Browsing Category

kosmetyki

hairoutine haul Inspirujące kobiety kosmetyki lifestyle maski maski do włosów News piękne włosy pielęgnacja porady

ANWEN | ‚Winogrona i Keratyna’ – maska do włosów średnioporowatych

12 lutego 2017

Rzadko kiedy zdarza się, żebym pisała o konkretnym kosmetyku przed jego wykończeniem. W przypadku nowego odkrycia, jakim jest debiutująca w świecie włosowego szaleństwa maska ANWEN, postanowiłam jednak zrobić mały wyjątek. Jest to bowiem produkt, z którym nie rozstanę się na najbliższe miesiące, a może nawet i lata. Co w nim takiego niezwykłego?

Continue Reading

Artykuły balsamy kosmetyki recenzje recenzje kosmetyków

bio olive oil cosmetics: body butter | karite butter | mango

5 lutego 2017

W porównaniu do poprzedniej kariery blogerki typowo urodowej, na pchymag, jako redaktor naczelna (lol), postuję o kosmetykach wyjątkowo rzadko, a kiedy zdarzy się, że poczuję nad wyraz inspirujące natchnienie poprzedzone zużyciem wyjątkowego balsamu, okazuje się, że nie mam przy sobie aparatu, albo ładowarki. Mimo to postanowiłam wykrzesać z siebie resztki artyzmu i wykonać zdjęcia do dzisiejszego wpisu kalkulatorem (!) vel szajsungiem S Note 3, który warunków do robienia wyjątkowej jakości fotografii co prawda nie ma, ale w chwili obecnej nie mogę pozwolić sobie na lepszy telefon, ponieważ mam już dwa. Wiecie, co za dużo to niezdrowo.

Continue Reading

DIY gadżety hairoutine kosmetyki

Elegancki & stylowy olejek

11 czerwca 2015

Regularne stosowanie odpowiednio dobranego olejku, potrafi zdziałać na włosach cuda. Ten cenny półprodukt sprawdzi się doskonale jako substytut odżywki bez spłukiwania w postaci 3-4 kropelek wtartych we włosy w ciągu dnia. O ile kosmetyki ekskluzywne mają cudowne opakowania, o tyle producenci olejków rzadko kiedy docierają do wymagających klientek ceniących sobie luksus. Przygotowałam dla was mały tutorial, który sprawi, że  obecność podręcznej ilość olejku w małej buteleczce stanie się Twoją elegancką i stylową rutyną ;)

kosmetyki kremy do twarzy maseczki pasty do twarzy recenzje kosmetyków uroda

Vichy Normaderm 3w1 & Total Mat

27 maja 2015

Cześć wszystkim!

Dzisiejsza recenzja jest wynikiem moich ciągłych poszukiwań kosmetyku idealnego do pielęgnacji cery problematycznej. Vichy NORMADERM to linia produktów przeznaczona do kompleksowej pielęgnacji skóry skłonnej do niedoskonałości. Postanowiłam po raz kolejny zaufać ekspertom tej marki i wybrałam preparat oczyszczający 3 w 1 oraz krem matujący na dzień

Preparat oczyszczający 3 w 1; Maseczka 3 w 1

Słowem wstępu: Wielofunkcyjny kosmetyk, który już po pierwszym użyciu przywołuje na myśl pastę oczyszczającą z Ziaji (recenzja:tutaj). Byłam o-g-r-o-m-n-i-e ciekawa czy istnieje jakikolwiek preparat, który zastąpi mi pastę z liśćmi Manuka, więc gdy tylko wykończyłam ostatnią tubkę, wzięłam się za testowanie Vichy.

Estetyka opakowania: Mi osobiście tubka Vichy podoba się bardziej niż tubka Ziaji, ale o gustach się nie dyskutuje. Odnoszę wrażenie, że tubka jest praktyczniejsza – kosmetyk zużywa się w całości dzięki odpowiedniemu ciśnieniu wewnątrz – pastę z Ziaji wydobywa się w całości z trudem i jest to możliwe jedynie przez rozcięcie opakowania.

Zapach: Delikatny, kremowy, przyjemny.

Kilka słów od producenta: Pierwszy preparat oczyszczający bogaty w składniki aktywne o potrójnym działaniu odpowiedni do skóry wrażliwej i skłonnej do niedoskonałości.

1. Krem oczyszczający: usuwa zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum.
2. Preparat złuszczający: odblokowuje pory.
3. Maseczka: matuje i rozjaśnia skórę.

Oczyszczona i ukojona skóra jest idealnie czysta, świeża i pełna komfortu. Bogaty w glinkę oraz łagodzące składniki aktywne preparat wykazuje optymalną tolerancje dla każdego rodzaju skóry, w tym dla skóry wrażliwej. Skóra jest idealnie oczyszczona, świeża i pełna komfortu. Kremowa konsystencja umożliwia łatwe i przyjemne stosowanie, jako środek oczyszczający i złuszczający lub jako maseczkę.

Sposób użycia: Jako preparat oczyszczający/złuszczający: nanieść na wilgotną skórę twarzy, masować. Spłukać czystą wodą. Jako maseczka: nałożyć na skórę cienką warstwę i pozostawić na 5 minut do wyschnięcia. Spłukać czystą wodą. Omijać okolice oczu.

Działanie: Oczyszcza, jednak nie tak dobrze jak pasta z Ziaji. Odnoszę wrażenie, że konsystencja jest bardziej tłusta, ale na szczęście nie skutkowało to zapychaniem porów i powstawaniem zaskórników. Szału nie ma, ale nie jest też źle.

Składaqua – woda, kaolin – kaolina; działa jak bibułka wyciągając z porów nadmiar sebum i zanieczyszczeń, należy do glinek kosmetycznych, które mają działanie bakteriobójcze, remineralizujące, odtruwające, absorpcyjne, butylene glycol – glikol butylenowy; humektant, nawilża, utrzymuje wilgoć, zea mays starch / corn starch – skrobia kukurydziana; ma silne właściwości adsorpcyjne, doskonale wchłania sebum i wilgoć ze skóry, glycerin – gliceryna; humektant, utrzymuje wilgoć, decyl glucoside – substancja powierzchniowo czynna, ma delikatne właściwości myjące, titanium dioxide – dwutlenek tytanu – mineralny filtr UV oraz naturalny biały pigment, polyethylene – polietylen, substancja ścierająca zrogowaciały naskórek, kondycjonuje, czyli zmiękcza naskórek, chondrus crispus (carrageenan) – wyciąg z chrzęścicy kędzierzawej – zawiera karagen, prowitaminę A oraz sole mineralne, nawilża, peg-7 glyceryl cocoate – środek emulgujący, emolient, pochodzenia naturalnego – otrzymywany z oleju kokosowego i gliceryny, składnik powierzchniowo czynny, zmiękczający i emulgujący, niebieski barwnik Cl 42090 / blue 1 lake, tlenek chromu, zielony barwnik Cl 77288 / chromium oxide greensglycolic acid – kwas glikolowy, zinc gluconate – glukonian cynku; stymuluje syntezę kolagenu i elastyny – działa przeciwzmarszczkowo, ogranicza wydzielanie sebum, minimalizuje przykre zapachy ciała, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie się ran, salicylic acid – kwas salicylowy – właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne, w pielęgnacji włosów ma działanie osłaniające, zmiękczające, przeciwzapalne, sodium hydroxide – regulator pH, sodium chloride – chlorek sodu, wpływa na konsystencję kosmetyków, może podrażniać, coco-betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, dipotassium glycyrrhizate – glycyrynian dwupotasowy, pochodna kwasu glicyretynowego, wykazuje działanie łagodzące, przeciwzapalne, disodium EDTA – konserwant, którego powinny unikać kobiety w ciąży i karmiące piersią, xanthan gum – guma ksantanowa, stabilizator, substancja nawilżająca, substancja zapachowa

Podsumowanie: Skład całkiem dobry. Podejrzewam, że tłustą konsystencję kosmetyku powoduje obecność detergentów, pochodnych od oleju kokosowego, który swoją drogą nie lubi się z moją cerą. Ważną kwestią jest również cena. Preparat Vichy kosztuje w aptekach ponad 30 zł, natomiast pastę z Ziaji otrzymamy za około 8 zł. Mam mieszane odczucia i nie wiem czy ponownie kupię ten produkt.

Pudrowy żel matujący do twarzy normaderm

Słowem wstępu: Vichy opisuje go jako pierwszy preparat zwalczający wszystkie objawy błyszczenia się skóry, nawet pot. Świeży, nawilżający żel o długotrwałym działaniu matującym – utrzymuje skórę czystą i matową przez 12h. Należy go nakładać rano na czystą, osuszoną skórę, a w ciągu dnia, w razie potrzeby zaaplikować ponownie.

