Browsing Category

piękne włosy

hairoutine haul Inspirujące kobiety kosmetyki lifestyle maski maski do włosów News piękne włosy pielęgnacja porady

ANWEN | ‚Winogrona i Keratyna’ – maska do włosów średnioporowatych

12 lutego 2017

Rzadko kiedy zdarza się, żebym pisała o konkretnym kosmetyku przed jego wykończeniem. W przypadku nowego odkrycia, jakim jest debiutująca w świecie włosowego szaleństwa maska ANWEN, postanowiłam jednak zrobić mały wyjątek. Jest to bowiem produkt, z którym nie rozstanę się na najbliższe miesiące, a może nawet i lata. Co w nim takiego niezwykłego?

Continue Reading

aktualizacja hairoutine piękne włosy pielęgnacja porady

WŁOSY: KWIECIEŃ 2016

21 kwietnia 2016

Gdybym miała opisać swoją Włosomaniaczą naturę w kilku słowach, zapewne pierwsze z nich, jakiego bym użyła to: niekonsekwentna. Horror, jaki na własne życzenie przeszły moje włosy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, okazał się dla mnie ogromnym sprawdzianem cierpliwości i silnej woli. Jak zwykle – zaczęło się niewinnie od małej koloryzacyjnej zachcianki, a wyszło…

Continue Reading

hairoutine piękne włosy recenzje kosmetyków uroda

JOICO K-PAK REVITALUXE

10 lipca 2015

Witajcie kochani!

Dziś o Joico K-Pak (i nie chodzi tu o żadną paczkę od Typowej K.), a o produkt do włosów, który otrzymałam dzięki uprzejmości marki Joico (o której nie miałam co prawda okazji wcześnieh napisać, a z której usług korzystam właściwie od trzech, czterech lat). Czym jest K-Pak Revitaluxe i czy warto zainwestować ponad 60 zł w 150 ml tubkę?

Continue Reading

hairoutine inspiracje piękne włosy uroda

Metamorfoza włosów mojej mamy.

18 czerwca 2015

Kilka miesięcy temu wspomniałam na blogu, że po uzyskaniu względnie dobrego stanu swoich własnych włosów, chciałabym zająć się włosami mojej mamy. Były wówczas w opłakanym stanie – chyba gorszym niż moje sprzed włosomaniactwa (klik). Niestety pomimo moich próśb i namów, żeby oddała się w moje ręce, postanowiła ponownie odwiedzić fryzjerkę i rozjaśnić zniszczone do granic możliwości hery. Punkt zwrotny nastąpił w trakcie jej pobytu w Niemczech, gdy zauważyła, że … łysieje.

Continue Reading

hairoutine maski piękne włosy recenzje kosmetyków

L’biotica BIOVAX Gold – Intensywnie Regenerująca Maseczka ARGAN & ZŁOTO 24K

17 czerwca 2015

Hej kochani!

Pamiętacie jak na Instagramie publikowałam fotografię zakupowych łowów z Poznania? Mimo, że cenię sobie minimalizm kosmetyczny i staram się ograniczyć ilość kupowanych specyfików do włosów, w trakcie kilku dni pobytu w jednym z najbogatszych województw naszego kraju, nie potrafiłam odmówić swojej łowieckiej naturze i pierwsze co zwiedziłam to nie Stary Browar, a Rossmann w jednej z poznańskich galerii. Był to dobry wybór, bo już po kilku minutach spędzonych w tym wspaniałym sklepie, moim oczom poszukiwacza skarbów ukazało się prawdziwe, 24-karatowe złoto…
Continue Reading

aktualizacja hairoutine piękne włosy uroda

WŁOSY: GRUDZIEŃ 2014

1 grudnia 2014

1 2

Dzisiejsza aktualizacja będzie wyjątkowo krótka, bo przede mną mnóstwo nauki. Jak można łatwo zauważyć, włosy zdecydowanie straciły na objętości, a to za sprawą odstawienia szamponu Volume Yves Rocher. Odnoszę również wrażenie, że w ciągu tego miesiąca za wiele nie urosły – może … 0,5 cm? Około tygodnia temu rozpoczęłam suplementację z Belissą – mam nadzieję, że wzmocni choć trochę paznokcie i przyspieszy porost włosów. Jeżeli same kapsułki nie wystarczą, wrócę do picia drożdży i stosowania wcierek na porost – nie ukrywam, że ten zastój w długości jest cholernie irytujący. A jak u was z włosami?

eksperymentowanie hairoutine lifestyle piękne włosy porady uroda

Mój sposób na turban!

