Artykuły historia moda

burka = nikab, hidżab & dżilbab

29 listopada 2015

Owiane aurą tajemnicy wzbudzają ciekawość, strach i wiele innych emocji. Coraz częściej widziane na europejskich ulicach równie często bywają impulsem do zadawania pytań. Kiedy my wyobrażamy sobie, że złowrogie spojrzenie zdradza chęć wysadzenia okolicy w powietrze, kobiety ukrywające twarz pod skrawkiem delikatnego materiału prawdopodobnie robią sobie z nas żarty, wystawiając język albo robiąc prymitywne miny i mają przy tym niezłą zabawę. Dlaczego muzułmanki noszą burki? Jaka jest ich historia? Aby odpowiedzieć na te i inne nurtujące mnie pytana postanowiłam zrobić mały research…

d5b394cc2a016cb2702cb4ab26e9b33d

Choć sama nie wyobrażam sobie noszenia ich na co dzień, uważam, że mają w sobie coś pięknego. Coś tak bardzo różniącego się od świata, do którego przywykłam, coś ulotnego i jednocześnie nierealnego.

Czym właściwie jest burka? Z definicji to rodzaj nieprzezroczystego przykrycia głowy, noszonego dodatkowo oprócz chusty przez muzułmanki przestrzegające purdah, czyli praktykę polegającą na uniemożliwieniu publicznej obserwacji kobiety poprzez odpowiedni strój zakrywający ją od stóp do czubka głowy, a także przez wzniesione wysokie ściany wokół domu i zasłony.

Podobnie do nikabu, burka zasłania całą głowę oprócz małego obszaru wokół oczu. Tak zwana pełna burka lub burka afgańska to strój zakrywający całe ciało, w tym również oczy, które są zakryte siatką umożliwiającą widzenie. Szukając informacji na temat burki, trafiłam na wiele różnych definicji, takich jak: hidżab czy nidżab. Jaka jest różnica pomiędzy nimi, a burką?

Hidżab używany jest w odniesieniu do chust noszonych przez muzułmanki, spotykanych w różnych kolorach i stylach. Noszone głównie na Zachodzie, okrywają głowę i szyję, pozostawiając odsłoniętą twarz.

Nikab osłania twarz, pozostawiając odkryte oczy. (Jednakże może być również noszony z doczepioną zasłoną na oczy.)

a27a3906e098f66304f8947e6eeb2bb9

Burki w Afganistanie pojawiły się za czasów króla Habibullaha (1901–1919), który kazał dwunastu kobietom ze swojego haremu nosić je, kiedy opuszczały pałac, by nie kusiły innych mężczyzn swoim wyglądem. Były one szyte z delikatnego jedwabiu, haftowane, a córki króla nosiły nawet burki haftowane złotymi nićmi. Burki stały się więc pewnym wyznacznikiem klasy wyższej.

W latach pięćdziesiątych burki rozprzestrzeniły się na cały Afganistan, jednak wciąż głównie wśród bogatych.

W 1959 książę Daud, ówczesny premier rządu, pokazał się publicznie podczas święta narodowego z żoną, która nie miała na sobie burki. Przekonał także brata i innych ministrów, by także pozwolili swoim żonom chodzić bez burki.

Stroje te trafiły do służących i pomocy domowych i tym samym burka stała się symbolem statusu wśród ubogich. Na początku tylko rządzący Pasztunowie kazali swoim kobietom zasłaniać twarz, ale potem także inne grupy etniczne zaczęły tego wymagać.

Książę Daud wprowadził jednak w 1961 zakaz noszenia burki przez osoby piastujące publiczne stanowiska. Kobiety miały się ubierać na styl zachodni.

W latach siedemdziesiątych było już niewiele kobiet z państwowych posad, które nosiłyby ten strój, jednak wciąż ryzykowały, że mogą zostać zaatakowane przez fundamentalistów i oblane kwasem lub postrzelone.

Kiedy Talibowie przejęli władzę w Afganistanie nakazali wszystkim kobietom nosić burki. Gdy w 2001 ich reżim został obalony, zakaz został zniesiony, jednak wciąż wiele kobiet bało się wychodzić na ulice bez burki.

W swoich poszukiwaniach znalazłam również całkiem ciekawy artykuł dziennikarki Helen Rumbelow, która przeprowadziła wywiad z 27-letnią wówczas muzułmanką z Londynu. Kobieta doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że nie-muzułmanie rzadko kiedy mają okazję rozmawiać z kobietami zasłaniającymi twarze, a jeśli do takowej rozmowy dojdzie, zwykle wstydzą się zadać pytane, które mogłoby urazić potencjalną rozmówczynię. Helen poprosiła swoich przyjaciół, sąsiadów i kolegów z pracy, by wynotowali anonimowo, czego chcieliby dowiedzieć się od kobiet zakrywających twarze.

