Browsing Category

balsamy

Artykuły balsamy kosmetyki recenzje recenzje kosmetyków

bio olive oil cosmetics: body butter | karite butter | mango

5 lutego 2017

W porównaniu do poprzedniej kariery blogerki typowo urodowej, na pchymag, jako redaktor naczelna (lol), postuję o kosmetykach wyjątkowo rzadko, a kiedy zdarzy się, że poczuję nad wyraz inspirujące natchnienie poprzedzone zużyciem wyjątkowego balsamu, okazuje się, że nie mam przy sobie aparatu, albo ładowarki. Mimo to postanowiłam wykrzesać z siebie resztki artyzmu i wykonać zdjęcia do dzisiejszego wpisu kalkulatorem (!) vel szajsungiem S Note 3, który warunków do robienia wyjątkowej jakości fotografii co prawda nie ma, ale w chwili obecnej nie mogę pozwolić sobie na lepszy telefon, ponieważ mam już dwa. Wiecie, co za dużo to niezdrowo.

Continue Reading

balsamy balsamy do ciała dieta gadżety kosmetyki lifestyle mgiełki porady przemyślenia sport zdrowie

Za co kocham Victoria’s Secret!

18 listopada 2014

VICTORIAS SECRET SHOW 2013 -1116 61

Victoria’s Secret to zdecydowanie kontrowersyjna marka: wzbudza szereg emocji, od miłości do nienawiści. Wielokrotne pozwy sądowe o kradzieże projektów czy godzące w uczucia odbiorców reklamy to u nich standard. Mimo to marzeniem niejednej początkującej modelki jest dołączenie do elitarnego grona dziewczyn zwanych aniołkami VS. Co jest powodem tej ślepej miłości? Możliwość szybkiego zarobku czy specyficzny styl życia, który jest nieodłącznym elementem każdej z Angels?

Nie od dziś wiadomo, że marka VS promuje zdrowy tryb życia. Modelki w przeciwieństwie do wielu swoich konkurentek z high fashion nie odstraszają figurą kościotrupa – wręcz przeciwnie – posiadają krągłości (tam gdzie trzeba) i wysportowane sylwetki. W internecie możemy znaleźć mnóstwo filmów instruktażowych z ćwiczeniami modelek – te najbardziej wiarygodne są tworzone we współpracy aniołków z ich trenerami na oficjalnym kanale YouTube Victoria’s Secret.

Ostatnimi czasy głośno było o kampanii VS „The Perfect ‚Body'”, która wywołała ogromny sprzeciw i mnóstwo protestów zarówno w Stanach jak i pozostałych krajach, w tym w Polsce. „Body” to kolekcja staników – idealnie miękkich, dopasowanych do ciała, dających komfort noszenia niczym druga skóra. Jestem stałą klientką Victoria’s Secret i jeżeli staniki te są tak wygodne, a nawet bardziej od tych, które już posiadam w swojej kolekcji, jestem skłonna uwierzyć zapewnieniom producenta. Jednak nie w tym problem. Oburzenie wywołała zupełnie inna kwestia – a mianowicie rzekome bombardowanie przeciętnych klientek kultem idealnego ciała. W skrócie: plakat promujący najnowszą kolekcję wywołał ból dupy leniwym babom, więc zaczęły działać. Niestety, jak to zazwyczaj bywa – w głupi i nielogiczny sposób.

resize

Setki kobiet włożyło mnóstwo czasu i energii na podpisywanie petycji studentek z Leeds, o otrzymanie przeprosin od VS i „wzięcia odpowiedzialności za negatywny przekaz, który wysyła do kobiet”, portale społecznościowe zapełniły się od fotografii z hasztagiem #iamperfect – bardzo odważnych zresztą, pojawiły się nawet odpowiedzi w formie sesji zdjęciowych:

image20

Cóż. Wszystkich popierających powyższy cyrk muszę zmartwić. Ciała na powyższej fotografii będącej odpowiedzią dla VS – nie są idealne. Od kiedy to otyłość prowadząca do wielu chorób lub nadmierne wychudzenie są uważane za ideał? Po co tracić czas, energię i pieniądze na tak idiotyczne akcje, skoro można je przeznaczyć właśnie na wykonanie kilku ćwiczeń dziennie, by w zdrowy sposób nabyć pewności siebie i zaakceptować swoje ciało? Głupim usprawiedliwianiem i wmawianiem sobie, że jesteś idealna, nigdy nie osiągniesz tego, czego tak bardzo zazdrościsz kobietom widocznym na plakacie VS. Chcesz być piękna? Kanony zmieniają się wraz z postępem, czas zaakceptować fakt, że skoro w jakikolwiek sposób reklama daje Ci do zrozumienia, że czujesz wstyd spowodowany swoim obecnym wyglądem, to czas zacisnąć zęby i wziąć się za siebie. Zacznij biegać, uprawiaj swoją ulubioną formę sportu, ruszaj się, jedz zdrowo. Jeśli natomiast odpowiada Ci siedzący tryb życia i czujesz się dobrze w swoim ciele – w porządku. Siedź i jedz dalej.