Estetyka opakowania: Malutka, poręczna tubka zmieści się nawet w niewielkiej kopertówce. Solidna zakrętka, doskonała oprawa graficzna i kolor – moja ukochana zieleń.

Zapach: Podobny jak w przypadku w/w produktu, aczkolwiek z nieco bardziej wyczuwalną wonią alkoholu. Nie musisz czytać składu, żeby wiedzieć, że prawdopodobnie zajmuje jedno z pierwszych miejsc w składzie.

Zapewnienia producenta: Efekt matowej skóry nawet w ekstremalnych warunkach: wysoka temperatura, wilgotność powietrza, stres, wysiłek fizyczny. Formuła jest odpowiednia dla wszystkich typów skóry, również dla skóry wrażliwej. Preparat testowany pod kontrolą dermatologiczną. Nie powoduje powstawania zaskórników, zawiera Wodę Termalną z Vichy o działaniu kojącym i regenerującym. Bez parabenu. Idealnie matowa skóra: z Normaderm Total Mat Twoja skóra pozostanie czysta przez cały dzień.

DziałanieCzy daje efekt matujący? TakCzy sprawdzi się w warunkach ekstremalnych – u mnie – niekoniecznie, aczkolwiek jako baza pod makijaż matujący radzi sobie doskonaleCzy powoduje powstawanie zaskórników? NieCzy faktycznie koi? Tak.

Składaqua – woda, dimethicone – silikon rozpuszczalny w wodzie, tworzy na powierzchni skóry film, lecz nie powoduje zaskórników, alcohol denat – alkohol, konserwant, ułatwia przenikanie substancji wgłąb skóry, glycerin – gliceryna; humektant, utrzymuje wilgoć, propylene glycol – glikol propylenowy, nawilża, ułatwia transport substancji wgłąb skóry, substancja zapachowa, lauryl methacrylate / glycol dimethacrylate crosspolymer – polimer, tworzy ochronny film na skórze, perlite – ultrachłonny perlit, składnik naturalnego pochodzenia absorbujący wilgoć 5 razy bardziej niż talknylon-66 – kolejny syntetyczny polimer, składnik filmotwórczy, wygładza optycznie, matuje, sprawia, że skóra wygląda na gładką i jedwabistą, peg-12-dimethicone – wcześniej znany jako cimethicone copolyol, wszechstronny, rozpuszczalny w wodzie silikon używany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dimethicone / vinyl dimethicone crosspolymer – elastomer silikonowy, poprawia własności sensoryczne preparatu, dając odczucia suchego, jedwabistego filmu na skórze, absorbuje sebum, wygładza i matuje, dodatkowo optycznie wygładza drobne zmarszczki, salicylic acid – kwas salicylowy – właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne, sodium polyacrylate – nawilża, kondycjonuje, odżywia, zatrzymuje wilgoć, tworzy film, sodium hydroxide – regulator PH, phenoxyetanol – fenoksyetanol, delikatny konserwant, ammonium polyacryldimethyltauramide / ammonium polyacryloyldimethyltaurate – składnik konsystencjotwórczy, tworzy film na skórze, stabilizuje emulsje, caprylyl glycol – glikol kaprylowy (może być komadogenny,tzn powodować powstawanie zaskórników), biosaccharide gum-1 – polisacharyd, substancja uzupełniająca i żelująca, wytwarzana z soi oraz kukurydzy, tworzy film na skórze (warstwę okluzyjną), silnie nawilża, regeneruje, łagodzi podrażnienia, może działać antyalergicznie, wpływa na konsystencję kosmetyku, substancja zapachowa

Podsumowanie: Pomimo ceny (około 60 zł) uważam ten krem za ideał. Jego lekka, żelowa formuła, jest perfekcyjna na lato, odczuwalnie koi skórę, matuje, wygładza, sprawdza się doskonale jako baza pod makijaż, działa antyseptycznie i przeciwdziała powstawaniu zaskórników, a na dodatek jest niesamowicie wydajny. Mała, 30-mililitrowa tubka starczyła mi na kilka miesięcy! Także… polecam ;)

kosmetyki lifestyle przemyślenia

Idealny szampon

26 maja 2015

Recenzowanie kosmetyków, w tym szamponów do włosów weszło w nawyk praktycznie każdej urodowej blogerce, a także mi. Bez problemu rozpoznaję składniki zawarte w mazidłach do twarzy, włosów i czegokolwiek, co się nawinie. Zastanawiało was jak powinien wyglądać idealny kosmetyk? Miranda Kerr, nie znalazłszy produktów odpowiadających jej potrzebom stworzyła własną linię kosmetyków KORA. I wiecie co? Coraz częściej o tym myślę. Jak wyglądałby idealny szampon HR?

Continue Reading

kosmetyki recenzje kosmetyków szampony

PROJEKT DENKO SZAMPONY • YVES ROCHER NUTRITION • JOHN FRIEDA GO BLONDER • JOHN FRIEDA SHEER BLONDE • WELEDA • L’OREAL ELSEVE OBJĘTOŚĆ-KOLAGEN • L’OREAL ELSEVE ARGININE RESIST X3 • ALTERRA ŁAGODNY • ALTERRA WYGŁADZANIE • JOANNA ULTRA COLOR SYSTEM

9 grudnia 2014

Witajcie w długo wyczekiwanym poście z serii DENKO. Dzisiejszy wpis będzie poświęcony szamponom, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Z góry uprzedzam, że jest ich naprawdę sporo, bo aż dziewięć więc jeśli masz czas…

1Słowem wstępu: Zarówno ten szampon jak i wersję dodającą objętości kupiłam razem z odżywką.

Estetyka opakowania: Jak na kosmetyk Yves Rocher przystało – buteleczka widoczna na fotografii obok jest bardzo miła dla oka. Odpowiednio dobrana kolorystyka, solidne zamknięcie. Jedyny minus – język etykiety.

Zapach: Jak dla mnie przepiękny. Mleczno-roślinny, zdecydowanie naturalny. Przyjemny, nie nudzi, szampon wykończyłam (na spółę z mamą) z ogromną przyjemnością.

Działanie na włosach: Szampon cudownie wpłynął na kondycję moich włosów. Mimo, że są średnio/wysoko porowate, proteiny pszenne wpłynęły na nie zbawiennie. Wygładził strukturę, odpowiednio dociążył, sprawił, że były proste.

Skład: woda, ammonium lauryl sulfate – detergent, substancja myjąca, zaliczana do bardziej delikatnych, glycol stearate – emolient tłusty – tworzy na powierzchni włosa ochronną otoczkę, zmiękcza, nawilża i wygładza, cocamidopropyl betaine – bardzo łagodna substancja myjąca, pianotwórcza, poprawia konsystencję kosmetyku i jakość piany, pozyskuje się ją z naturalnych surowców (olej kokosowy), wykazuje dobre właściwości pianotwórcze oraz przeciwbakteryjne, łagodzi działanie SLS i SLES, ppg-3 mirystyl ether – kolejny emolient, polyacrylate-1 crosspolymer – polimer, substancja konsystencjotwórcza, wkład z ziaren owsa, benzoesan sodu – konserwant, substancja zapachowa, glyceryl oleate – tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje włosy, substancja zwilżająca – ułatwia usuwanie zanieczyszczeń, w preparatach myjących stosowany jako substancja renatłuszczająca, poliglukozyd kwasów oleju kokosowego – substancja myjąca, bardzo delikatna dla skóry, biodegradowalna, usuwa zanieczyszczenia ze skóry i włosów, lekko kondycjonuje włosy, polyquaternium-10 – substancja antystatyczna, filmotwórcza, pantenol, kwas cytrynowy – naturalny konserwant, regulator pH, guar hydroxypropyltrimonium chloride – antystatyk tworzący na włosach ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy, ułatwia rozczesywanie, proteiny zbożowe – substancje odpowiedzialne za odżywienie, ograniczają podrażnienia spowodowane działaniem detergentów, polyquaternium-7 – polimer, zostawia powłokę ochronną, nawilża, amyl cinnamal – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, kwas salicylowy – właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne, w pielęgnacji włosów ma działanie osłaniające, zmiękczające, przeciwzapalne, linalol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen, hexyl cinnamal – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, lilial – składnik kompozycji zapachowej, alkohol cynamonowy – imituje zapach hiacyntu, fenoksyetanol – konserwant, izoeugenol – imituje zapach goździków, hydroksycytronelal – składnik zapachowy, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen, chlorek benzalkonium – zapobiega elektryzowaniu się włosów

Podsumowanie: Fantastyczny szampon. Jak dla mnie bardzo dobry skład – delikatny detergent, kondycjonery, antystatyki. Myślę, że na pewno wrócę.

