Browsing Category

recenzje kosmetyków

hairoutine recenzje kosmetyków szampony uroda

PROJEKT DENKO: SZAMPONY ∞ SZAMPON Z EKSTRAKTEM Z OWSA WELEDA ∞ SZAMPON BLOND BLASK GLISS KUR ∞ SZAMPON NUTRI BLASK L’OREAL ELSEVE

3 czerwca 2015

Hej kochani! Niech Was nie zwiedzie poniższa fotografia i tytuł dzisiejszego posta. Tak naprawdę przygotowałam dla was jedną recenzję – szamponu do włosów blond marki Schwarzkopf z serii Gliss Kur. Weledę recenzowałam wcześniej, tutaj, natomiast recenzja szamponu Elseve Nutri Blask czeka na renowację, ale skopiowałam ją specjalnie z wersji roboczej.

Słowem wstępu: To zabawne, bo zarówno szampon Elseve Nutri Blask jak i Gliss Kur mają w swojej konsystencji drobinki brokatu. Butelkę tego preparatu dostałam z Niemiec, ale wydaje mi się, że znajdziemy go w naszych drogeriach.

Estetyka opakowania: Jest śliczne. Doskonała gra kolorów i oprawa graficzna.

Zapach: Mocny, chemiczny, ale nienachalny.

Działanie na moich włosach: Jest to typowy szampon-zdzieracz, którego używałam w momencie potrzeby dokładniejszego oczyszczenia skóry głowy i włosów. Momentami podrażniał.

Skład: wodasodium laureth sulfate – bardzo mocna substancja myjąca, detergent, może, ale nie musi wysuszać skórę, disodium cocoamphodiacetate – bardzo łagodna substancja myjąca, wytwarzana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, wygładza, łagodzi podrażnienia, łagodzi działanie mocnych detergentów jak SLS, substancja biodegradowalna, sodium chloride – chlorek sodu, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, wpływa na konsystencję kosmetyków, może podrażniać, peg-7 glyceryl cocoate – środek emulgujący, emolient, pochodzenia naturalnego – otrzymywany z oleju kokosowego i gliceryny, składnik powierzchniowo czynny, zmiękczający i emulgujący, tocopheryl acetate – octan tokoferylu – organiczny związek chemiczny, ester kwasu octowego i witaminy E, est witaminowym suplementem stosowanym w produktach dermatologicznych, benzophenone-4 – filtr UV, chroniący skórę/włosy przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego, absorbuje szkodliwe promieniowanie oraz chroni kosmetyk przed szkodliwym wpływem światła, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, pinus sylvestris oil – olejek z sosny zwyczajnej, substancja zapachowa, cocodimonium hydroxypropyl hydrolyzed keratin – substancja antystatyczna, wygładza włosy, hydrolyzed keratin – hydrolizowana keratyna, nawilża, odbudowuje, nabłyszcza, peg-12-dimethicone – wcześniej znany jako cimethicone copolyol, wszechstronny, rozpuszczalny w wodzie silikon używany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, sodium benzoate – benzoesan sodu, konserwant, polyquaternium-10 – IV-rzędowa sól amoniowa, zmniejsza elektryzowanie się włosów, poprawia rozczesywalność, substancja zapachowa (parfum), laureth-2 – emulgator, substancja zwilżająca, hydrogenated castor oil – uwodorniony olej rycynowy, substancja odtłuszczająca usuwająca zanieczyszczenia tłuszczowe z powierzchni skóry, propylene glycol – glikol propylenowy, nawilża, ułatwia transport substancji wgłąb włosa, substancja zapachowa, PEG-55 propylene glycol oleate – myjący, łagodny silikon, PEG-14M – emulgator, mica – mika, otrzymywana z serecytu, glinokrzemianu z grupy mik, nadaje kosmetykowi połysk, butylphenyl methylpropional – substancja zapachowa, hexyl salicylate – substancja zapachowa o woni kwiatowej z nutą owocową, citronellol – cytronelol, imituje zapach róży i geranium, może uczulać, limonene – limonen, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, barwniki Cl 77891, Cl 77491

Podsumowanie: Dużo silikonów, substancje podrażniające. Nie jest to dobry szampon i raczej do niego nie wrócę.

