z taką euforią, że tuż po wybiegnięciu spod prysznica, nazwałam Anwen w komentarzu na jej instagramie aniołem. Come on, ta kobieta spadła nam z nieba!

Planując dzisiejszy wpis, zastanawiałam się, czy rozłożyć maseczkę na czynniki pierwsze, wyjaśniając Wam, jakie zadanie spełnia każdy z poszczególnych jej składników. I doszłam do wniosku, że to zrobię. W wersji do włosów średnioporowatych mamy olej winogronowy, z nawilżaczy: glicerynę, aloes i pantenol, z protein: keratynę i jedwab. Jako dodatek Anwen wybrała wzmacniającą włosy krzemionkę. Jak prezentuje się całość?

aqua – woda, cetearyl alcohol – emolient, vitis vinifera (grape) seed oil – olej z nasion winogron, behentrimonium chloride –  chlorek dokozylotrimetyloamoniowy, konserwant, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, hydrolyzed keratin – hydrolizowana keratyna, nawilża, odbudowuje, nabłyszcza, hydrolyzed silk – hydrolizat jedwabiu, pielęgnuje, zmiękcza, wygładza, nawilża włosy zmniejszając ich elektryzowanie się, chroni je przed zniszczeniem, zwiększa elastyczność, maris sal – naturalna sól morska, wygładza, silicakrzemionka, wzmacnia włosy, aloe barbadensis leaf juice powder – składnik wytwarzany poprzez suszenie soku z liści aloesu zwyczajnego, działa nawilżająco, regenerująco i pielęgnująco, panthenol – humektant, substancja nawilżająca, phenoxyethanol, benzoic acid, dehydroacetic acid – konserwanty, parfum, hexyl cinnamal, butylphenyl methylpropional, limonene – składniki kompozycji zapachowej

Najchętniej kąpałabym się w niej niczym Kleopatra w mleku, ale wiem, że ze względu na cenę, jest to chwilowo (optymistycznie zakładając) niemożliwe. Zdarzało mi się czytać komentarze, że 39 zł to na portfele niektórych z Was zdecydowanie za dużo (dokładając do tego koszt przesyłki). Jakie jest moje zdanie na ten temat?

Cóż, biorąc pod uwagę to, że jest to kosmetyk wysokiej jakości, nie pokusiłabym się na stwierdzenie, iż jest to maska droga. Miałam okazję sprawdzić znacznie droższe kosmetyki, których jakość i działanie nie dorastają do pięt maseczce Anwen. I, halo, jestem w stanie wydać taką opinię po jednym zastosowaniu! Czy zdajecie sobie sprawę, co to oznacza? A to, że ryzykuję wizerunek pchy, zachwalając kosmetyk niemalże w ciemno, tylko dlatego, że pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne.

Walentynki tuż tuż, więc czemu nie rozważyć opcji sprezentowania sobie, lub ukochanej porządnej maski do włosów? Ja wzięłam w ciemno, Ty też możesz.

You Might Also Like

  • Moje włosy są średnioporowate, ale w zbiorach brakuje mi tylko produktu emolientowego i z tego powodu wybiorę pewnie tę do wysokoporowatych… Ale prędzej czy później na bank wypróbuję je wszystkie :)