Browsing Category

MUZYKA

MUZYKA recenzje

Rëcënzjä BLÜRRYFÄCË

17 maja 2016

Wïëdz, żë spotkasz się z mojëj strony z pogardą, jëślï øpïsüjąc Blürryface z miną wszëchwiëdzącegø krytyka rzücasz na prawø i lëwø øpiniøtwórczymi hasłami typü ëlektropop, ënërgia czy optymizm. Uśmiëcham się na myśl ø tym, żë błądzisz w swøim zamkniętym umyślë, niczym amatør stawiający piërwszë krøki w galërii na wystawië, której tak naprawdę nigdy nië zrøzumiësz. Tylër wyświadczył Tobië i innym fanom Twojëgo pokroju ogromną przysługę, nië kwëstionując Waszych përsonalnych intërprëtacji jego tëkstów.

19.05.2015
17.05.2015
גַּן עֵדֶן

Jëśli do tëj pory myślałëś, że wybrałam idëalny momënt na rëcënzję BLURRYFACE, powiniënëś wiëdzieć, żë dzisiëjsza data znaczy dla mnië tylë co nic. Symbolicznë pojawiënië się piërwszëgo singla dziëń przëd prëmierą było zalëdwië zapowiëdzią ogromnëj fali ëmocji towarzyszącëj fanom, którzy z uporëm maniaka przëz kilka godzin przëszukiwali najodleglejszë skrawki siëci w cëlu odnalëziënia lëakniętych przëz wokalistę utworów. Wyścig szczurów do raju rozkoszy zakończył się powodzëniëm. Nië od dziś zrësztą wiadomo, żë zakazany owoc smakujë najlëpiëj…

Continue Reading

MUZYKA recenzje

Recenzja BLURRYFACE

17 maja 2016

Niesamowity dzień – właśnie minął rok od premiery Blurryface. 365 dni temu znalazłam ten złoty plik gdzieś w czeluściach internetu. I to dzięki fantastycznemu Twórcy, jakim jest Tyler Joseph. Ten mężczyzna podchodzi do kreowania wizerunku w wielką fantazją i łączy to z tworzeniem fenomenalnej jakości tekstu artystycznego. Nie tylko muzyka i liryka są kluczowe w wypowiadaniu się o Blurryface – sensu należy szukać w każdym najdrobniejszym ruchu.

Continue Reading

MUZYKA recenzje

Recenzja Vessel

17 maja 2016

Po podpisaniu kontaktu z wytwórnią Fueled By Ramen, Tyler i Josh zdecydowali się zrzec praw do albumu, aby wykorzystać potencjał ponownie nagranych utworów i umieścić je w albumie Vessel, powstałym pod skrzydłami nowej wytwórni. I choć tytuły piosenek nie zmieniły się, różnice stylu pomiędzy utworami z Regional at Best, a Vessel, są dość łatwe do zauważenia. Przerobienie piosenek i wydanie ich w świeżej odsłonie było najprostszym sposobem na uniknięcie zamieszania na rynku czy rozczarowania ze strony fanów.

Continue Reading

Artykuły MUZYKA

twenty øne piløts w Polsce!

10 maja 2016

Po ogłoszeniu jesiennej trasy koncertowej zespołu Twenty One Pilots, polski internet dosłownie oszalał. Ku uciesze tysięcy, a nawet dziesiątek tysięcy fanów, na liście odwiedzanych w ramach Emotional Roadshow miast pojawiła się Warszawa. Z okazji pierwszych w karierze zespołu (!) odwiedzin w naszym kraju, zostałam miło zaskoczona prośbą autorki medleyland.pl o wytypowanie swoich ulubionych utworów. Owoc naszej spontanicznej współpracy znajdziecie tutaj.

Nie będę ukrywać: planowałam odwlec publikację dzisiejszego wpisu w czasie z kilku podstawowych powodów. Po pierwsze – chciałam przeczekać falę rozgorączkowanych nastolatek, które swoją drogą odwalają od wczoraj kawał niezłej roboty w aspekcie promocji. Sumienie podpowiadało mi jednak, że tylko marna blogerka nie wykorzysta potencjału tak gorącego tematu, a zwłaszcza dotyczącego jej ukochanego zespołu. Po drugie – głównym i najczęściej aktualizowanym źródłem informacji o zespole jest portal twentyonepilots.pl. Nie bez powodu od wczoraj na naszej stronie głównej wdzięcznie widnieje banerek strony.  Po trzecie – pomimo posiadania wiedzy teoretycznej, w praktyce jestem amatorką, a jedyny koncert, o którym beznadziejnie marzyłam miał miejsce 4 lipca 2011 roku. Kategoryczny zakaz ze strony rodziców skutecznie zniweczył moje wygórowane plany o wspólnym selfie z Hayley Williams, ale o tym kiedy indziej. Dziś o tym, co wypadałoby wiedzieć przed zakupem biletu na koncert Twenty One Pilots.