Słowem wstępu: Jeden z najładniejszych szamponów, z jakimi miałam do czynienia. Urocze drobinki brokatu (?) skuszą niejedną włosomaniaczkę.

Estetyka opakowania: Butelka jest bardzo dobrze przemyślana. Przeźroczysty plastik umożliwia dostrzeżenie połyskujących drobinek. Cudo!

Zapach: Trudno go opisać. Delikatny, ale też odrobinę chemiczny. Kwiatowy (?)

Działanie na moich włosach: Oczyszcza doraźnie do następnego mycia. Nie jest mistrzem w swojej kategorii, mam wrażenie, że ciężko go spłukać.

Skład: woda, ammonium lauryl sulfate – detergent, substancja myjąca, zaliczana do bardziej delikatnych, cocamidopropyl betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, sodium chloride – chlorek sodu, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, wpływa na konsystencję kosmetyków, może podrażniać, titanium dioxide – dwutlenek tytanu – mineralny filtr UV oraz naturalny biały pigment, cocamide MEA – substancja myjąca otrzymywana z oleju kokosowego, emulgator (monoetanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego), nacre powder – puder perłowy, sodium benzoate – benzoesan sodu, konserwant, hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride – substancja o działaniu odżywczym, ułatwia rozczesywanie, uelastycznia i wzmacnia włosy, wheat protein – proteiny zbożowe czyli substancje odpowiedzialne za odżywienie, sodium hydroxide – wodorotlenek sodu, salicylic acid – kwas salicylowy – właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne, w pielęgnacji włosów ma działanie osłaniające, zmiękczające, przeciwzapalne, limonene – limonen, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać, benzoic acid – kwas benzoesowy, substancja konserwująca, uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, może uczulać, synthetic fluorphlogopite – mika fluorowa (substancja zbrylająca, podwyższająca lepkość – regulator lepkości kosmetyku), tin oxide – tlenek cyny, substancja zapachowa (alpha-isomethyl ionone), acrylates copolymer – kopolimer akrylowy (substancja filmotwórcza), citric acid – kwas cytrynowy, citronellol (substancja zapachowa), glycerin – gliceryna, substancje zapachowe (parfum)

Podsumowanie: Jeden z lepszych szamponów ELSEVE. Plus za brak SLS.

♡  

Zawsze zastanawiał mnie „fenomen” szamponów z brokatem. Co z tego, że ich konsystencja pięknie mieni się brokatem i mogłabym taplać się w nich jak wariatka (gdy byłam dzieckiem robiłam z tych szamponów magiczne mikstury w probówkach na krew podwiniętych mamie z pracy), skoro niesamowicie podrażniają mi skalp ;( Nie wiem czy to wina silnych detergentów myjących, czy może wypełniacze tak na mnie działają. Stosowałyście jakiś szampon z dzisiejszego denka? Jakie są Wasze odczucia?

hairoutine maski recenzje kosmetyków uroda

PROJEKT DENKO: MASKI ∞ Głęboko odżywcza maska do włosów GARNIER GĘSTE I ZACHWYCAJĄCE ∞ Maska kuracja do włosów z olejkiem arganowym ISANA ∞ Maska KALLOS czekoladowa

2 czerwca 2015

Na dzisiejszy wpis czekało sporo osób, a to za sprawą dwóch masek – czekoladowego KALLOSA, którego (gdyby nie wydajność) opisałabym znacznie wcześniej i słynnej, złotej maski ISANY. Do fantastycznego zestawu pozwolę sobie dorzucić coś od siebie – ukochany słoiczek z maską Garnier Fructis, których – jak wiecie, jestem wieelką fanką. Która przypadła mi do gustu najbardziej, a którą spisałam na straty?

Słowem wstępu: Kupiłam tą maskę z myślą o zapachu cudownej, prawdziwej czekolady. 1000 ml produktu to naprawdę dużo i inwestowanie w coś, czego wcześniej się nie przetestowało to spore ryzyko. Już raz się przejechałam na zakupie podobnej ilości maski. Jak było tym razem?

Estetyka opakowania: Czekoladowy kallos jest obłędny. Bardzo podoba mi się słoik i etykieta nawiązująca do ziaren kakaowca.