Słowem wstępu: John Frieda. Sheer BLONDE – Do tego szamponu podchodziłam sceptycznie, ponieważ miałam już wcześniej okazję go testować. Nie byłam wówczas zadowolona i miałam co do niego pewną rezerwę.

Estetyka opakowania: Kosmetyki John Frieda mają bardzo dobre opakowania. Gdyby nie fakt, że szampon jest w tubie, dałabym ocenę celującą.

Zapach: Typowo fryzjerski. Mocny, wyczuwalny alkohol.

Działanie na włosach: Odnoszę wrażenie, że mocno obciążał mi włosy. Nie ukrywam, że po dwóch umyciach zużyłam go na czyszczenie beauty blendera i p2ędzli do makijażu.

Skład: woda, sodium laureth sulfate – bardzo mocna substancja myjąca/detergent, nieco delikatniejszy od detergentu o podobnej nazwie: sodium lauryl sulfate (SLS), stosowany c
zęsto może wysuszać skórę i włosy, sodium lauryl sulfate – SLS, mocna substancja myjąca, jeden z najsilniejszych detergentów stosowanych w kosmetykach do mycia ciała, włosów i twarzy, może podrażniać i przesuszać wrażliwą skórę, kwas mlekowy – kwas mlekowy, aminokwas, przyśpiesza wzrost włosów, stabilizuje pH kosmetyku i zapobiega wysychaniu go, distearynian glikolu etylowego – emolient tłusty, tworzy na powierzchni włosa otoczkę ochronną, alkohol cetylowy – emolient / nawilżacz, betaina – nawilża i wzmacnia włosy, dając efekt wyjątkowej jedwabistości i miękkości, ekstrakt z rumianku pospolitego, ekstrakt z pestek cytryny, ekstrakt z korzenia kurkumy, ekstrakt z szafranu uprawnego, ekstrakt z nasion słonecznika, ekstrakt z soku winorośli właściwej, ekstrakt z pestek winogron, alkohol benzylowy – rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, cocamidopropyl betaine – bardzo łagodna substancja myjąca, pianotwórcza, poprawia konsystencję kosmetyku i jakość piany, pozyskuje się ją z naturalnych surowców (olej kokosowy), wykazuje dobre właściwości pianotwórcze oraz przeciwbakteryjne, łagodzi działanie SLS i SLES, glycine – aminokwas, guar hydroxypropyltrimonium chloride – antystatyk tworzący na włosach ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy, ułatwia rozczesywanie, monoetanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego – substancja myjąca, ma działanie renatłuszczające, czyli odbudowuje warstwę lipidową, która ściera się z włosów i skóry podczas mycia, pełni rolę emulgatora, który umożliwia powstanie emulsji, czyli połączenia fazy olejowej z wodną, poprawia jakość piany, peg-40 hydrogenated castor oil – emolient, składnik odżywczy i zagęszczający, to pochodna glikolu polietylenowego i oleju rycynowego o właściwościach nawilżających, umożliwia powstanie emulsji, umożliwia połączenie się fazy wodnej z olejową w kosmetyku, ma działanie odtłuszczające, sodium hydroxide – regulator pH, gliceryna – humektant, utrzymuje wilgoć, alkohol, glikol butylenowy – składnik odpowiedzialny za utrzymanie wilgoci, pełni również rolę rozpuszczalnika, chlorek sodu– działa m.in. antystatycznie, jest kondycjonerem kosmetyku, wpływa na konsystencję kosmetyków myjących, może podrażniać, glikol propylenowy – rozpuszczalnik, glikol zalicza się też do nawilżaczy, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry, może powodować podrażnienia, jeżeli nakładany jest na skórę zmienioną chorobowo, sodium xylenesulfonate – surfaktant, kwas jabłkowy – kwas alfa-hydroksylowy (AHA), obecny w wielu niedojrzałych owocach (np. jabłkach, winogronach ), łagodzi stany zapalne mieszków włosowych, działa delikatnie rozjaśniająco i nawilżająco, witamina E, disodium EDTA – stablizator kosmetyku, ma właściwości chelatujące, czyli zmiękcza twardość wody, oczyszcza włosy z osadu minerałów, które są w kranówce i przyczyniają się do matowienia i szorstkości włosów, methylchloroisothiazolinone – konserwant, methylisothiazolinone – konserwant, substancja zapachowa, barwnik żółty, limonen – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej, potencjalny alergen, lillial – składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen, linalol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen, hexyl cinnamal – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen

Podsumowanie: Zarówno ten jak i kolejny szampon z linii sheer BLONDE po prostu nie przypadły mi do gustu.

3

Słowem wstępu: Kolejny szampon John Frieda. Sheer BLONDE. Tak jak pisałam wcześniej zarówno do niego jak i w/s podeszłam z ogromną rezerwą i … nie myliłam się.

Estetyka opakowania: Cudna!

Zapach: Typowo fryzjerski. Mocny, wyczuwalny alkohol. Nieco przyjemniejszy niż w przypadku jego poprzednika.

Działanie na włosach: Po zastosowaniu tego szamponu miałam wrażenie niedomytych włosów. Obciążał, już w trakcie mycia włosy były dziwne.

Skład: woda, sodium laureth sulfate – bardzo mocna substancja myjąca/detergent, nieco delikatniejszy od detergentu o podobnej nazwie: sodium lauryl sulfate (SLS), stosowany często może wysuszać skórę i włosy, sodium lauryl sulfate – SLS, mocna substancja myjąca, jeden z najsilniejszych detergentów stosowanych w kosmetykach do mycia ciała, włosów i twarzy, może podrażniać i przesuszać wrażliwą skórę, cocamidopropyl betaine – bardzo łagodna substancja myjąca, pianotwórcza, poprawia konsystencję kosmetyku i jakość piany, pozyskuje się ją z naturalnych surowców (olej kokosowy), wykazuje dobre właściwości pianotwórcze oraz przeciwbakteryjne, monoetanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego – substancja myjąca, ma działanie renatłuszczające, czyli odbudowuje warstwę lipidową, która ściera się z włosów i skóry podczas mycia, pełni rolę emulgatora, który umożliwia powstanie emulsji, substancja zapachowa, chlorek sodu– działa m.in. antystatycznie, jest kondycjonerem kosmetyku, wpływa na konsystencję kosmetyków myjących, może podrażniać, alkohol benzylowy – rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, polyquaternium-10 – substancja antystatyczna, filmotwórcza, disodium EDTA – stablizator kosmetyku, ma właściwości chelatujące, czyli zmiękcza twardość wody, oczyszcza włosy z osadu minerałów, które są w kranówce i przyczyniają się do matowienia i szorstkości włosów, kwas jabłkowy – kwas alfa-hydroksylowy (AHA), obecny w wielu niedojrzałych owocach (np. jabłkach, winogronach ), łagodzi stany zapalne mieszków włosowych, działa delikatnie rozjaśniająco i nawilżająco, peg-12-dimethicone – wcześniej znany jako cimethicone copolyol, wszechstronny, rozpuszczalny w wodzie silikon używany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, glycine – aminokwas, ekstrakt z nasion słonecznika, glikol propylenowy, stearoxypropyl dimethylamine – naturalny składnik pozyskiwany z oleju rzepakowego, zastępujący działanie silikonu, działanie antystatyczne, odżywcze, kondycjonujące, karmel, glikol propylenowy – rozpuszczalnik, glikol zalicza się też do nawilżaczy, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry, może powodować podrażnienia, jeżeli nakładany jest na skórę zmienioną chorobowo, surfaktant, methylchloroisothiazolinone – konserwant, alkohol stearylowy – alkohol tłuszczowy, emolient, znajduje się w olejach i tłuszczach, umożliwia powstanie emulsji, nawilża, natłuszcza, methylisothiazolinone – konserwant, ekstrakt z liści herbaty chińskiej, lillial – składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen, limonen – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej, potencjalny alergen, hexyl cinnamal – imituje zapach jaśminu, linalol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen

Podsumowanie: Nie wrócę prędko do tego szamponu, co by nie powiedzieć, że w ogóle. Nie odradzam wam zakupu, ponieważ na innych włosach może spisać się inaczej, aczkolwiek u mnie się nie spisał.