victoria27s20secret20o1ssp

victoria27s20secret20b1s1c

Camille_Rowe_at_Victorias_Secret_beach_fashion_photoshoot (15)

abe_YEetx

Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że nie czuję żadnego rodzaju upokorzenia czy wstydu, widząc zdjęcia modelek z Victoria’s Secret – mimo ponad 3-tygodniowej przerwy od aktywności fizycznej spowodowanej kontuzją kostki, bez problemu mogłabym wyjść na ulicę w samej bieliźnie, bo czuję się dobrze w swoim ciele. Nie sądzę, że na taki krok odważyłyby się dziewczyny krytykujące kampanię – no chyba, że w akcie desperacji, w ramach poparcia swojego zdania. Nie oznacza to jednak, że czułyby się z tym w 100% dobrze.

Przekonywanie samej siebie, że nie musisz być doskonała może być ucieczką od pracy nad sobą.

tumblr_nf78hijK1S1rtrwi8o1_500

Wracając jednak do samej marki… Tak jak wspominałam, bielizna oferowana przez VS jest cudowna. Zanim zdecydowałam się na pierwszy zakup, przeczytałam kilka nieprzychylnych opinii, jakoby była kiczowata i ze średniej jakości materiałów – nic bardziej mylnego. Po roku używania zarówno staniki jak i figi (uwielbiam figi!) są w idealnym stanie!

tumblr_nf4bj7pNEo1s9kiugo1_1280

VS przełamuje stereotypy. Przykładem na to może być chociażby dołączenie do grona modelek Karlie Kloss, uważanej za typowo wybiegową modelkę. Karlie pokazała wszystkim, że bez względu na wzrost czy typ urody, każda z nas może czuć się sexy.

7fac8bc724df6495dcbb3880229efb00 16ca6eb2694ae8017c620ba732d86b66 d4740c556a9bd2193af144f7f05f0dd8 tumblr_nf3nmjBCfx1u03y4so1_500

VS stawia na wygląd nie tylko modelek, ale również swoich produktów. Asortyment jest całkiem spory, prócz bielizny znajdziemy mgiełki do ciała, balsamy, błyszczyki, lotiony i wiele innych!

tumblr_inline_mitaswJQeE1qz4rgp

Gdyby nie Victoria’s Secret nie poznałabym mojej ukochanej role model – Mirandy Kerr czy równie lubianych Behati Prinsloo i Lindsay Ellingson. Wiele początkujących, dobrze prosperujących modelek trafiło ostatnio do grona VS – między innymi Jourdan Dunn, Barbara Palvin i znana wszystkim, choć mnie osobiście nudząca Cara Delevingne. Nie ma co ukrywać, aniołki zarażają pozytywną energią, a dowodem tego są spektakularne i niepowtarzalne pokazy mody organizowane co roku we współpracy z koncernami muzycznych gwiazd we wspaniałej scenografii od sierpnia 1995 roku (rok po moim urodzeniu!).

♡ źródło fotografii: Pinterest & Google

balsamy emulsje haul kosmetyki kremy do twarzy odżywki recenzje recenzje kosmetyków żele do twarzy żele pod oczy

PROJEKT DENKO • CETAPHIL EMULSJA DO MYCIA DLA NIEMOWLĄT I DZIECI • YVES ROCHER JEDWABISTA ODŻYWKA Z WYCIĄGIEM Z OWSA • LA ROCHE-POSAY EFFACLAR DUO • FLOS-LEK ŻEL POD OCZY Z ARNIKĄ

6 listopada 2014

projektdenko

W dzisiejszym DENKU znajdziecie tylko jeden produkt poświęcony pielęgnacji włosów. Odżywkę, która na stałe trafiła do moich ulubieńców. Produkt niepozorny, na który nigdy nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie moja mama…