Continue Reading

MUZYKA recenzje

Recenzja Regional at Best

8 maja 2016

Regional at Best to drugi, niezależnie wydany album Twenty One Pilots. To także kolejna (po Self-Titled & solowym projekcie Tylera) kolekcjonerska perełka, za którą fani są w stanie przeznaczyć nie lada sumę. Na próżno szukać jej na sklepowych półkach – wyszła z obiegu tuż po podpisaniu kontaktu z wytwórnią Fueled By Ramen. Tyler i Josh zdecydowali się zrzec praw do albumu, aby wykorzystać potencjał ponownie nagranych utworów i umieścić je w albumie Vessel, powstałym pod skrzydłami nowej wytwórni. I choć tytuły piosenek nie zmieniły się, różnice stylu pomiędzy utworami z Regional at Best, a Vessel, są dość łatwe do zauważenia. Przerobienie piosenek i wydanie ich w świeżej odsłonie było najprostszym sposobem na uniknięcie zamieszania na rynku czy rozczarowania ze strony fanów. Zabieg ten był również ułatwieniem w stworzeniu nowej oprawy koncertowej. Dziś o zapomnianej wizytówce duetu, która w znaczący sposób przyczyniła się do zwrócenia uwagi wielu cenionych wydawców muzycznych.

Continue Reading

MUZYKA recenzje

Recenzja Twenty One Pilots (self-titled)

1 maja 2016

Dokładnie wczoraj, 30 kwietnia Fueled By Ramen i zespół Twenty One Pilots obchodzili czwartą rocznicę podpisania kontraktu. Z tej okazji na instagramie i innych social mediach wytwórni, pojawiła się krótka wiadomość, w której przedstawiciele Fueled wyrazili radość z możliwości uczestniczenia w rozwoju zespołu, wyjścia tøp z niszy, a co za tym idzie imponującej eskalacji fandomu (clique).

„(Przez ten okres) mieliśmy ogromne szczęście obserwować niesamowitą więź pomiędzy fanami, a muzyką. Takiej relacji trudno doświadczyć gdziekolwiek indziej. Szczęśliwej 4′ rocznicy!”

Biorąc pod uwagę symboliczne daty, zdaje się, że wybrałam doskonały moment na podsumowywanie dotychczasowej twórczości zespołu. Album, który dziś zrecenzuję powstał na długo przed podpisaniem kontraktu z FBR, pod której szyldem powstały Vessel & Blurryface. Znany jako Self-Titled i wydany w czasach, kiedy dotychczasowy duet reprezentowany był przez zapomniane trio, wydaje się być daleki od ideału. Mimo to, podobnie jak w przypadku  solowego projektu Tylera, zajął szczególnie ważne miejsce w moim sercu…

Continue Reading

MUZYKA recenzje

Recenzja No Phun Intended

29 kwietnia 2016

Tyler Joseph pytany o swoją muzyczną przeszłość przyznaje, że jest samoukiem. „Pierwsza piosenkę, którą zagrałem na pianinie napisałem sam. Nigdy nie brałem żadnych lekcji.” – mówi. – „Obserwowanie muzyków dało mi do zrozumienia, że muzyka może być formą wyrażenia siebie.”

Występ kompozytora w klubie High Street zainspirował go do tego stopnia, że odrzucił stypendium sportowe Otterbein University, postanawiając całkowicie poświecić się drugiej (po koszykówce) pasji – muzyce. Zaczynał od zera. W rozwinięciu talentu muzycznego pomógł mu zapomniany i rzucony niegdyś w kąt prezent świąteczny od mamy – stary keyboard, który znalazł na dnie szafy. Pierwsze undergroundowe utwory nagrywał w piwnicy, a efektem żmudnej pracy na przełomie 2007/2008 była jego pierwsza solowa płyta.