4

Słowem wstępu: Napisy powinny was nakierować, że to kolejny szampon, przywieziony przez moją mamę. Gdzieś słyszałam, że szampony z fioletowym opakowaniem mają za zadanie wygładzić włos.

Estetyka opakowania: Jest naprawdę urocze. Zdjęcie nie oddaje koloru w rzeczywistości, jest ono nieco ciemniejsze.

Zapach: Delikatny, choć sprawia wrażenie fryzjerskiego.

Działanie na włosach: Nie dodawał objętości, jak zapewnia opakowanie, ale cudownie wygładza!

Skład: woda, sodium laureth sulfate, disodium cocoamphodiacetate – bardzo łagodna substancja myjąca, wytwarzana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, wygładza, łagodzi podrażnienia, łagodzi działanie mocnych detergentów jak SLS, substancja biodegradowalna, chlorek sodu, glycol distearate – emolient tłusty, sodium laureth 8 sulfate – środek powierzchniowo czynny, cocamide mipa – substancja myjąca o działaniu renatłuszczającym, alkohol denaturowy, kwas glikolowy, benzoesan sodu, sodium oleth sulfate – nie łączyć z kosmetykami zawierającymi etylen i dioksan, guar hydroxypropyltrimonium chloride, sól sodowa kwasu tłuszczowego kokosowego, sodium hydroxide, magnesium laureth 8 sulfate, magnesium laureth sulfate, magnesium oleth sulfate, polyquaternium-30 – silikon, który nadbudowuje się na włosach, kwas salicylowy, kolagen morski, limonen, linalol, karbomer – wpływa na konsystencję kosmetyku, methyl cocoate – kwas tłuszczowy otrzymywany z oleju kokosowego, środek powierzchniowo czynny, kwas cytrynowy, hexylene glycol – rozpuszczalnik, stabilizujący formulację kosmetyczne, lilial, substancje zapachowe, barwnik

Podsumowanie: Substancje zaznaczone w składzie na bordowo należą do PPG, stosowanych jako tensydy / emulgatory. W sieci możemy natknąć się na informacje, według których warto byłoby ich unikać, ponieważ zanieczyszczone etylenem lub dioksanem mogą mieć właściwości rakotwórcze.

5

Słowem wstępu: Ten szampon też opisywałam na blogu i tak samo jak w przypadku recenzji Arginine Resist, opis wraz z notką gdzieś zaginął… Kupiłam go kilka miesięcy temu po felernym rozjaśnianiu włosów. Później, po przyciemnieniu fajnie sprawdził się jako ochładzacz koloru.

Estetyka opakowania: No cóż. Gdyby nie był to najlepszy ochładzający szampon wśród oferowanych przez nasze drogerie, w życiu bym go nie kupiła. Opakowanie jest po prostu brzydkie.

Zapach: Delikatny, lecz z pewnością chemiczny.

Działanie na włosach: Dobrze ochładza kolor, jednak nie należy przesadzić z ilością, bo ma tendencję do barwienia. Stosując ten szampon należy kierować się zasadą ‚Co za dużo, to niezdrowo’

Skład: woda, sodium laureth sulfate, kokamidopropylobetaina, cocamide mipa, emulgator, emolient, laureth-4 – emulgator, bazujący na PEG, glyceryl oleate, amodimetikon – silikon, c11-15 pareth-5 – mieszanina składników syntetycznych uzyskiwanych z ropy naftowej i tlenku etylenu, bazująca na PEG., emulgator aktywnie myjący, odpowiedzialny za oczyszczanie włosów i skóry, c11-15 pareth-9 – mieszanina składników syntetycznych uzyskiwanych z ropy naftowej i tlenku etylenu, bazująca na PEG, emulgator aktywnie myjący, odpowiedzialny za oczyszczanie włosów i skóry, polyquaternium-10, disodium edta, glikol butylenowy, ekstrakt z rumianku pospolitego, hydrolizowane proteiny pszenne, kwas cytrynowy, chlorek sodu, substancja zapachowa, lilial, linalol, hexyl cinnamal, limonen, DMDM hydantoin – konserwant, uniemożliwia przetrwanie mikroorganizmom w kosmetyku, konserwanty, barwnik acid violet – błękit kwasowy

Podsumowanie: Jeśli kiedykolwiek w swoim życiu ponownie rozjaśnię włosy, ten kosmetyk zagości w mojej łazience.

6

Słowem wstępu: Odnoszę wrażenie, że recenzja Arginine Resist pojawiła się na #hairoutine minimum dwukrotnie, jednak z niewiadomych przyczyn wpisy się gdzieś zapodziały. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebym opisała go po raz kolejny (i mam nadzieję, że po raz ostatni)!

Estetyka opakowania: Butelka wygląda naprawdę profesjonalnie, chociaż nie podoba mi się połączenie kolorystyczne. Kwestia gustu.

Zapach: Odnoszę wrażenie, że oba szampony – fioletowy i ten mają bardzo podobny zapach. To zasługa podobnej lub identycznej kompozycji zapachowej.

Działanie na włosach: Obciążał, przeproteinował.

Skład: woda, sodium laureth sulfate, dimethicone – silikon powszechnie stosowany w kosmetykach, substancja biodegradowalna, chlorek sodu, kokamidopropylobetaina – w połączeniu z SLES, SLS może podrażniać, wysuszać powodować wypryski, sama nie jest szkodliwa, łagodna substancja myjąca, nie podrażnia skóry i błon śluzowych, substancja pianotwórcza, glycol distearate – emolient tłusty, guar hydroxypropyltrimonium chloride, cocamide mipa, benzoesan sodu, hydrolizowane proteiny pszenne, sól sodowa kwasu tłuszczowego kokosowego, sodium hydroxide, arginina, kwas salicylowy, limonen, linalol, 2-oleamido-1,3-octadecanediol – lipid, karbomer, kwas tłuszczowy otrzymywany z oleju kokosowego, kwas cytrynowy, rozpuszczalnik, lilial, glyceryl linoleate – pochodna kwasu linolowego, uzupełnia lipidy cementu międzykomórkowego, wzmacniając barierę naskórkową, działa emoliencyjnie, glyceryl oleate – nawilża, utrzymujące wilgoć, emolient, emulgator, glyceryl linolenate – emulgator i emolient, substancja zapachowa, barwnik

Podsumowanie: Najwidoczniej arginina mi nie służy. Szampon wykorzystałam do czyszczenia beauty blender i pędzli do makijażu.

7

Słowem wstępu: Jeden z wielu szamponów Alterra, które dostałam w prezencie od mamy. Na dziś przygotowałam dla was recenzję dwóch.

Estetyka opakowania: Podobają mi się szampony tej marki, a ten konkretny jest prześliczny.

Zapach: Migdałowy, delikatny, odrobinę kremowy. Dla mnie bomba.

Działanie na włosach: Dobrze nadaje się jako szampon do codziennego użytku, ponieważ nie zawiera w sobie silnych substancji oczyszczających, przez co nie wpływa negatywnie na skórę.

Skład: woda, sodium coco sulfate – rozcieńczony detergent, alkohol, gliceryna, coco glucoside – emulgator, glukozyd kaprynowy – łagodna substancja myjąca, aceton, guma ksantanowa – polepsza konsystencję, betaina, olej ze słodkich migdałów, ekstrakt ze słodkich migdałów, ekstrakt z owsu zwyczajnego, ekstrakt z nasion simondsji kalifornijskiej, substancja zapachowa, citral, limonen, linalol, cytronelol, geraniol

Podsumowanie: Całkiem fajny szampon. Należy jednak pamiętać, że sodium coco sulfate nie jest łagodnym detergentem i jeżeli macie uczulenie na sodium lauryl sulfate, tak samo będzie was uwrażliwiał ten detergent.

9

Słowem wstępu: Kolejny szampon Alterra. Tym razem producent obiecuje wygładzenie struktury włosa.

Estetyka opakowania: Fajna kolorystyka, chociaż pierwszy podobał mi się bardziej.

Zapach: Owocowy, orzeźwiający. Idealny na lato!

Działanie na włosach: Delikatne działanie oczyszczające i odczuwalne wygładzenie to ogromny plus tego szamponu. Fajna jest również nietypowa konsystencja żelu.