• CETAPHIL EMULSJA DO MYCIA DLA NIEMOWLĄT I DZIECI
Słowem wstępu: Ten produkt trafił w moje ręce przypadkowo i jest dowodem na to, że przypadkowo można odnaleźć miłość swojego życia. Kiedy dermatolog przepisała mi nową, genialną piankę do mycia twarzy z fioletowej serii Cetaphilu, nie było jej jeszcze w polskich aptekach. Farmaceutka poleciła mi emulsję do mycia twarzy dla niemowląt i dzieci. Niechętnie, bo niechętnie – kupiłam. Emulsja długo czekała na swoją kolej – do momentu, aż zużyłam kupioną na ebay’u piankę…

CETAPHIL RESTORADERM emulsja do mycia dla niemowląt i dzieci ze skórą atopową, suchą lub wrażliwą. Preparat jest przeznaczony do codziennego mycia, zastępuje tradycyjne środki myjące. Nawilża skórę i łagodzi swędzenie. Nie podrażnia i nie wysusza.

Działanie
Skutecznie oczyszcza i chroni skórę dziecka. Jest to możliwe, dzięki zastosowaniu nowoczesnej metody zabezpieczenia substancji myjących, które są związane w postaci unikatowej miceli i uwalnia się ich tylko tyle, ile jest potrzebne do oczyszczenia. Dzięki temu Cetaphil Restoraderm nie wysusza skóry, jak tradycyjne środki myjące i nie pozostawia na skórze tłustej nieprzepuszczalnej warstwy, jak większość preparatów dodawanych do kąpieli. Obecność składników pielęgnujących pomaga zachować właściwe nawilżenie oraz złagodzić swędzenie. Wytwarza delikatną pianę, która łatwo się spłukuje i pozostawia gładką skórę.

Wskazania
Skóra atopowa, sucha lub wrażliwa. Odpowiednia dla niemowląt i dzieci w każdym wieku.

Przyjmowanie
Nanieść na wilgotną skórę i masować do uzyskania piany. Można też dodać niewielką ilość do wanienki podczas kąpieli. Następnie spłukać i osuszyć delikatnie oklepując skórę. Dla uzyskania najlepszego rezultatu należy następnie zastosować Balsam do nawilżania twarzy i ciała Cetaphil Restoraderm – źródło

Estetyka opakowania: Odrobinę infantylna, ale w przeciwieństwie do produktów Nivea – mi odpowiada. Jest to jedna z ładniejszych buteleczek Cetaphil, jakie gościły w moim domu.

Zapach: Przyjemny. Mleczny, jogurtowy. Nienachalny.

Działanie na twarzy: Nawilża, oczyszcza i przede wszystkim: nie zapycha! Jedynym minusem emulsji jest fakt, że działa bardzo drażniąco na oczy, dlatego musiałam uważać na ich okolice. Stosowana w duecie z Clarisonic Mia 2 sprawdziła się doskonale. Nie ściąga skóry, pozostawia ją miękką i odpowiednio nawilżoną.

Skład: woda, sts (sodium trideceth sulfate – środek myjący, mogący podrażniać), masło shea, olej słonecznikowy, gliceryna, tenzyd sodium lauroamphoacetate (substancja pianotwócza), substancja myjąca otrzymywana z oleju kokosowego – cocamide mea, chlorek sodu, alantoina, arginina, glikol kaprylowy (może być komadogenny,tzn powodować powstawanie zaskórników), kwas cytrynowy, disodium edta, guar hydroxypropyltrimonium chloride – to antystatyk tworzący ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, 1,2-hexanediol – standaryzowany ekstrakt o działaniu przeciwbakteryjnym, metyloizotiazolinon, niacynamid (witamina B3), sorbinian potasu, sól sodowa PCA – sól sodowa kwasu piroglutaminowego – fizjologiczny składnik NMFu* – naturalnego czynnika nawilżającego skórę, octan tokoferylu – organiczny związek chemiczny, ester kwasu octowego i witaminy E, jest witaminowym suplementem stosowanym w produktach dermatologicznych

Podsumowanie: Pomijając konserwanty disodium edta & metyloizotiazolinon, a także glikol kaprylowy, który mógł powodować wysyp, a nie spowodował ^ – emulsja do mycia Cetaphil to naprawdę dobry produkt. Zalecenia producenta są całkowicie zgodne z efektem.

• YVES ROCHER JEDWABISTA ODŻYWKA Z WYCIĄGIEM Z OWSA
Słowem wstępu: Nie byłam do końca przekonana do tej odżywki, biorąc pod uwagę cenę i pojemność. Może jestem sknerą, ale uważam, że 12 zł za małą tubkę produktu to dużo. Mimo to postanowiłam dać szansę YR.