10 listopada 2014

Turban. Wszyscy go znają i uwielbiają. I choć to męskie nakrycie głowy krajów Arabskich, Indii, Iranu, to od lat na przekór wszystkiemu, jest nieodłącznym towarzyszem kobiet w trakcie spotkaniach towarzyskich, rytuałów łazienkowych i celebrowaniu kobiecych przyjemności chociażby w SPA. Słowo bliskie i znajome każdej włosomaniaczce. I jak wiele jest sposobów ich wiązania, tak niezliczonych mamy rodzajów materiałów, z których są wykonane. W polskiej blogosferze wychwalane są turbany z mikrofibry. Nie niszczy włosów, doskonale absorbuje wodę. Ale co jeśli nie masz takiego turbanu? Czy jesteś skazana na zniszczenia od zwykłego ręcznika? Nie martw się, mam alternatywę!

il_fullxfull.263909710 il_fullxfull.2639097102

Zastanówmy się… Za co tak naprawdę kochamy turbany z mikrofibry? Let’s check it out!

61b6525ef54ab1d4f03434c5da447fec

Dla mnie to równie niezbędny włosowy gadżet jak TT! Nie wyobrażam sobie trzeć włosy „zwykłym” ręcznikiem. – mammahelenki

20c3892424cb58a57b0d80c48212a968

Ręczniki z mikrofibry pochłaniają wilgoć, są dużo lżejsze od normalnego ręcznika i bardzo dobrze trzymają się głowy. Można spokojnie pochylać głowę smarując nogi balsamem po kąpieli bez obawy, że ręcznik się rozplącze. – pieceofmoris

afd190d9d19a45c628d9383395a123b8

Turban jest wykonany z mięciutkiej mikrofibry. Założenie go trwa dosłownie chwilę. (…) Jest to bardzo dobry produkt, który znacznie ułatwia życie. – rzetelne-recenzje

Materiał jest hipoalerniczny oraz antybakteryjny. Nie wiem dokładnie jak to działa, ale byłabym bardziej przekonana do wycierania się mikrofibrą, która leżała na piasku niż frotte z pakietem pyłków i ziarenek, których nie da się z niego wytrzepać – zapuszczanie-wlosow

Podsumowując krótko: ręcznik z mikrofibry jest tak niezbędny jak Tangle Teezer, dzięki niemu możesz spokojnie pochylać głowę smarując nogi balsamem po kąpieli, bez obawy, że ręcznik się zsunie, założenie go trwa dosłownie chwilę, ręcznik ten ułatwi Ci życie, mało tego jest hipoalerniczny i antybakteryjny, więc z pewnością możesz go używać nie martwiąc się o bakterie, których i tak masz na/w swoim ciele około 2 kilogramy!

Nie wiem jak was, ale mnie te wszystkie recenzje, na które możemy trafić w sieci… o dziwo przekonały. Przekonały do tego stopnia, że zaczęłam się rozglądać za ręcznikiem z mikrofibry i skakałam z radości, kiedy otrzymałam go w formie darmoszki wraz z szamponem i maską do opisania i testowania. Niestety cały czar prysł, kiedy przyszło do sprawdzenia jego magicznych właściwości. Ręcznik nie ułatwia życia, jest tak samo przeciętny jak każdy inny, albo moje włosy są nienormalne ;-) Znalazłam dla niego świetną alternatywę, a mianowicie… Turban ze zwykłej, jersey’owej koszulki!

Jersey to specyficzna odmiana dzianiny wyrabianej oryginalnie z cienkich włókien wełnianych, obecnie także bawełnianych i innych rodzajów włókien. Jest miękka i miła w dotyku – dobrze, jeśli masz koszulkę w większym rozmiarze, lepiej złożyć ją dwukrotnie by zwiększyć powierzchnię chłonną wody.

Jersey’owy turban jest moim zdecydowanym ulubieńcem. Faktura tkaniny jest delikatna, ponadto szybko schnie. Warto czasami poeksperymentować, żeby znaleźć ciekawy substytut wychwalanego i całkiem nietaniego produktu ;-)

aktualizacja hairoutine piękne włosy uroda

WŁOSY: LISTOPAD 2014

1 listopada 2014

listopad2014

listopad2014b

3 rzeczy, jakich nigdy wcześniej dotąd nie zauważyłam na swoich włosach!

Witajcie w listopadowej aktualizacji włosów. Zdaję sobie sprawę z tego, że sporo osób czekało na dzisiejszy post z zapartym tchem, dopytując, kiedy wrzucę zdjęcia, więc korzystając z okazji chciałabym sprostować. Aktualizację włosów wrzucam raz w miesiącu, najpóźniej do 7-ego danego miesiąca. Nie widzę częstszej potrzeby pisania tego typu notek, ponieważ moje włosy nie zmieniają się zbytnio w ciągu paru tygodni. Okey, listopadowa aktualizacja jest wyjątkiem, ponieważ zaobserwowałam sporo zmian.