Skład: woda, lauryl glucoside – emulgator, scs, kokamidpropoylobetaina, gliceryna, lauroyl sarcosine – substancja powierzchniowo czynna otrzymywana z kombinacji naturalnego kokosowego kwasu tłuszczowego i sarkozynowych roślinnych kwasów tłuszczowych, ekstrakt z owoców moreli, ekstrakt z nasion pszenicy, ekstrakt z owoców winogron, antystatyk, hydrolizowane proteiny pszenne, alkohol, ekstrakt z gardenii tahitańskiej, olej kokosowy, witamina E, substancja zapachowa, linalol, geraniol, citral, limonen

Podsumowanie: Urzekła mnie obecność ekstraktu z gardenii. To mój ulubiony kwiat!

8

Słowem wstępu: Weledę przywiozła z Niemiec moja mama. Nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa działania szamponu, ponieważ wcześniej miałam okazję testować fantastyczną odżywkę do włosów.

Estetyka opakowania: Właściwie sama się sobie dziwię, że podoba mi się to opakowanie. Ma coś w sobie.

Zapach: Specyficzny, apteczny… odrobinę miętowy, a może alkoholowy? Nie każdemu może się podobać, ale mi przypadł do gustu, a jak wiadomo – jestem wybredziolem w tych sprawach!

Działanie na włosach: Szampon tuż po nałożeniu daje uczucie świeżości – chłodu. Znacie miętowy Head And Shoulders? Bardzo podobne działanie.

Skład: woda, czynne aminokwasy, środki powierzchniowo czynne cukru, owies, alkohole, gliceryna, guma ksantanowa, naturalne olejki eteryczne, gliceryd kwasu tłuszczowego, piroglutaminian sodu, wyciąg z zielonej owsa, olej jojoba, wyciąg z liści szałwii, kwas mlekowy, kwas piroglutaminowy, arginina, białko pszenicy, fitynian sodu

Podsumowanie: Wygładził powierzchnię włosa, przywrócił naturalną gładkość i nadał blasku, czego dokonać potrafi niewiele szamponów! Z pewnością jeszcze nie raz zagości w mojej łazience.

hairoutine kosmetyki wcierki

O mój rozmarynie… czyli

7 grudnia 2014

wcierkaidealna

Jestem dość wybredna, jeśli chodzi o kwestię wcierek. Nie przepadam za wcieraniem w skórę głowy olejków czy stosowania lotionów jako substytut dla tradycyjnych wcierek. Wcierka to ma być wcierka. Pachnąca ziołami, o lekkiej, nietłustej konsystencji i najlepiej w szklanej, tradycyjnej buteleczce. W związku z chęcią powrotu do ich stosowania, postanowiłam przyjrzeć się składowi i wybrać najlepszą!

Jakie zadanie powinna spełnić wcierka idealna? Przede wszystkim: wzmocnić skórę głowy, pobudzić cebulki włosowe, przyspieszyć porost włosów, ograniczyć wypadanie, a przy tym nie wpływać negatywnie na skórę głowy, czyli jej nie przesuszać. Powinna również odczuwalnie rozgrzewać skórę, zatem obecność alkoholi jest w tym przypadku wskazana.

1. Woda brzozowa. Producent zapewnia zahamowanie wypadania włosów, wzmocnienie cebulek i zmniejszenie objawów łupieżu. Zaskakująco prosty skład zawiera zaledwie pięć składników: alkohol, ekstrakt z brzozy, glicerynę, konserwant z grupy parabenów i wodę.

2. Jantar. Według producenta wcierka przyspieszy porost włosów, dotleni cebulki, zregeneruje i pogrubi włosy, ochroni je przed szkodliwymi promieniami UV. W przeciwieństwie do wody brzozowej skład jest zdecydowanie bogatszy. Na recepturę Jantaru składają się: woda, glikol propylenowy, glukoza, ekstrakt z bursztynu, ekstrakt z bluszczu, ekstrakt z jasnoty białej, wyciąg z arniki górskiej, ekstrakt z rumianku, ekstrakt z łopianu, ekstrakt z nagietka, ekstrakt z sosny, ekstrakt z rozmarynu, ekstrakt z szałwii, ekstrakt z rukwii wodnej, ekstrakt z nagietka, ekstrakt z cytryny, arginina, biotyna, cynk, tyrozyna, niacynamid, żeń-szeń, proteiny soi, pantotenian wapnia, polimer, pochodna arnityny, silikon, glukozamina, pantenol, emolinet, witamina E, emolient, pochodna wit. A, emulgator, silikon, cynk, kopolimer, regulator pH, konserwant, konserwant, substancje zapachowe.

3. Joanna Rzepa. Jedna z dwóch wcierek obok Capitavit’u, której nie kupię w ulubionej szklanej butelce. Jej zadaniem jest wzmocnić włosy, ograniczyć przetłuszczanie i wypadanie, zwalczyć łupież, przyspieszenie wzrostu. W składzie Rzepy znajdziemy: wodę, alkohol denaturowy, emolient, ekstrakt z rzepy, ekstrakt z pokrzywy, ekstrakt z korzenia łopianu, ekstrakt z chmielu, glikogen, glicerynę, niacynamid, pantenol, mentol, alantoinę, emulgator, regulator pH, substancje zapachowe i standardowo – konserwanty.

4. Aleovit. Wzmacnia i odżywia włosy i cebulki włosowe, przywraca naturalny wygląd i połysk, zapobiega wypadaniu, łupieżowi i łojotokowi. Skład: woda, etanol, ekstrakt z łopianu, wyciąg z kasztanowca, prowitamina B5 (D – Pantenol), witaminy: A, E, F, H, B1, PP oraz kompozycja naturalnych olejków eterycznych.

5. Saponics. Wcierka o najładniejszej buteleczce. Producent zapewnia nas o stymulacji wzrostu włosów, hamowaniu wypadania, odżywieniu i przywróceniu blasku. Woda, alkohol tłuszczowy, alkohol tłuszczowy, substancje zapobiegające elektryzowaniu się włosów, wyciąg ze skrzypu polnego, wosk pszczeli, glikol propylenowy, ekstrakt z nagietka, ekstrakt z rumianku, ekstrakt z rozmarynu, ekstrakt z szałwii, ekstrakt z sosny, ekstrakt z arniki górskiej, ekstrakt z korzenia łopianu, ekstrakt z cytryny, ekstrakt z bluszczu, ekstrakt z nasturcji, ekstrakt z rukwii wodnej, pochodna wit. A, witamina E, aminokwas, kompozycja naturalnych olejków eterycznych.

6. Radical. Zapobiega wypadaniu włosów, rozdwajaniu się końcówek, odżywia je i wzmacnia, nadaje włosom puszystość i witalność. Skład stosunkowo prosty: woda, alkohol, olej rycynowy, pantenol, kwas cytrynowy, konserwanty, ekstrakt ze skrzypu polnego, phytantriol – ułatwiający działanie składników aktywnych

7. Seboravit. Poprawia kondycję skóry głowy, przywracając jej naturalny, kwaśny odczyn. Zapobiega elektryzowaniu włosów, nadaje im puszystość i połysk. Alkohol, ekstrakt z rzodkiewki zwyczajnej, ekstrakt z łopianu większego, ekstrakt z tataraku, kwas cytrynowy, substancja odtłuszczająca, pantenol, substancje zapachowe, prowitamina B5.

8. Capitavit. Zwiększa odporność skóry i włosów na czynniki szkodliwe, zmniejsza wypadanie włosów, nadaje in połysk i elastyczność, odżywia i wzmacnia, przeciwdziała podrażnieniom skóry. Ogranicza łojotok i zapobiega łupieżowi. Ułatwia rozczesywanie. Alkohol, ekstrakt z kwiatu nagietka, ekstrakt z szyszek chmielu, ekstrakt z kłącza tataraku, ekstrakt z ziela pokrzywy, z korzenia łopianu, ziela skrzypu, witamina F.

9. Radical med. Wzmacnia włos, ogranicza wypadanie, odżywia cebulki. Przywraca pożądaną grubość, gęstość i objętość. Nawilża i regeneruje włosy, zapewniając im zdrowy wygląd. Ułatwia rozczesywanie, przywraca jedwabistą gładkość i blask. W przeciwieństwie do swojej starszej siostry, wcierka Radical med ma zdecydowanie bogatszy skład: Woda, glikol propylenowy, alkohol, ekstrakt ze skrzypu polnego, ekstrakt z żeń-szenia, aminokwasy: arginina & tyrozyna, ekstrakt z korzenia łopianu, hydrolizowane proteiny sojowe, polimer polyquaternium-11, emolient, kwas pantotenowy, glukonian cynku, niacynamid, aminokwasy, biotyna, olej rycynowy, kwas oleanowy, stymulator wzrostu, pantenol, inulina, konserwanty, kwas mlekowy, kompozycja zapachowa.