Zapach: Niestety niczym nie przypomina prawdziwej czekolady. Pachnie raczej wyrobem czekolado-pochodnym i po jakimś czasie drażni.

Działanie: Odczuwalnie wygładza włosy. Po 5-minutowej kuracji maska sprawia, że robią się śliskie w trakcie spłukiwania i typowo gładkie. Działanie niczym nie różni się od standardowej wersji maski.

Skład: wodacetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, emolient, wygładza, zmiękcza, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie maski, propylene glycol – glikol propylenowy, nawilża, ułatwia transport substancji wgłąb włosa, substancja zapachowa, hydrogenated polyisobutane – działanie zmiękczające i wygładzające, substancja zapachowa (parfum), cyclopentasiloxane – cykliczny polidimetylosiloksan – silikon lotny, dimethiconol – silikon rozpuszczalny w wodzie, chroni przed czynnikami zewnętrznymi jak wiatr, mróz, słońce, wygładza, nadaje połysk, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, theobroma cacao extract – ekstrakt z kakaowca właściwego, o działaniu odżywczym i regenerującym, hydrolyzed keratin – hydrolizowana keratyna, nawilża, odbudowuje, nabłyszcza, ethylhexylglycerin – konserwant pochodzenia naturalnego, humektant, działanie nawilżające, hydrolyzed milk protein – hydrolizowane proteiny mleczne, citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, może uczulać, methylchloroisothiazolinone – metylochloroizotiazolizon – konserwant, methylisothiazolinone – konserwant

Podsumowanie: Fajny skład, ale ten zapach… Będę musiała wypróbować inną maskę z nowych zapachowych serii, ale z pewnością nie zainwestuję w 1000 ml produktu.

Słowem wstępu: Garnier Fructis to mój faworyt wśród masek do włosów. Nieważne, jakie opakowanie kupię – zawsze sprawdzają się na moich włosach. Do tego obłędny zapach – nic dodać nic ująć.

Estetyka opakowania: Uroczy, standardowy słoiczek w cudownym, wściekło-różowym kolorze. Prawie jak Skittles’y!

Zapach: Orzeźwiający, cytrusowy.

Działanie: Trochę gorsze niż w przypadku jej olejkowego odpowiednika. Włosy wydawały się szorstkie, jakby przeproteinowane.

Skład: wodacetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, emolient, wygładza, zmiękcza, behentrimonium chloride – chlorek dokozylotrimetyloamoniowy, konserwant, przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, cetyl esters – emolient (substancja tworząca na włosach ochronną powłokę) tzw. tłusty, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników, niacinamide – witamina B3, wzmacnia cebulki włosów, stymuluje wzrost, odżywia, saccharum officinarum – wyciąg z trzciny cukrowej, dodecene – dodekan, węglowodór, substancja zapachowa, phenoxyetanol – fenoksyetanol, delikatny konserwant, aminopropyl triethoxysilane – rozpuszczalnik, chlorhexidine digluconate – bakteriobójcza i bakteriostatyczna substancja pochodzenia chemicznego, poloxamer 407 – substancja myjąca, camellia sinesis leaf extract – wyciąg z liści herbaty chińskiej, benzyl alcohol – alkohol benzylowy, rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, może uczulać, linalool – linalol, imituje zapach konwalii, może uczulać, punica granatum extract – ekstrakt z granatu, isopropyl alcohol – izopropanol, rozpuszczalnik, konserwant, odkaża, nie dopuszcza do rozwoju grzybów i bakterii, ułatwia penetrację składników wgłąb skóry, włosów np ekstraktów ziołowych czy witamin, może wysuszać, jego działanie jest łagodzone obecnością olejów, 2-oleamido-1,3-octadecanediol – lipid, pyrus malus fruit extract – ekstrakt z owoców jabłka, działa rozjaśniająco i nawilżająco, pyridoxine hcl – witamina B6/pirydoksyna, ma działanie przeciwłojotokowe, jest niezbędna w procesie produkcji włosa, gdyż bierze udział w podziale komórek w mieszkach włosowych, BHT – butylowany hydroksytoluen, konserwant i przeciwutleniacz, citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, citrus medica limonum peel extract – ekstrakt z pestek cytryny, bogate źródło flawonoidów, α-hydroksykwasów (AHA), witaminy C – obecność witaminy C przyczynia się do stymulacji syntezy kolagenu, lauryl PEG/PPG-18/18 methicone – emulgator – silikon, hexyl cinnamal – aldehyd, będący składnikiem kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, może uczulać, amyl cinnamal – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, substancja zapachowa (parfum)

Podsumowanie: Treściwy skład (sporo tłumaczenia) i średnio fajne działanie. Nie wiem znów dam szansę tej maseczce.