Opis produktu
Odżywka wzbogacona o mleczko z Owsa, posiadające właściwości odżywcze i łagodzące. Dzięki niemu Twoje włosy będą miękkie, jedwabiste, błyszczące i łatwo rozczesujące się.

Działanie
Formuła bez silikonu, aby odżywić włosy nie obciążając ich.

Składniki
Więcej o składniku aktywnym Wywodzący się z Europy Wschodniej owies, uprawiany jest na świecie w regionach o klimacie umiarkowanym. Owies pochodzący z ekologicznych upraw został wyselekcjonowany ze względu na swoje właściwości odżywcze dla włosów i łagodzące dla skóry głowy.

Sposób użycia
Stosowanie Nałożyć na mokre włosy po ich umyciu i dokładnym spłukaniu szamponu. Rozprowadź odżywkę na całej długości włosów. Obficie spłukać wodą. Unikać kontaktu z oczami.

Sekret urody
Aby włosy były lśniące, spłukuj je letnią wodą, żeby zamknąć łuski włosów. – źródło

Estetyka opakowania: Tak jak wspominałam w przypadku szamponu podkreślającego kolor włosów siwych, kosmetyki Yves Rocher mają to do siebie, że są … przepiękne! Mimo, że nie przepadam za odżywkami w tubkach, ta od razu wpadła mi w oko.

Zapach: Ziołowy, delikatny.

Działanie na moich włosach: Odżywka pozytywnie wpłynęła na kondycję moich kosmyków. Włosy już w trakcie nałożenia zachowują się fantastycznie, dają się przeczesywać palcami, są podatne na rozczesywanie, miękkie, śliskie, odpowiednio dociążone.

Skład: woda, alkohol stearylowy, alkohol cetylowy, emolient – behenyl alcohol – substancja natłuszczająca, wygładzająca, nadająca włosom miękkość, elastyczność i gładkość, behentrimonium chloride – konserwant, substancja aktywnie myjąca, dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy, zapobiega elektryzowaniu się włosów, środek drażniący (uwaga szczególnie na oczy!), u wrażliwców może wywoływać alergie! Jego maksymalne dopuszczalne stężenie to 0,1%, olej migdałowy, wyciąg z owsa, substancja zapachowa, benzoesan sodu, kwas cytrynowy, hydrolizowane białko pszenicy, guar hydroxypropyltrimonium chloride – w przeważającej części pochodzenia roślinnego, działanie antystatyczne, poprawia rozczesywanie włosów, pantenol, aldehyd cynamonowy – składnik kompozycji zapachowej, stosowany w kosmetyce naturalnej, linalol, gliceryna, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, alkohol cynamonowy – składnik kompozycji zapachowej, fenoksyetanol, izoeugenol (zapach), hydroksycytronellal – imituje zapach konwalii.

Podsumowanie: Odżywka byłaby ideałem gdyby nie nieszczęsny benzoesan sodu… ;)

 projektdenko2

• LA ROCHE-POSAY EFFACLAR DUO
Słowem wstępu: Opisywałam już ten produkt, ale jego recenzja niestety gdzieś się na blogu zawieruszyła. No cóż, nic nie stoi na przeszkodzie, aby opisać go ponownie!

Estetyka opakowania: Minimalizm, prostota i to co cenię sobie, czego nienawidzę w kosmetykach – francuskie napisy. Producent mógłby się postarać i wprowadzając swoje produkty na zagraniczny rynek – napisać cokolwiek w języku danego kraju.

Zapach: Neutralny, ledwo wyczuwalny.

Działanie na mojej twarzy: Stosowany regularnie przyczynił się do odpowiedniego złuszczania, rozjaśnił i wyrównał koloryt, wysuszył mikrozaskórniki, uniemożliwiając ich rozwój na odpowiednim etapie. Na początku powodował lekkie pieczenie skóry, jednak można do tego przywyknąć.

Effaclar Duo jest kompletną pielęgnacją zawierającą 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na dwa główne objawy trądziku: – zapalne zmiany trądzikowe (krosty i grudki): niacynamid i pirokton olaminy aby oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych, – zaskórniki: połączenie LHA z kwasem linolowym aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie. Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roche Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia. Po 4 tygodniach pory są odblokowane a zapalne zmiany zredukowane. Skóra jest gładka i oczyszczona. Krem długotrwale przywraca równowagę skórze, aby nadać jej zdrowy wygląd. Na początku stosowania stan skóry może się przejściowo pogorszyć. – źródło