Po pierwsze: włosy nabrały spektakularnej objętości. Dla porównania odsyłam was do aktualizacji z października. Jest spora różnica! Nie mam pojęcia co jest tego zasługą, ale prawdopodobnie dużą rolę odegrał szampon VOLUME z Yves Rocher. Nie spodziewałam się, że produkt do włosów może przynieść tak widoczne i namacalne efekty! Pokłony dla YR.
Po drugie: z niewiadomych przyczyn końcówki przestały mi się wywijać w widocznym stopniu na zdjęciach z października na zewnątrz. Może to zasługa długości, może zwiększonej objętości – w każdym bądź razie mają tendencję do zawijania się do wewnątrz.
Po trzecie: Przestały mi się przetłuszczać. Do niedawna musiałam myć włosy minimum co dwa dni. Teraz zachowują świeżość nawet do czwartego dnia od umycia. Z pewnością powód tkwi w mojej przerwie od aktywności fizycznej spowodowanej kontuzją stawu skokowego. (Wtajemniczeni, & obserwujący na Instagramie wiedzą o co chodzi).
Nie ukrywam, że jestem zadowolona z wyżej opisanych zmian. Niestety pogoda uniemożliwia mi wykonanie fotografii w świetle dziennym, ale obiecuję, że gdy tylko dostrzegę promyki słońca, zrobię zdjęcia w świetle dziennym. Nie wypowiadacie się na temat szablonu, mam nadzieję, że zmiany wyszły na lepsze?
fakty & mity hairoutine lifestyle piękne włosy uroda

Prawda czy mit? ∞ Oliwa z oliwek ratunkiem przed siwizną?

19 października 2014

Nakładanie oleju i masaż od wieków są stosowane przeciwko siwieniu, nadmiernym przesuszeniu i wypadaniu włosów. Masaż z dodatkiem oliwy z oliwek jest jedną z najlepiej ocenianych starożytnych metod w odnowieniu dawnego, naturalnego koloru, zredukowaniu suchości włosów wzmocnieniu i nadaniu im blasku. Jak wiele z nas wierzy w zbawienną moc olejowania? A może są wśród czytelniczek włosomiłośniczki, które nie stosują tego zabiegu, uważając go za kolejny zabobon? Kto ma rację? Przekonacie się czytając poniższy wpis.

prawdaczymit

Continue Reading

aktualizacja eksperymentowanie farby hairoutine olejki piękne włosy porady uroda

WŁOSY: PAŹDZIERNIK 2014

2 października 2014

Witajcie moi kochani! Chciałabym was z całego serducha przeprosić za brak postów w kategorii uroda i włosy, które interesują was przecież najbardziej, a także jednoczesne zasypywanie was masą wpisów lifestyle’owych. Mam nadzieję, że mimo wszystko taka chwilowa odmiana przypadła Wam do gustu, ponieważ chciałam nieco bardziej spersonalizować hairoutine. Ostatnio odnotowałam na blogu kilka drobnych sukcesów, o których dzieliłam się z Wami za pośrednictwem Facebooka – pierwsze miejsce we wrześniowym rankingu w kategorii Uroda na Zblogowani.pl to ogromne wyróżnienie! Z tego miejsca chciałabym wam bardzo gorąco podziękować za wszystkie odwiedziny i serduszka i namawiać na więcej! Wracając jednak do tytułu dzisiejszego postu… Czas na październikową aktualizację. Nie ukrywam, że moje włosy przechodzą teraz fantastyczny okres wzlotów (nie upadków!) i szczerze mówiąc nie wiem czy jest to zasługa doboru odpowiednich kosmetyków czy może dlatego, że w końcu znalazłam dla siebie idealny olej – z pestki z moreli! Jest o niebo lepszy niż arganowy, a o tym, że idealnie nadaje się do włosów wysokoporowatych (co prawda ja należę do średnioporowatych) przeczytałam, o: tutaj. Oleje, jakie stosowałam to temat na osobny post, dlatego nie rozpisując się prezentuję wam obecny stan mojej czupryny:

1 (1)

2 (1)

Zarówno pierwsze jak i drugie zdjęcie zostało wykonane z lampą błyskową, ze względu na słabe oświetlenie w pokoju. U was też jest taka okropna pogoda? Ale chwila, chwila – to nie wszystko, co przygotowałam dzisiaj dla was… Doszłam do wniosku, że moje włosy doprowadzone do względnie dobrego stanu i czytanie o nich dla początkujących może być kompletnie nieprzydatne. Dlatego też wzięłam pod lupę włosy … mojej mamy, która tak naprawdę jako pierwsza wprowadziła mnie w urodowy świat. Jak widać na niżej załączonym zdjęciu czeka nas długi okres intensywnej kuracji, którego efekty będę publikować na blogu! Włosy mojej rodzicielki wymagają złożonej pielęgnacji, jej plan rozpiszę wkrótce, by następnie podzielić się nim z wami. Na pocieszenie przypomnę wam jak wyglądały moje włosy przed włosomaniactwem: klik. Całkiem podobne końcówki, czyż nie?