 Słowem wstępu: Ta maska zyskała mnóstwo pochlebnych opinii wśród innych blogerek. Między innymi to skłoniło mnie do zakupu dwóch opakowań jednocześnie. Isana z olejkiem arganowym jest stosunkowo tania, ale czy skuteczna?

Estetyka opakowania: Całkiem przyjemna dla oka, złota tubka. Niestety w praktyce opakowanie jest okropne. Pod koniec użytkowania maska z trudem wydobywa się z środka.

Zapach: I tu naprawdę pozytywne zaskoczenie. Zapach jest cudowny, delikatny, kremowy.

Działanie: Mi osobiście nie odpowiada. Odnoszę wrażenie, że maska nie robi z moimi włosami nic szczególnego, a już na pewno ich nie wygładza. Na tle maska-odżywka z tej serii wypada dużo gorzej niż odżywka, ale o niej już wkrótce w DENKO-ODŻYWKI.

Skład: wodacetearyl alcohol – alkohol cetearylowy, emolient, wygładza, zmiękcza, glycerin – gliceryna, humektant, utrzymuje wilgoć, isopropyl palmitate – palmitynian izopropylu – działa jako środek wiążący, ułatwia rozsmarowywanie kosmetyku, propylene glycol – glikol propylenowy, nawilża, ułatwia transport substancji wgłąb włosa, substancja zapachowa, prunus amygdalus dulcis oil – olej migdałowy, cetrimonium chloride – sól amoniowa IV-rzędowa, zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwia spłukiwanie maski, panthenol – pantenol, witamina B5, łagodzi, nawilża, koi, pinus sylvestris oil – olejek z sosny zwyczajnej, substancja zapachowa, Quaternium-87 – pozyskiwany z warzyw kationowy związek amonu, łatwo rozpuszczający się w wodzie, nie nagromadza się na włosach, ułatwia rozczesywanie, nadaje objętości, połysku i miękkości, ponadto przeciwdziała elektryzowaniu się włosów, argania spinosa kernel oil – olej arganowy, substancja zapachowa (parfum), citric acid – kwas cytrynowy, naturalny konserwant, regulator pH, sodium citrate – cytrynian sodu, regulator pH, limonene – limonen, imituje zapach skórki cytrynowej, może uczulać, sodium benzoate – benzoesan sodu, konserwant

Podsumowanie: Skład maski jest naprawdę dobry. Nie wiem czemu moje włosy tak opornie na nią reagują… Leo, why?

♡  

Jestem ogromnie ciekawa kallosa bananowego. Czy któraś z Was miała już okazję go testować? I czy miałyście możliwość porównania go z odżywką bananową The Body Shop? Jeśli zapach jest podobny, kupuję wielki słój!

kosmetyki kremy do twarzy maseczki pasty do twarzy recenzje kosmetyków uroda

Vichy Normaderm 3w1 & Total Mat

27 maja 2015

Cześć wszystkim!

Dzisiejsza recenzja jest wynikiem moich ciągłych poszukiwań kosmetyku idealnego do pielęgnacji cery problematycznej. Vichy NORMADERM to linia produktów przeznaczona do kompleksowej pielęgnacji skóry skłonnej do niedoskonałości. Postanowiłam po raz kolejny zaufać ekspertom tej marki i wybrałam preparat oczyszczający 3 w 1 oraz krem matujący na dzień

Preparat oczyszczający 3 w 1; Maseczka 3 w 1

Słowem wstępu: Wielofunkcyjny kosmetyk, który już po pierwszym użyciu przywołuje na myśl pastę oczyszczającą z Ziaji (recenzja:tutaj). Byłam o-g-r-o-m-n-i-e ciekawa czy istnieje jakikolwiek preparat, który zastąpi mi pastę z liśćmi Manuka, więc gdy tylko wykończyłam ostatnią tubkę, wzięłam się za testowanie Vichy.