Continue Reading

Artykuły MUZYKA Twenty One Pilots

twenty øne pilots|-/

18 kwietnia 2016

Była 3 rano, kiedy na wpół przytomna przeglądałam YouTube, a moim oczom ukazała się miniaturka, przedstawiająca tajemniczego mężczyznę z żarówką przy twarzy. I choć utwór „Fairly Local” zajmuje czwartą pozycję w „BLURRYFACE” – najnowszym krążku amerykańskiego duetu Twenty One Pilots – to właśnie jego intrygującą treścią i zapadającymi w pamięć słowami refrenu: „I’m fairly local, I’ve been around I’ve seen the streets you’re walking down” – wokalista, Tyler Joseph wyłaniający się z mroku w białej koszuli i charakterystycznej czerwonej czapce-menelce, przedstawił mi się w pełnej krasie. Nie byłam do końca pewna, czy piosenka przypadła mi do gustu, czy główną rolę sympatii odgrywało wówczas zmęczenie (w środku nocy, kiedy Twoje narządy receptorowe myślą tylko i wyłącznie o śnie, łatwo o polubienie kompletnych muzycznych niewypałów), zapisałam więc link, by posłuchać nowego „odkrycia” rano. Przed zaśnięciem zaserwowałam uszom kilkakrotny gwałt przycisku ‚replay’, rozkoszując się hipnotyzującym instrumentalem przeplatanym z chwytliwym głosem gościa w czerwonej czapce (w obawie, że po przebudzeniu czar fascynacji pryśnie). Jakież było moje zdziwienie rano, kiedy zachwyt… ani myślał minąć!

tumblr_o5f1a8NuzI1v2xe63o6_500

Continue Reading

MUZYKA przemyślenia social media

Afera z pomadką w roli głównej… / All that mess about … the lipstick

3 kwietnia 2016

Załóżmy drogi czytelniku, że osiągnąłeś sukces. Nieważne w jakiej dziedzinie – muzyce, modelingu, aktorstwie, polityce. Już przed rozpoczęciem takowej kariery, najbliżsi ostrzegali Cię przed blaskami i cieniami sławy, które chcąc nie chcąc są nieodłącznymi elementami obranej przez Ciebie ścieżki. Mimo to zaryzykowałeś, naiwnie wierząc że życzliwość, szczerość i autentyczność to złoty przepis na sympatię. Dość szybko jednak uderzyłeś głową o twardy, lodowaty grunt by – chwilę później, z szumem w uszach, oszołomiony siłą upadku – uświadomić sobie jedną, prostą rzecz: ludzie to kurwy.

Dear Reader, let’s assume that you succeeded, no matter in which area – music, modelling, acting, politics. Just before you started your career, your family and close people warned you about pros and cons of being famous, which are an inherent part of this path. Despite this you decided to take the risk and fondly believed that honesty, kindness and authenticity are a key to people’s heart. However, you hit the brick wall of reality very fast and a moment later, with buzzing in your ears, you realized one simple thing: people are fucked up.

Continue Reading

fangirl feelings Feminizm Halsey MUZYKA

I’m headed straight for the castle (…)

31 marca 2016

© źródło zdjęcia: halseyupdates.com

Gdzieś słyszałam, że granica między nienawiścią a miłością może być niebezpiecznie cienka. Przysłowie stare jak świat, a w przypadku mojej osoby sprawdza się genialnie praktycznie w każdej dziedzinie życia, a zwłaszcza w muzyce. Jakieś dwa miesiące temu, kiedy pop kojarzyłam głównie z odmóżdżającymi utworami Britney Spears czy ‚Cake, Cake, Cake’ Rihanny, kompletnym przypadkiem trafiłam na 20-letnią wówczas Zellę Day Kerr, której utwory – najpierw Hypnotic, później Sweet Ophelia, East of Eden, Sacrifice (i cała reszta) – już na zawsze odmieniły moje spojrzenie na pop, a właściwie jego subtelne odmiany…

I’ve heard somewhere that the line between hate and love may be really thin. This proverb is as old as as the hills, but when it comes to me – it works perfectly in almost every area of my life, especially in the musical one. About two months ago, I associated pop music mainly with mind-numbing songs of Britney Spears or with Cake Cake Cake of Rihanna. But suddenly, I happen to find songs of Zella Day Kerr and these songs, like Sweet Ophelia, East of Eden, Sacrifice (and the rest), changed my attitude towards pop music forever – actually towards some of its kinds…

Mój intensywny zachwyt nad twórczością Zelli był niczym gorący, przelotny romans w środku lata – zapowiedź, swego rodzaju przedsmak najbardziej mistycznych przeżyć pisanych mi przez wspaniałomyślny los jeszcze przed narodzinami. Był jak kochanek, który ma Cię zranić przed pojawieniem się tego jedynego. (Albo tej jedynej, bo przecież mowa o kobiecie opisującej samą siebie terminem tri-bi, który wytłumaczę później).