Na pytania zgodziła się odpowiedzieć 27-letnia wówczas Zara Khan. Urodziła się i wychowała w Londynie, gdzie ukończyła nauki polityczne na prestiżowej London School of Economics. Po raz pierwszy założyła nikab w wieku 19 lat. Żadna kobieta z jej rodziny nie zasłaniała wówczas twarzy. Od tamtego czasu wielokrotnie musiała tłumaczyć się ze swojej decyzji (także własnym rodzicom), nabrała więc w tej kwestii pewnego doświadczenia.

Rumbelow odwiedziła swoją rozmówczynię w jej mieszkaniu. Oto fragment artykułu wraz z pytaniami i odpowiedziami, jakie otrzymała:

Odwiedzam Zarę w jej mieszkaniu. Wychodzi mi na spotkanie, ubrana cała w czerń. Jej strój składa się z trzech części: zasłony na twarz (nikab), chustki na głowę (hidżab) i długiej sukni okrywającej całe ciało (dżilbab). Dopiero kiedy wchodzimy do mieszkania, znikają powłóczyste szaty, a przede mną staje młoda kobieta w obcisłych dżinsach i podkreślającym kształty topie. Z chwilą, kiedy dołącza do nas fotograf, Zara z powrotem nakłada zasłonę. Pierwsze lody zostają jednak przełamane. Siadamy do obiadu. Ostrzegam moją rozmówczynię, że niektóre z pytań, które chcę zadać, są – no cóż – trochę głupie. Zara odpowiada, że to nic nie szkodzi. – Dobrze, że w ogóle kogoś interesuje, co ma do powiedzenia kobieta z zasłoniętą twarzą – podkreśla.

1. Jak dzieci rozpoznają swoje matki, które noszą nikab? – Po oczach. A jeśli patrzą na kobietę od tyłu, to po figurze. Moje siostrzenice widziały mnie już tyle razy za zasłoną, że poznają mnie od razu. Po prostu wiedzą, że to ja.

2. Czy zdarzyło ci się kiedyś w pośpiechu wyjść z domu w piżamie? – Wielokrotnie. Pewnego razu wchodziłam na schody, a człowiek, który szedł za mną, zapytał: „Czyżbym zauważył tkaninę w różowe kwiatki?” Odpowiedziałam: „Ach tak, to moja piżama. Wie pan, zaspałam…”. Usłyszałam wtedy: „Szczęściara z pani!”

3. Czy kupujesz takie same ubrania, jak kiedyś? – Tak, uwielbiam się stroić na imprezy w damskim towarzystwie. Spędzam mnóstwo czasu w sklepach z ciuchami.

4. Jak się czułaś, kiedy po raz pierwszy założyłaś nikab? – Myślałam, że umrę. To było dziwne uczucie, nie mogłam się przyzwyczaić do tego kawałka materiału na twarzy. Wydawało mi się przy tym, że wszyscy się na mnie gapią. Potrzebowałam sporo odwagi, żeby się przemóc.

5. Dlaczego się na to zdecydowałaś? – Kiedy byłam jeszcze na studiach, doświadczyłam duchowego przebudzenia. Chciałam podkreślić swoją religijność. Zaczęłam nosić chustę. Mój ubiór przypomina mi o obowiązkach, jakie nakłada na mnie islam. Nie powiedziałabym jednak, że kobieta, która zasłania twarz jest lepszą muzułmanką, niż ta, która tego nie robi. Ważne, żeby być dobrą osobą.

6. Jak się je w nikabie? – Kiedy założyłam go po raz pierwszy, nie miałam pojęcia, jak się zabrać do jedzenia. Wszystkiego nauczyłam się, podpatrując przyjaciółki. Nie zdejmuje się zasłony, wystarczy delikatnie ją unieść z jednej strony. To jednak prawda, że nikab trzeba prać dosyć często.

7. Jak znosisz upały? – Nie jest tak źle. Zakładam przewiewną bluzkę i cienki, letni dżilbab.

8. Brak kontaktu ze słońcem powoduje niedobór witaminy D. Jak sobie z tym radzisz? – Wiem bardzo dobrze, jak potrzebne są promienie słoneczne. Zawsze kiedy jestem u rodziców, godzinami przesiaduję w szortach w ogrodzie.