Skład: woda, gliceryna, cykliczny polidimetylosiloksan – silikon lotny, hydrogenated polyisobutene – działanie zmiękczające i wygładzajace naskórek, niacynamid (witamina B3), isopropyl lauroyl sarcosinate – zmiękczający, środek pielęgnacyjny w produktach higieny osobistej, ammonium polyacryldimethyltauramide / ammonium polyacryloyldimethyl tarurate – pomaga stworzenie emulsji, stabilizuje ją, tworzy film na skórze, silica – krzemionka/ditlenek krzemu, substancja ścierna, reguluje lepkość, gromadzi substancje na powierzchni skóry, działa antybakteryjnie i matuje cerę, methyl methacrylate crosspolymer – tworzy film na skórze, może ją podrażniać, sodium hydroxide – regulator pH, kwas salicylowy (właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne), nylon-12 (środek błonotwórczy), zinc PCA -irolidynokarboksylan cynku, ogranicza nadmierne wydzielani łoju, reguluje produkcje sebum, hamuje powstawanie trądziku, działanie ściągające, antybakteryjne, wysuszające, bakteriostatyczne, kwas linolowy (emolient i zagęszczacz, właściwości antystatyczne, zmiękczające i odżywiające skórę, odblokowuje pory na skórze), pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate – przeciwutleniacz, stabilizator kosmetyku, capryloyl glycine – składnik stosowany w preparatach dla skóry trądzikowej, substancja o działaniu złuszczającym, hamującym wydzielanie łoju i świądu, niszczy bakterie oraz chroni skórę przed utratą wody, capryloyl salicylic acid – ester pochodny od kwasu kaprylowego i kwasu salicylowego, delikatnie złuszcza zrogowaciałe warstwy naskórka, pozwalając jednocześnie przenikanie innym substancją wgłąb skóry, caprylyl glycol – zmiękcza, odżywia i utrzymuje wilgoć w skórze, pirokton olaminy – o działaniu przeciwzapalnym, myristyl myristate – emolient tłusty, o działaniu zmiękczającym i wygładzającym, stosowany w kosmetykach do pielęgnacji skóry, tworzy warstwę okluzyjną , która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, potassium cetyl phosphate, glyceryl stearate SE – stabilizatory emulsji, substancja zapachowa

Podsumowanie: Produkt legenda, aczkolwiek wycofany ze sprzedaży. Jego miejsce zajął nowy, Effalcar Duo + o zmienionym składzie, który ma różne opinie. Jeśli nie znajdę ‚starego’ Duo w aptece, to pewnie do niego nie wrócę…

• FLOS-LEK ŻEL POD OCZY Z ARNIKĄ
Słowem wstępu: Żel kupiła moja mama, która od dziecka boryka się z ogromnymi sińcami pod oczami. Zauważyłam, że jesienią stają się one widoczne także u mnie, więc postanowiłam przetestować ten produkt.

Estetyka opakowania: Minimalizm, dobra oprawa graficzna. Bardzo ładny produkt.

Zapach: Neutralny, ledwo wyczuwalny.

Działanie: Placebo? Możliwe, że problem moich sińców jest zbyt silny na składniki aktywne żelu z arniką, ale nie zauważyłam spektakularnych efektów. Spójrzmy na zapewnienia producenta…

Zawarty w żelu ekstrakt z arniki obkurcza drobne naczynka i zmniejsza ich widoczność. Arnika delikatnie chłodzi, działa kojąco i łagodząco. Dodatkowo arnika przyspiesza gojenie mikrourazów i wchłanianie siniaków. Krem, w składzie którego występuje arnika, stosowany pod oczy zapobiega sińcom, podpuchnięciom i workom. Dobrze się wchłania. Skóra pod oczami bez sińców, podpuchnięć i worków, o ładnym kolorycie.

Użycie: Nałożyć na skórę w miejscu występowania zmian, pozostawić do całkowitego wchłonięcia. Następnie 3-4 razy dziennie smarować zmienione miejsca.

Zastosowanie: Pielęgnacja skóry z rozszerzonymi naczynkami, pierwsza pomoc na sińce, potłuczenia, obrzmienia. – źródło

Skład: woda, glikol propylenowy, ekstrakt z kwiatów arniki górskiej, ekstrakt z kwiatów arniki zwyczajnej, pantenol, trietanoloamina – regulator pH, karbomer, imidazolidyno mocznik – konserwant, metyloparaben – konserwant

Podsumowanie: Skład całkiem prosty, skupiony na ekstrakcie z arniki, ale najwidoczniej nie było mu przeznaczone poradzić sobie z moimi sińcami. Czytaliście sagę Stephenie Meyer? Może jestem wampirem?

Katherine-Pierce-katherine-pierce-32716278-500-220