My great fascination with Zella’s works was like wild summer romance – prediction or kind of a foretaste of the most mystical experiences that the splendid fortune had prepared for me before I was born. It was like a man-lover who is suppose to hurt your feelings before the one and only appears. (Or she, because we speak about a woman who describes herself as ‘tri-bi.’ I’ll explain it later).

Continue Reading

hairoutine lifestyle makijaż MUZYKA przemyślenia

10 najlepszych odkryć 2015 roku

31 grudnia 2015

2015 dobiega końca, czas na podsumowanie. Przyznam szczerze, że musiałam wspomóc się pamiętnikiem i Pinterestem, bo nie sposób spamiętać wszystkie perełki, na jakie udało mi się natknąć w tym roku – było ich dużo, jednakże na potrzeby dzisiejszego wpisu postanowiłam wybrać najlepsze z najlepszych. Bez czego nie mogłam obejść się w 2015? Pozwólcie, że zacznę od końca!

1

Paris Carney

Pisałam o Niej na Instagramie, ale nie wyobrażam sobie tego wpisu bez choćby najmniejszej wzmianki o Jej twórczości. Jeśli słyszysz o tej wokalistce po raz pierwszy, czuję nieopisany zaszczyt mogąc przybliżyć Ci jej postać. Sposób, w jaki się o Niej dowiedziałam jest dość pokręcony i zabawny. Pomogła mi w tym moja osobista natura typowej fangirl. Zaczęło się niewinnie – w teledysku Taylor Swift wystąpił chłopak na zabój podobny do mojego taty – naturalnie ciekawa więc kim jest ten przystojniak, zaczęłam swoją wędrówkę z wujkiem Google. Okazało się, że niejakim sobowtórem taty jest niejaki Reeve Carney, który (jak pewnie się domyślacie) szybko wizualnie przypadł mi do gustu. Nie zakończyłam jednak swoich fangirlowych poszukiwań na zachwycaniu się zdjęciami Reeve, o nie. Zdążyłam zakochać się w Jego muzyce, bracie, mamie i siostrze. Wpadłam jak śliwka w kompot. To nietypowe zakochać się w rodzeństwie, a już tym bardziej w całej rodzinie. I choć powinnam zachwycać się młodszą-lepszą wersją mojego taty, jego bratem i Paris, to najbardziej imponuje mi Marti – ich mama. Jaką fantastyczną i inspirującą osobą trzeba być, aby wychować tak utalentowane dzieciaki! Wracając jednak do Paris… Jaki ta dziewczyna ma głos! I nie dość, że intryguje cudownym wokalem, to jest niesamowicie bliska mojemu sercu. Pisze bloga, dzięki któremu uświadomiłam sobie jak wiele nas łączy. To niesamowite uczucie, kiedy znajdujesz cząstkę siebie w zupełnie obcej Ci osobie. W momencie, gdy uświadamiasz sobie, że poprzez swoją twórczość próbuje przekazać swoim odbiorcom dokładnie te same wartości co ty, jedyne co pozostaje, to cieszyć się siłą przyciągania tych samych cząsteczek jednego związku. Inaczej nie ubiorę tego w słowa.

Paris Carney – Send A Prayer

2

Ścięcie włosów

Powiecie: ale mi odkrycie, ale dla mnie był to naprawdę przełomowy moment w życiu. Zrobiłam to w chwili w której mogłabym powiedzieć, że były moją jedyną dumą, ozdobą, która definiowała mnie, jako osobę. Pomimo ich zadowalającego wyglądu byłam już zmęczona. Potrzebowałam zmian, stąd decyzja o ścięciu. I o dziwo spotkałam się z ogromną aprobatą tego dość ryzykownego wyboru. Nowa fryzura sprawia, że rozmówca koncentruje się na mojej twarzy, którą niegdyś dosłownie ukrywałam pod włosami. Nie czuję też ciężaru włosów, ani bólu głowy, który niejednokrotnie powodowały przez swoją gęstość. Po poznaniu wszelkich dobrodziejstw krótkiej fryzury nie wiem, czy znów je zapuszczę – do podjęcia ostatecznej decyzji poczekam, aż regularnie podcinając końce pozbędę się całej farbowanej części.