10. Kozieradka. Zwana cudem na wypadające włosy. Tania, wydajna, ogranicza przetłuszczanie się włosów, koi skórę głowy, stymuluje wzrost baby hair. Gotowy wywar ma intensywny zapach rosołu i to jest chyba największy minus tej domowej wcierki.

Przepis na wcierkę z kozieradki:- łyżeczkę nasion zalej 3/4 szklanki wrzątku- zaparz i ostudź, a następnie odcedź wywar- aplikuj za pomocą strzykawki lub dowolnie wybranego aplikatora wedle uznania – osobiście polecam plastikową pipetę, którą możesz kupić w dowolnej aptece lub tutaj

hairoutine historycznie kosmetyki szampony

∞ HISTORYCZNIE ∞ Szampon do włosów

30 listopada 2014

Kosmetyki stosowane przez wielu z nas każdego dnia, tak jak wszystko co stworzone przez człowieka – mają swoją historię. Z zapartym tchem analizujemy ich składy, nie zastanawiając się nawet, kiedy tak naprawdę pojawiły się na półkach sklepów i kto je wynalazł. W dniu dzisiejszym po raz pierwszy zabiorę was w interesującą podróż do korzeni. Zapraszam do przeczytania wpisu z nowego cyklu: ‚HISTORYCZNIE’, w którym postaram się przybliżyć historię naszych codziennych pomocników. Zaczniemy od najbardziej oczywistego kosmetyku, jeżeli brać pod uwagę tematykę HR, czyli od … szamponu!

6841799142_3056389549_o

Słowo szampon pochodzi od „shampoo” – nazwy tradycyjnego perskiego i hinduskieg1b1a814931f7009ab6bf2b88557ebc21o masażu włosów z dodatkiem wyciągu z ziół. Pierwsze preparaty przeznaczone do mycia skóry głowy, były oparte na roztworach z mydeł naturalnych, otrzymywanych z różnego rodzaju tłuszczów na przykład czarnego mydła – otrzymywanego z niskiej jakości tłuszczu technicznego.

Czarne mydło swoje właściwości i barwę zawdzięcza roślinie Nigella (czarnuszka), występującej w basenie Morza Śródziemnego. Ma białe, niebieskie lub żółte kwiaty i aromatyczne, czarne nasiona o korzennym smaku, wykorzystywane w ziołolecznictwie jako przyprawa. Wyrabiany z nich olejek eteryczny jest składnikiem perfum.

Na początku XX wieku ciekłe, perfumowane mikstury do mycia włosów całkowicie wyparły tradycyjne mydło. Miały specyficzną nazwę Shampoon, która idealnie sprawdziła się w marketingu. W 1903 roku, niemiecki chemik Hans Schwarzkopf rozpoczął prace nad produkcją pierwszego szamponu. Początkowo był w formie proszku, który trzeba było rozpuścić w wodzie, a otrzymany roztwór nadawał się do umycia włosów. Shampoon był luksusowym kosmetykiem o intensywnym, fiołkowym zapachu, sprzedawanym w drogeriach i aptekach. Dlaczego luksusowym? Na tamte czasy (1904-1906) był całkiem drogi i nie każda kobieta mogła sobie nań pozwolić.

Bez nazwy 1 kopia20 feningów – tyle wówczas kosztowało jedno opakowanie „szamponu w proszku”, który okazał się hitem. „Szampon z czarną głową” niedługo potem trafił do każdej drogerii w Berlinie, a następnie , w międzynarodowej dystrybucji trafić Rosji i Holandii, do by tuż po Niemkach podbić serca Rosjanek i Holenderek. W 1927 roku Hans Schwarzkopf wprowadził na rynek pierwszy szampon w płynie. Co ciekawe, podążając za oczekiwaniami klientek, rok później na półki sklepów trafiła pierwsza odżywka do włosów tego samego producenta!

Okey… wiemy jak to wyglądało w Europie. A jak miała się sprawa szamponu w Polsce? We Lwowie, w fabryce Odol produkowano Pixavon. Produkt ten, jak na tamte czasy miał szeroko rozbudowaną kampanię reklamową zarówno w prasie jak i okładkach nut fokstrota. Reklama pojawiała się nawet na znaczkach pocztowych!

pixavon_fox_blog

pixavon1_blog

 pixavon2_blog pixavon_blog

balsamy balsamy do ciała dieta gadżety kosmetyki lifestyle mgiełki porady przemyślenia sport zdrowie

Za co kocham Victoria’s Secret!

18 listopada 2014

VICTORIAS SECRET SHOW 2013 -1116 61

Victoria’s Secret to zdecydowanie kontrowersyjna marka: wzbudza szereg emocji, od miłości do nienawiści. Wielokrotne pozwy sądowe o kradzieże projektów czy godzące w uczucia odbiorców reklamy to u nich standard. Mimo to marzeniem niejednej początkującej modelki jest dołączenie do elitarnego grona dziewczyn zwanych aniołkami VS. Co jest powodem tej ślepej miłości? Możliwość szybkiego zarobku czy specyficzny styl życia, który jest nieodłącznym elementem każdej z Angels?

Nie od dziś wiadomo, że marka VS promuje zdrowy tryb życia. Modelki w przeciwieństwie do wielu swoich konkurentek z high fashion nie odstraszają figurą kościotrupa – wręcz przeciwnie – posiadają krągłości (tam gdzie trzeba) i wysportowane sylwetki. W internecie możemy znaleźć mnóstwo filmów instruktażowych z ćwiczeniami modelek – te najbardziej wiarygodne są tworzone we współpracy aniołków z ich trenerami na oficjalnym kanale YouTube Victoria’s Secret.

Ostatnimi czasy głośno było o kampanii VS „The Perfect ‚Body'”, która wywołała ogromny sprzeciw i mnóstwo protestów zarówno w Stanach jak i pozostałych krajach, w tym w Polsce. „Body” to kolekcja staników – idealnie miękkich, dopasowanych do ciała, dających komfort noszenia niczym druga skóra. Jestem stałą klientką Victoria’s Secret i jeżeli staniki te są tak wygodne, a nawet bardziej od tych, które już posiadam w swojej kolekcji, jestem skłonna uwierzyć zapewnieniom producenta. Jednak nie w tym problem. Oburzenie wywołała zupełnie inna kwestia – a mianowicie rzekome bombardowanie przeciętnych klientek kultem idealnego ciała. W skrócie: plakat promujący najnowszą kolekcję wywołał ból dupy leniwym babom, więc zaczęły działać. Niestety, jak to zazwyczaj bywa – w głupi i nielogiczny sposób.

resize

Setki kobiet włożyło mnóstwo czasu i energii na podpisywanie petycji studentek z Leeds, o otrzymanie przeprosin od VS i „wzięcia odpowiedzialności za negatywny przekaz, który wysyła do kobiet”, portale społecznościowe zapełniły się od fotografii z hasztagiem #iamperfect – bardzo odważnych zresztą, pojawiły się nawet odpowiedzi w formie sesji zdjęciowych:

image20

Cóż. Wszystkich popierających powyższy cyrk muszę zmartwić. Ciała na powyższej fotografii będącej odpowiedzią dla VS – nie są idealne. Od kiedy to otyłość prowadząca do wielu chorób lub nadmierne wychudzenie są uważane za ideał? Po co tracić czas, energię i pieniądze na tak idiotyczne akcje, skoro można je przeznaczyć właśnie na wykonanie kilku ćwiczeń dziennie, by w zdrowy sposób nabyć pewności siebie i zaakceptować swoje ciało? Głupim usprawiedliwianiem i wmawianiem sobie, że jesteś idealna, nigdy nie osiągniesz tego, czego tak bardzo zazdrościsz kobietom widocznym na plakacie VS. Chcesz być piękna? Kanony zmieniają się wraz z postępem, czas zaakceptować fakt, że skoro w jakikolwiek sposób reklama daje Ci do zrozumienia, że czujesz wstyd spowodowany swoim obecnym wyglądem, to czas zacisnąć zęby i wziąć się za siebie. Zacznij biegać, uprawiaj swoją ulubioną formę sportu, ruszaj się, jedz zdrowo. Jeśli natomiast odpowiada Ci siedzący tryb życia i czujesz się dobrze w swoim ciele – w porządku. Siedź i jedz dalej.

victoria27s20secret20o1ssp

victoria27s20secret20b1s1c

Camille_Rowe_at_Victorias_Secret_beach_fashion_photoshoot (15)

abe_YEetx

Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że nie czuję żadnego rodzaju upokorzenia czy wstydu, widząc zdjęcia modelek z Victoria’s Secret – mimo ponad 3-tygodniowej przerwy od aktywności fizycznej spowodowanej kontuzją kostki, bez problemu mogłabym wyjść na ulicę w samej bieliźnie, bo czuję się dobrze w swoim ciele. Nie sądzę, że na taki krok odważyłyby się dziewczyny krytykujące kampanię – no chyba, że w akcie desperacji, w ramach poparcia swojego zdania. Nie oznacza to jednak, że czułyby się z tym w 100% dobrze.