Estetyka opakowania: Mi osobiście tubka Vichy podoba się bardziej niż tubka Ziaji, ale o gustach się nie dyskutuje. Odnoszę wrażenie, że tubka jest praktyczniejsza – kosmetyk zużywa się w całości dzięki odpowiedniemu ciśnieniu wewnątrz – pastę z Ziaji wydobywa się w całości z trudem i jest to możliwe jedynie przez rozcięcie opakowania.

Zapach: Delikatny, kremowy, przyjemny.

Kilka słów od producenta: Pierwszy preparat oczyszczający bogaty w składniki aktywne o potrójnym działaniu odpowiedni do skóry wrażliwej i skłonnej do niedoskonałości.

1. Krem oczyszczający: usuwa zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum.
2. Preparat złuszczający: odblokowuje pory.
3. Maseczka: matuje i rozjaśnia skórę.

Oczyszczona i ukojona skóra jest idealnie czysta, świeża i pełna komfortu. Bogaty w glinkę oraz łagodzące składniki aktywne preparat wykazuje optymalną tolerancje dla każdego rodzaju skóry, w tym dla skóry wrażliwej. Skóra jest idealnie oczyszczona, świeża i pełna komfortu. Kremowa konsystencja umożliwia łatwe i przyjemne stosowanie, jako środek oczyszczający i złuszczający lub jako maseczkę.

Sposób użycia: Jako preparat oczyszczający/złuszczający: nanieść na wilgotną skórę twarzy, masować. Spłukać czystą wodą. Jako maseczka: nałożyć na skórę cienką warstwę i pozostawić na 5 minut do wyschnięcia. Spłukać czystą wodą. Omijać okolice oczu.

Działanie: Oczyszcza, jednak nie tak dobrze jak pasta z Ziaji. Odnoszę wrażenie, że konsystencja jest bardziej tłusta, ale na szczęście nie skutkowało to zapychaniem porów i powstawaniem zaskórników. Szału nie ma, ale nie jest też źle.

Składaqua – woda, kaolin – kaolina; działa jak bibułka wyciągając z porów nadmiar sebum i zanieczyszczeń, należy do glinek kosmetycznych, które mają działanie bakteriobójcze, remineralizujące, odtruwające, absorpcyjne, butylene glycol – glikol butylenowy; humektant, nawilża, utrzymuje wilgoć, zea mays starch / corn starch – skrobia kukurydziana; ma silne właściwości adsorpcyjne, doskonale wchłania sebum i wilgoć ze skóry, glycerin – gliceryna; humektant, utrzymuje wilgoć, decyl glucoside – substancja powierzchniowo czynna, ma delikatne właściwości myjące, titanium dioxide – dwutlenek tytanu – mineralny filtr UV oraz naturalny biały pigment, polyethylene – polietylen, substancja ścierająca zrogowaciały naskórek, kondycjonuje, czyli zmiękcza naskórek, chondrus crispus (carrageenan) – wyciąg z chrzęścicy kędzierzawej – zawiera karagen, prowitaminę A oraz sole mineralne, nawilża, peg-7 glyceryl cocoate – środek emulgujący, emolient, pochodzenia naturalnego – otrzymywany z oleju kokosowego i gliceryny, składnik powierzchniowo czynny, zmiękczający i emulgujący, niebieski barwnik Cl 42090 / blue 1 lake, tlenek chromu, zielony barwnik Cl 77288 / chromium oxide greensglycolic acid – kwas glikolowy, zinc gluconate – glukonian cynku; stymuluje syntezę kolagenu i elastyny – działa przeciwzmarszczkowo, ogranicza wydzielanie sebum, minimalizuje przykre zapachy ciała, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie się ran, salicylic acid – kwas salicylowy – właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne, w pielęgnacji włosów ma działanie osłaniające, zmiękczające, przeciwzapalne, sodium hydroxide – regulator pH, sodium chloride – chlorek sodu, wpływa na konsystencję kosmetyków, może podrażniać, coco-betaine – kokamidopropylobetaina – pochodna oleju kokosowego, delikatny detergent, dipotassium glycyrrhizate – glycyrynian dwupotasowy, pochodna kwasu glicyretynowego, wykazuje działanie łagodzące, przeciwzapalne, disodium EDTA – konserwant, którego powinny unikać kobiety w ciąży i karmiące piersią, xanthan gum – guma ksantanowa, stabilizator, substancja nawilżająca, substancja zapachowa