3

Pierniczki

Dacie wiarę, że w moim domu nie pieczono ich na święta? Przez całe dzieciństwo kojarzyły mi się z niemieckim Weinachtsmarkt i tradycją dość daleką do polskich zwyczajów – olśnienia doznałam dopiero na Śląsku, kiedy okazało się, że wszyscy znajomi z klasy mieli w planach ozdabiać w/w wypieki. Czułam się jak przybysz z kosmosu, kiedy mówiłam, że w moim domu nigdy takowych nie pieczono! W tym roku jednak się przemogłam i upiekłam pierwszą partię, niezdarnie, lecz ze szczerego serca dekorując ciasteczka najlepiej jak umiałam! Są przepyszne i gdyby nie chęć zachowania „niepowtarzalnego klimatu” – piekłabym je znacznie częściej!

Orange_Scented_Gingerbread_Cookies_7

Siemię lniane

O jego niezwykłych właściwościach słyszałam już kilka lat temu – każda szanująca się włosomaniaczka próbowała żelu lnianego na włosy. Po chorobie mamy, która zmuszona była pic wywar o konsystencji gluta nieśpiesznie mi było do sprawdzania korzyści z jego spożywania. Przysłowie ‚a dziadek się śmiał i to samo miał’ doskonale opisuje moją styczność z nasionkami lnu. Laryngolog przepisał mi siemię podczas ostatniej choroby, a kiedy zauważyłam diametralną poprawę stanu cery i paznokci, postanowiłam poszukać więcej informacji na jego temat. Jak się okazało – regulują gospodarkę hormonalną, co pozwoliło mi zrezygnować z tabletek antykoncepcyjnych przyjmowanych „na cerę” bez większego szwanku, kiedy przed regularnym piciem miałam w trakcie przerwy ogromny wysyp. Siemię lniane to najlepsze odkrycie spożywcze 2015 roku!

5

Olej rycynowy

Kolejne, nieco naciągnięte odkrycie 2015 roku – olej rycynowy znam od początków włosomaniactwa, czyli od 2012 roku, jednakże – dopiero w tym regularnie stosowałam go na rzęsy i brwi, wzmacniając i przyciemniając je jednocześnie.

Czekoladziarnia

Jedno z niewielu miejsc, do których z chęcią wrócę. Za każdym razem, gdy odwiedzam nowe miasto, kieruję się do lokalu z gorącą czekoladą. Najlepsza czekolada jaką piłam to ta z Krakowa, w kawiarni Słodki Wentzl. Macie swoje ulubione kawiarnie/czekoladziarnie? Z chęcią je odwiedzę!

7

Nescafe Frappe

Najlepsza kawa jaką miałam przyjemność pic, kupiona okazyjnie w Biedronce. Ciężko ją gdziekolwiek dostać, więc gdy tylko nadarzy się taka okazja, kupię pojemniczek natychmiast! Fenomenalna zarówno na zimno jak i na ciepło.

8

Penny Dreadful

2-sezonowy serial, który pochłonęłam dosłownie w tydzień. Poświęcę mu oddzielny wpis.

9

10Makijaż szeroko rozstawionych oczu

W 2015 dowiedziałam się, że całe życie popełniałam błąd w makijażu oczu! Otóż osoby z szeroko rozstawionymi oczętami winny umieszczać ciemny cień w wewnętrznym kąciku oka, a nie zewnętrznym – jak to robiłam przez całe swoje życie, a przynajmniej od początków malowania się. Zwracacie uwagę na rozstawienie oczu przy makijażu?

I ostatnie odkrycie: YouTube.

Nie ukrywam, że stworzenie własnego kanału było dla mnie skokiem na głęboką wodę. Moje poczynania w świecie filmu to wciąż raczkowanie – nadal się uczę, ale mam nadzieję, że za parę lat będę się tu czuła tak komfortowo, jak na bloggerze. Chętnie wysłucham każdej rady, dlatego jeśli macie jakieś pomysły lub zastrzeżenia, piszcie śmiało w komentarzu.

11