Przekonywanie samej siebie, że nie musisz być doskonała może być ucieczką od pracy nad sobą.

tumblr_nf78hijK1S1rtrwi8o1_500

Wracając jednak do samej marki… Tak jak wspominałam, bielizna oferowana przez VS jest cudowna. Zanim zdecydowałam się na pierwszy zakup, przeczytałam kilka nieprzychylnych opinii, jakoby była kiczowata i ze średniej jakości materiałów – nic bardziej mylnego. Po roku używania zarówno staniki jak i figi (uwielbiam figi!) są w idealnym stanie!

tumblr_nf4bj7pNEo1s9kiugo1_1280

VS przełamuje stereotypy. Przykładem na to może być chociażby dołączenie do grona modelek Karlie Kloss, uważanej za typowo wybiegową modelkę. Karlie pokazała wszystkim, że bez względu na wzrost czy typ urody, każda z nas może czuć się sexy.

7fac8bc724df6495dcbb3880229efb00 16ca6eb2694ae8017c620ba732d86b66 d4740c556a9bd2193af144f7f05f0dd8 tumblr_nf3nmjBCfx1u03y4so1_500

VS stawia na wygląd nie tylko modelek, ale również swoich produktów. Asortyment jest całkiem spory, prócz bielizny znajdziemy mgiełki do ciała, balsamy, błyszczyki, lotiony i wiele innych!

tumblr_inline_mitaswJQeE1qz4rgp

Gdyby nie Victoria’s Secret nie poznałabym mojej ukochanej role model – Mirandy Kerr czy równie lubianych Behati Prinsloo i Lindsay Ellingson. Wiele początkujących, dobrze prosperujących modelek trafiło ostatnio do grona VS – między innymi Jourdan Dunn, Barbara Palvin i znana wszystkim, choć mnie osobiście nudząca Cara Delevingne. Nie ma co ukrywać, aniołki zarażają pozytywną energią, a dowodem tego są spektakularne i niepowtarzalne pokazy mody organizowane co roku we współpracy z koncernami muzycznych gwiazd we wspaniałej scenografii od sierpnia 1995 roku (rok po moim urodzeniu!).

♡ źródło fotografii: Pinterest & Google

balsamy emulsje haul kosmetyki kremy do twarzy odżywki recenzje recenzje kosmetyków żele do twarzy żele pod oczy

PROJEKT DENKO • CETAPHIL EMULSJA DO MYCIA DLA NIEMOWLĄT I DZIECI • YVES ROCHER JEDWABISTA ODŻYWKA Z WYCIĄGIEM Z OWSA • LA ROCHE-POSAY EFFACLAR DUO • FLOS-LEK ŻEL POD OCZY Z ARNIKĄ

6 listopada 2014

projektdenko

W dzisiejszym DENKU znajdziecie tylko jeden produkt poświęcony pielęgnacji włosów. Odżywkę, która na stałe trafiła do moich ulubieńców. Produkt niepozorny, na który nigdy nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie moja mama…

• CETAPHIL EMULSJA DO MYCIA DLA NIEMOWLĄT I DZIECI
Słowem wstępu: Ten produkt trafił w moje ręce przypadkowo i jest dowodem na to, że przypadkowo można odnaleźć miłość swojego życia. Kiedy dermatolog przepisała mi nową, genialną piankę do mycia twarzy z fioletowej serii Cetaphilu, nie było jej jeszcze w polskich aptekach. Farmaceutka poleciła mi emulsję do mycia twarzy dla niemowląt i dzieci. Niechętnie, bo niechętnie – kupiłam. Emulsja długo czekała na swoją kolej – do momentu, aż zużyłam kupioną na ebay’u piankę…

CETAPHIL RESTORADERM emulsja do mycia dla niemowląt i dzieci ze skórą atopową, suchą lub wrażliwą. Preparat jest przeznaczony do codziennego mycia, zastępuje tradycyjne środki myjące. Nawilża skórę i łagodzi swędzenie. Nie podrażnia i nie wysusza.

Działanie
Skutecznie oczyszcza i chroni skórę dziecka. Jest to możliwe, dzięki zastosowaniu nowoczesnej metody zabezpieczenia substancji myjących, które są związane w postaci unikatowej miceli i uwalnia się ich tylko tyle, ile jest potrzebne do oczyszczenia. Dzięki temu Cetaphil Restoraderm nie wysusza skóry, jak tradycyjne środki myjące i nie pozostawia na skórze tłustej nieprzepuszczalnej warstwy, jak większość preparatów dodawanych do kąpieli. Obecność składników pielęgnujących pomaga zachować właściwe nawilżenie oraz złagodzić swędzenie. Wytwarza delikatną pianę, która łatwo się spłukuje i pozostawia gładką skórę.

Wskazania
Skóra atopowa, sucha lub wrażliwa. Odpowiednia dla niemowląt i dzieci w każdym wieku.

Przyjmowanie
Nanieść na wilgotną skórę i masować do uzyskania piany. Można też dodać niewielką ilość do wanienki podczas kąpieli. Następnie spłukać i osuszyć delikatnie oklepując skórę. Dla uzyskania najlepszego rezultatu należy następnie zastosować Balsam do nawilżania twarzy i ciała Cetaphil Restoraderm – źródło

Estetyka opakowania: Odrobinę infantylna, ale w przeciwieństwie do produktów Nivea – mi odpowiada. Jest to jedna z ładniejszych buteleczek Cetaphil, jakie gościły w moim domu.

Zapach: Przyjemny. Mleczny, jogurtowy. Nienachalny.

Działanie na twarzy: Nawilża, oczyszcza i przede wszystkim: nie zapycha! Jedynym minusem emulsji jest fakt, że działa bardzo drażniąco na oczy, dlatego musiałam uważać na ich okolice. Stosowana w duecie z Clarisonic Mia 2 sprawdziła się doskonale. Nie ściąga skóry, pozostawia ją miękką i odpowiednio nawilżoną.

Skład: woda, sts (sodium trideceth sulfate – środek myjący, mogący podrażniać), masło shea, olej słonecznikowy, gliceryna, tenzyd sodium lauroamphoacetate (substancja pianotwócza), substancja myjąca otrzymywana z oleju kokosowego – cocamide mea, chlorek sodu, alantoina, arginina, glikol kaprylowy (może być komadogenny,tzn powodować powstawanie zaskórników), kwas cytrynowy, disodium edta, guar hydroxypropyltrimonium chloride – to antystatyk tworzący ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, 1,2-hexanediol – standaryzowany ekstrakt o działaniu przeciwbakteryjnym, metyloizotiazolinon, niacynamid (witamina B3), sorbinian potasu, sól sodowa PCA – sól sodowa kwasu piroglutaminowego – fizjologiczny składnik NMFu* – naturalnego czynnika nawilżającego skórę, octan tokoferylu – organiczny związek chemiczny, ester kwasu octowego i witaminy E, jest witaminowym suplementem stosowanym w produktach dermatologicznych

Podsumowanie: Pomijając konserwanty disodium edta & metyloizotiazolinon, a także glikol kaprylowy, który mógł powodować wysyp, a nie spowodował ^ – emulsja do mycia Cetaphil to naprawdę dobry produkt. Zalecenia producenta są całkowicie zgodne z efektem.

• YVES ROCHER JEDWABISTA ODŻYWKA Z WYCIĄGIEM Z OWSA
Słowem wstępu: Nie byłam do końca przekonana do tej odżywki, biorąc pod uwagę cenę i pojemność. Może jestem sknerą, ale uważam, że 12 zł za małą tubkę produktu to dużo. Mimo to postanowiłam dać szansę YR.

Opis produktu
Odżywka wzbogacona o mleczko z Owsa, posiadające właściwości odżywcze i łagodzące. Dzięki niemu Twoje włosy będą miękkie, jedwabiste, błyszczące i łatwo rozczesujące się.

Działanie
Formuła bez silikonu, aby odżywić włosy nie obciążając ich.

Składniki
Więcej o składniku aktywnym Wywodzący się z Europy Wschodniej owies, uprawiany jest na świecie w regionach o klimacie umiarkowanym. Owies pochodzący z ekologicznych upraw został wyselekcjonowany ze względu na swoje właściwości odżywcze dla włosów i łagodzące dla skóry głowy.