Podsumowanie: Skład całkiem dobry. Podejrzewam, że tłustą konsystencję kosmetyku powoduje obecność detergentów, pochodnych od oleju kokosowego, który swoją drogą nie lubi się z moją cerą. Ważną kwestią jest również cena. Preparat Vichy kosztuje w aptekach ponad 30 zł, natomiast pastę z Ziaji otrzymamy za około 8 zł. Mam mieszane odczucia i nie wiem czy ponownie kupię ten produkt.

Pudrowy żel matujący do twarzy normaderm

Słowem wstępu: Vichy opisuje go jako pierwszy preparat zwalczający wszystkie objawy błyszczenia się skóry, nawet pot. Świeży, nawilżający żel o długotrwałym działaniu matującym – utrzymuje skórę czystą i matową przez 12h. Należy go nakładać rano na czystą, osuszoną skórę, a w ciągu dnia, w razie potrzeby zaaplikować ponownie.

Estetyka opakowania: Malutka, poręczna tubka zmieści się nawet w niewielkiej kopertówce. Solidna zakrętka, doskonała oprawa graficzna i kolor – moja ukochana zieleń.

Zapach: Podobny jak w przypadku w/w produktu, aczkolwiek z nieco bardziej wyczuwalną wonią alkoholu. Nie musisz czytać składu, żeby wiedzieć, że prawdopodobnie zajmuje jedno z pierwszych miejsc w składzie.

Zapewnienia producenta: Efekt matowej skóry nawet w ekstremalnych warunkach: wysoka temperatura, wilgotność powietrza, stres, wysiłek fizyczny. Formuła jest odpowiednia dla wszystkich typów skóry, również dla skóry wrażliwej. Preparat testowany pod kontrolą dermatologiczną. Nie powoduje powstawania zaskórników, zawiera Wodę Termalną z Vichy o działaniu kojącym i regenerującym. Bez parabenu. Idealnie matowa skóra: z Normaderm Total Mat Twoja skóra pozostanie czysta przez cały dzień.

DziałanieCzy daje efekt matujący? TakCzy sprawdzi się w warunkach ekstremalnych – u mnie – niekoniecznie, aczkolwiek jako baza pod makijaż matujący radzi sobie doskonaleCzy powoduje powstawanie zaskórników? NieCzy faktycznie koi? Tak.

Składaqua – woda, dimethicone – silikon rozpuszczalny w wodzie, tworzy na powierzchni skóry film, lecz nie powoduje zaskórników, alcohol denat – alkohol, konserwant, ułatwia przenikanie substancji wgłąb skóry, glycerin – gliceryna; humektant, utrzymuje wilgoć, propylene glycol – glikol propylenowy, nawilża, ułatwia transport substancji wgłąb skóry, substancja zapachowa, lauryl methacrylate / glycol dimethacrylate crosspolymer – polimer, tworzy ochronny film na skórze, perlite – ultrachłonny perlit, składnik naturalnego pochodzenia absorbujący wilgoć 5 razy bardziej niż talknylon-66 – kolejny syntetyczny polimer, składnik filmotwórczy, wygładza optycznie, matuje, sprawia, że skóra wygląda na gładką i jedwabistą, peg-12-dimethicone – wcześniej znany jako cimethicone copolyol, wszechstronny, rozpuszczalny w wodzie silikon używany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dimethicone / vinyl dimethicone crosspolymer – elastomer silikonowy, poprawia własności sensoryczne preparatu, dając odczucia suchego, jedwabistego filmu na skórze, absorbuje sebum, wygładza i matuje, dodatkowo optycznie wygładza drobne zmarszczki, salicylic acid – kwas salicylowy – właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne, sodium polyacrylate – nawilża, kondycjonuje, odżywia, zatrzymuje wilgoć, tworzy film, sodium hydroxide – regulator PH, phenoxyetanol – fenoksyetanol, delikatny konserwant, ammonium polyacryldimethyltauramide / ammonium polyacryloyldimethyltaurate – składnik konsystencjotwórczy, tworzy film na skórze, stabilizuje emulsje, caprylyl glycol – glikol kaprylowy (może być komadogenny,tzn powodować powstawanie zaskórników), biosaccharide gum-1 – polisacharyd, substancja uzupełniająca i żelująca, wytwarzana z soi oraz kukurydzy, tworzy film na skórze (warstwę okluzyjną), silnie nawilża, regeneruje, łagodzi podrażnienia, może działać antyalergicznie, wpływa na konsystencję kosmetyku, substancja zapachowa