3 (1)

Pierwsze co zrobimy, to podetniemy końcówki, około 20 centymetrów. Następnie wyrównamy włosy maszynką do golenia i ujednolicimy kolor najprawdopodobniej Garnier Oleo Intense. Moja mama nie wróci do naturalnego koloru, ponieważ ma już pierwsze siwe kosmyki, więc włosy tak czy siak będą farbowane. Jesteście ciekawe włosowej historii mojej mamy? Już wkrótce pojawi się na HR :)

dieta hairoutine lifestyle piękne włosy przemyślenia zdrowie

‚gdy włosy wypadają szybciej…’

7 września 2014

hairoutine

oryginał ©

Do napisania dzisiejszego postu skłoniło mnie kilka istotnych faktów. Przede wszystkim obserwacje włosów na swoim własnym przykładzie a co najważniejsze – prośba czytelniczki. Pewnie większość z was zauważyła, że już na początku jesieni wypada coraz to większa ilość włosów. Jest to normalne, pod warunkiem, że ilość wypadających włosów nie przekracza 200 dziennie. Jesienne łysienie nie powinno być powodem do niepokoju o ile trwa krótko. Jeżeli po pewnym czasie nasilenie wzrośnie, zamiast się zmniejszyć – powinnyśmy podjąć kilka kroków zapobiegawczych.

Najlepszym i najprostszym sposobem na wzmocnienie włosów jest ich podcięcie. Czytelników doszukujących się absurdu w powyższym stwierdzeniu wyprowadzam z błędu – nie, nie chodzi o to, że podcięcie wzmocni cebulki. Podcinając włosy pozbędziemy się zniszczonych końców, które w trakcie rozczesywania powodują wypadanie włosów.

Staraj się przebywać dużo na świeżym powietrzu – i nie mam tu na myśli spacerów w pobliskim, miejskim parku, w którym mimo zieleni i tak nawdychasz się spalin – postaraj się wyjechać za miasto. Czyste powietrze pozytywnie wpłynie nie tylko na cebulki włosów, ale i uśpione upojnym lenistwem lata komórki mózgowe… a październik, drodzy studenci – tuż tuż!

Bardzo istotna jest dieta. Uzupełniona w nienasycone kwasy tłuszczowe (oliwa z oliwek, oliwki, pestki ze słonecznika i dyni, suszone owoce), białko rybie i witaminy z pewnością zaprocentuje. Mrożone owoce również posiadają wartości odżywcze. Dodatkowa suplementacja w postaci skrzypu polnego, pokrzywy i drożdży również mile widziana. Pamiętajcie, żeby nie przesadzić – tabletki możemy przyjmować nie dłużej niż 4 miesiące. Należy ograniczyć kawę, wodę mineralną, a zastąpić je świeżymi sokami z warzyw i owoców. Zamiast słodyczy i fastfoodów należy postawić na zbilansowane posiłki, które dostarczą organizmowi odpowiednich składników odżywczych.

Kolejny punkt – odpowiednia pielęgnacja. Nadmiernie wypadające włosy należy traktować nader delikatnie. Pobudzanie krążenia skóry głowy jest niezwykle istotne. I nie mam tu na myśli gwałtownego szorowania skóry głowy pazurami, tylko zaopatrzenie się w odpowiednie kosmetyki. Dzisiejszy rynek oferuje mnóstwo preparatów na bazie mięty pieprzowej, kofeiny, papryki, rozmarynu czy substancji farmakologicznych mających na celu pobudzenie krążenia. Przed kuracją wzmacniającą należy dokładnie oczyścić naskórek głowy z wszelkich zanieczyszczeń – można to zrobić samemu w domu z pomocą peelingów przeznaczonych do skóry głowy, lotionów czy toników lub po prostu udać się do odpowiedniego gabinetu trychologicznego / kosmetologicznego.

Podobnie jak na jesień – włosy mogą zareagować wypadaniem na wiele innych czynników. Może być to stres, depresja, problemy z tarczycą, rekonwalescencja po narkozie. Należy pamiętać, że wypadanie włosów może wystąpić z efektem opóźnienia, czyli nawet kilka miesięcy po traumatycznym wydarzeniu, grypie, którą przebyliśmy pół roku wcześniej czy stresie w pracy. W postawieniu odpowiedniej diagnozy pomocne są badania takie jak morfologia, oznaczenie poziomu żelaza, magnezu i wapnia we krwi, stężenie hormonów tarczycy, WR. Gdy łysienie ma związek z chorobami, pomocny może okazać się endokrynolog, internista lub gastrolog.

A oto moja dzisiejsza porcja witamin :)

goloslowna