9. A co jeśli się przeziębisz? – Dzięki nikabowi nie roznoszę zarazków! Jest naprawdę w porządku, po prostu wydmuchuję nos w chusteczkę pod zasłoną.

10. Jak ludzie reagują na twój widok? – Niektórzy bardzo nieprzyjaźnie. Jeden mężczyzna na ulicy krzyczał za mną: „Kamikadze z Iraku!” Raz w supermarkecie usłyszałam od kogoś: „Wracaj do swojego kraju!” Zapytałam wtedy: do którego? Jestem przecież Brytyjką. Wiele osób po prostu wlepia we mnie wzrok. Jeden facet w metrze gapił się na mnie z odległości kilku centymetrów. Był tak wkurzony, że zrobił się cały czerwony na twarzy.

11. Korzystasz z tego, że nikt cię nie widzi? Robisz głupie miny, albo chowasz coś pod ubraniem? – Czasem pokazuję język ludziom, którzy są dla mnie niemili. Często też poruszam ustami, jakbym mówiła „nieważne” do samej siebie. Ludzie, którzy mnie dobrze znają, zauważają to. Kolega z pracy spytał mnie niedawno: „Powiedziałaś właśnie »nieważne«, prawda?” A jeśli chodzi o ukrywanie jakichś przedmiotów, to raz wyniosłam czekoladki z pokoju brata.

12. Nosisz okulary słoneczne? – Nie, wyglądałabym dziwnie. W domu zakładam zwykłe okulary, a kiedy wychodzę na ulicę używam soczewek kontaktowych. Człowieka poznaje się po oczach, więc lepiej ich nie ukrywać.

13. Co byś zrobiła we Francji, gdzie zakazano noszenia nikabu w miejscach publicznych? – Po prostu zdjęłabym zasłonę z twarzy. Trzeba szanować miejscowe prawa, tak uczy nas islam.

14. Czy twój tryb życia pozwala Ci uprawiać sport? – Chodzę do koedukacyjnej sali gimnastycznej. Ubieram wtedy sportową wersję dżilbabu.

15. Czy nie uważasz, że zasłona odbiera ci człowieczeństwo? – Absolutnie nie. Ona czyni mnie człowiekiem bardziej niż cokolwiek innego, ponieważ zakładam ją z własnej, nieprzymuszonej woli.

16. Czy innym ludziom ciężej jest z tego powodu dostrzec twoją indywidualność? – Kiedy rozmawiasz z kimś przez telefon, wiesz, że po drugiej stronie słuchawki jest konkretna osoba, mimo że nie widzisz jej twarzy. Kiedyś poszłam na rozmowę w sprawie pracy. Widziałam, jak członkowie komisji przerazili się, kiedy weszłam. Usiadłam na krześle, zdjęłam zasłonę i od razu odpowiedziały mi uśmiechy. Nie noszę nikabu kiedy pracuję z dziećmi, uchylam go też przed ochroniarzami.

17. Co myślisz o kobietach, które ubierają się wyzywająco? – Mają do tego prawo. Niech ubierają się jak chcą, byle nikt ich do niczego nie zmuszał. Niektóre kobiety mówią, że zakładają nikab, bo nie chcą być postrzegane jako obiekty seksualne. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Mężczyźnie może się równie dobrze podobać dziewczyna z zasłoniętą twarzą. A jeśli już nosisz krótką spódniczkę, nie znaczy, że jesteś gorszą muzułmanką.

18. Czy martwi cię, że z powodu ubioru masz mniejsze szanse na rozwój zawodowy? – Tak, to problem. Chciałabym mieć prawo do noszenia tego, na co mam ochotę.

19. Dlaczego tak wiele kobiet, które zasłaniają twarze, ubiera się na czarno? – To nie wynika z żadnych wymogów religijnych. Po prostu dodaje elegancji, jest też taka moda.

20. Co myślisz o tych wszystkich pytaniach? – Pewnie gdybyś zadała je innej kobiecie w nikabie, dostałabyś inne odpowiedzi. Ale cieszę się, że mogłam pomóc.

Zaskoczyła mnie swoboda, jaką – pomimo noszenia konserwatywnego elementu ubioru – emanują muzułmanki. Wykorzystywanie faktu ukrywania spodnich warstw ubrań i możliwość wyjścia z domu w piżamie to coś, o czym zawsze gdzieś skrycie marzyłam. Jakie jest Wasze zdanie o burkach? Klasa i szyk czy skojarzenia rodem z Muminków? Fascynacja czy niechęć? Byłybyście w stanie nosić burkę na co dzień?

You Might Also Like