Sposób użycia
Stosowanie Nałożyć na mokre włosy po ich umyciu i dokładnym spłukaniu szamponu. Rozprowadź odżywkę na całej długości włosów. Obficie spłukać wodą. Unikać kontaktu z oczami.

Sekret urody
Aby włosy były lśniące, spłukuj je letnią wodą, żeby zamknąć łuski włosów. – źródło

Estetyka opakowania: Tak jak wspominałam w przypadku szamponu podkreślającego kolor włosów siwych, kosmetyki Yves Rocher mają to do siebie, że są … przepiękne! Mimo, że nie przepadam za odżywkami w tubkach, ta od razu wpadła mi w oko.

Zapach: Ziołowy, delikatny.

Działanie na moich włosach: Odżywka pozytywnie wpłynęła na kondycję moich kosmyków. Włosy już w trakcie nałożenia zachowują się fantastycznie, dają się przeczesywać palcami, są podatne na rozczesywanie, miękkie, śliskie, odpowiednio dociążone.

Skład: woda, alkohol stearylowy, alkohol cetylowy, emolient – behenyl alcohol – substancja natłuszczająca, wygładzająca, nadająca włosom miękkość, elastyczność i gładkość, behentrimonium chloride – konserwant, substancja aktywnie myjąca, dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy, zapobiega elektryzowaniu się włosów, środek drażniący (uwaga szczególnie na oczy!), u wrażliwców może wywoływać alergie! Jego maksymalne dopuszczalne stężenie to 0,1%, olej migdałowy, wyciąg z owsa, substancja zapachowa, benzoesan sodu, kwas cytrynowy, hydrolizowane białko pszenicy, guar hydroxypropyltrimonium chloride – w przeważającej części pochodzenia roślinnego, działanie antystatyczne, poprawia rozczesywanie włosów, pantenol, aldehyd cynamonowy – składnik kompozycji zapachowej, stosowany w kosmetyce naturalnej, linalol, gliceryna, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, alkohol cynamonowy – składnik kompozycji zapachowej, fenoksyetanol, izoeugenol (zapach), hydroksycytronellal – imituje zapach konwalii.

Podsumowanie: Odżywka byłaby ideałem gdyby nie nieszczęsny benzoesan sodu… ;)

 projektdenko2

• LA ROCHE-POSAY EFFACLAR DUO
Słowem wstępu: Opisywałam już ten produkt, ale jego recenzja niestety gdzieś się na blogu zawieruszyła. No cóż, nic nie stoi na przeszkodzie, aby opisać go ponownie!

Estetyka opakowania: Minimalizm, prostota i to co cenię sobie, czego nienawidzę w kosmetykach – francuskie napisy. Producent mógłby się postarać i wprowadzając swoje produkty na zagraniczny rynek – napisać cokolwiek w języku danego kraju.

Zapach: Neutralny, ledwo wyczuwalny.

Działanie na mojej twarzy: Stosowany regularnie przyczynił się do odpowiedniego złuszczania, rozjaśnił i wyrównał koloryt, wysuszył mikrozaskórniki, uniemożliwiając ich rozwój na odpowiednim etapie. Na początku powodował lekkie pieczenie skóry, jednak można do tego przywyknąć.

Effaclar Duo jest kompletną pielęgnacją zawierającą 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na dwa główne objawy trądziku: – zapalne zmiany trądzikowe (krosty i grudki): niacynamid i pirokton olaminy aby oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych, – zaskórniki: połączenie LHA z kwasem linolowym aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie. Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roche Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia. Po 4 tygodniach pory są odblokowane a zapalne zmiany zredukowane. Skóra jest gładka i oczyszczona. Krem długotrwale przywraca równowagę skórze, aby nadać jej zdrowy wygląd. Na początku stosowania stan skóry może się przejściowo pogorszyć. – źródło

Skład: woda, gliceryna, cykliczny polidimetylosiloksan – silikon lotny, hydrogenated polyisobutene – działanie zmiękczające i wygładzajace naskórek, niacynamid (witamina B3), isopropyl lauroyl sarcosinate – zmiękczający, środek pielęgnacyjny w produktach higieny osobistej, ammonium polyacryldimethyltauramide / ammonium polyacryloyldimethyl tarurate – pomaga stworzenie emulsji, stabilizuje ją, tworzy film na skórze, silica – krzemionka/ditlenek krzemu, substancja ścierna, reguluje lepkość, gromadzi substancje na powierzchni skóry, działa antybakteryjnie i matuje cerę, methyl methacrylate crosspolymer – tworzy film na skórze, może ją podrażniać, sodium hydroxide – regulator pH, kwas salicylowy (właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne), nylon-12 (środek błonotwórczy), zinc PCA -irolidynokarboksylan cynku, ogranicza nadmierne wydzielani łoju, reguluje produkcje sebum, hamuje powstawanie trądziku, działanie ściągające, antybakteryjne, wysuszające, bakteriostatyczne, kwas linolowy (emolient i zagęszczacz, właściwości antystatyczne, zmiękczające i odżywiające skórę, odblokowuje pory na skórze), pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate – przeciwutleniacz, stabilizator kosmetyku, capryloyl glycine – składnik stosowany w preparatach dla skóry trądzikowej, substancja o działaniu złuszczającym, hamującym wydzielanie łoju i świądu, niszczy bakterie oraz chroni skórę przed utratą wody, capryloyl salicylic acid – ester pochodny od kwasu kaprylowego i kwasu salicylowego, delikatnie złuszcza zrogowaciałe warstwy naskórka, pozwalając jednocześnie przenikanie innym substancją wgłąb skóry, caprylyl glycol – zmiękcza, odżywia i utrzymuje wilgoć w skórze, pirokton olaminy – o działaniu przeciwzapalnym, myristyl myristate – emolient tłusty, o działaniu zmiękczającym i wygładzającym, stosowany w kosmetykach do pielęgnacji skóry, tworzy warstwę okluzyjną , która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, potassium cetyl phosphate, glyceryl stearate SE – stabilizatory emulsji, substancja zapachowa

Podsumowanie: Produkt legenda, aczkolwiek wycofany ze sprzedaży. Jego miejsce zajął nowy, Effalcar Duo + o zmienionym składzie, który ma różne opinie. Jeśli nie znajdę ‚starego’ Duo w aptece, to pewnie do niego nie wrócę…

• FLOS-LEK ŻEL POD OCZY Z ARNIKĄ
Słowem wstępu: Żel kupiła moja mama, która od dziecka boryka się z ogromnymi sińcami pod oczami. Zauważyłam, że jesienią stają się one widoczne także u mnie, więc postanowiłam przetestować ten produkt.

Estetyka opakowania: Minimalizm, dobra oprawa graficzna. Bardzo ładny produkt.

Zapach: Neutralny, ledwo wyczuwalny.

Działanie: Placebo? Możliwe, że problem moich sińców jest zbyt silny na składniki aktywne żelu z arniką, ale nie zauważyłam spektakularnych efektów. Spójrzmy na zapewnienia producenta…

Zawarty w żelu ekstrakt z arniki obkurcza drobne naczynka i zmniejsza ich widoczność. Arnika delikatnie chłodzi, działa kojąco i łagodząco. Dodatkowo arnika przyspiesza gojenie mikrourazów i wchłanianie siniaków. Krem, w składzie którego występuje arnika, stosowany pod oczy zapobiega sińcom, podpuchnięciom i workom. Dobrze się wchłania. Skóra pod oczami bez sińców, podpuchnięć i worków, o ładnym kolorycie.

Użycie: Nałożyć na skórę w miejscu występowania zmian, pozostawić do całkowitego wchłonięcia. Następnie 3-4 razy dziennie smarować zmienione miejsca.

Zastosowanie: Pielęgnacja skóry z rozszerzonymi naczynkami, pierwsza pomoc na sińce, potłuczenia, obrzmienia. – źródło

Skład: woda, glikol propylenowy, ekstrakt z kwiatów arniki górskiej, ekstrakt z kwiatów arniki zwyczajnej, pantenol, trietanoloamina – regulator pH, karbomer, imidazolidyno mocznik – konserwant, metyloparaben – konserwant

Podsumowanie: Skład całkiem prosty, skupiony na ekstrakcie z arniki, ale najwidoczniej nie było mu przeznaczone poradzić sobie z moimi sińcami. Czytaliście sagę Stephenie Meyer? Może jestem wampirem?

Katherine-Pierce-katherine-pierce-32716278-500-220