Podsumowanie: Pomimo ceny (około 60 zł) uważam ten krem za ideał. Jego lekka, żelowa formuła, jest perfekcyjna na lato, odczuwalnie koi skórę, matuje, wygładza, sprawdza się doskonale jako baza pod makijaż, działa antyseptycznie i przeciwdziała powstawaniu zaskórników, a na dodatek jest niesamowicie wydajny. Mała, 30-mililitrowa tubka starczyła mi na kilka miesięcy! Także… polecam ;)

hairoutine recenzje kosmetyków

Dove NUTRIVE SOLUTIONS nourishing oil care

1 marca 2015

Wiecie doskonale, że rzadko zdarza się, żebym poświęcała oddzielny post jakiemuś kosmetykowi… Zwykle opisuję je zbiorowo w projektach denko, oddychając z ulgą, że obowiązek zdenkowania mam już za sobą. I tak do czasu, w którym jedna z obserwatorek na instagramie – blonde.slavic.girl (posiadaczka niebiańskich blond włosów, których z pewnością pozazdrościłyby jej: Hayden Panettiere, AnnaSophia Robb i blondynka z reklamy Play aka Barbara Kurdej-Szatan) poleciła mi odżywkę – nie znałam produktu, w którym najchętniej pławiłabym się całościowo niczym Kleopatra w kozim mleku, ażeby każdy, pojedynczy włos na moim ciele był gładki niczym pupcia niemowlaka. Ten produkt to kosmetyk stulecia. Numer jeden w mojej łazience. Rzecz, której nie może zabraknąć, bo jak zabraknie – wpadnę w szał i zniszczę czwarty grzebień TBS rzucając nim w akcie rozpaczy o ścianę lub podłogę… 

numer1

Continue Reading

hairoutine recenzje kosmetyków uroda

PROJEKT DENKO ∞ SEBORADIN ∞ BINGOSPA ∞ YVES ROCHER ∞ BATISTE ∞ DOVE ∞ SCHWARZKOPF

28 stycznia 2015

To chyba ostatnie tak duże DENKO na tym blogu – uznałam, że nie będę ze sobą targać pustych opakowań i mimo początkowych planów opisania każdego z zużytych kosmetyków w oddzielnych postach – wszystko opiszę w dzisiejszym. Są to głównie produkty do włosów, więc liczę, że wpis spotka się z wysokim zainteresowaniem z waszej strony. Nie przedłużając zapraszam do czytania i zapoznania się z poniższymi kosmetykami!

 _DSC0081 kopia

Continue Reading

hairoutine maski odżywki recenzje kosmetyków

Fructis & Ultimate Blends

19 stycznia 2015

Hej kochani! Przygotowałam dla was recenzję dwóch produktów marki Garnier z linii poświęconej włosom suchym, na co wskazuje kolor obu opakowań. Pierwszy z nich – maska przyjechała do mnie z Niemiec i z tego co mi wiadomo, jest dostępna u nas w drogeriach, drugiego natomiast – odżywki z olejkiem arganowym i kameliowym nie widziałam jeszcze w Polsce, a szkoda, bo mi osobiście bardzo przypadła do gustu. Sprawdzałam dokładnie, miałam również okazję spytać Natalii z BHC, gdzie dostała swoją buteleczkę (fotografię odżywki opublikowała na instagramie), ale okazało się, że to próbka. Mam nadzieję, że polski dystrybutor wprowadzi odżywkę w obieg, a dlaczego, dowiecie się czytając dzisiejszy wpis.

recenzje kosmetyków uroda

Dziś…

16 stycznia 2015

Do niedawna żyłam w błędnym jak się okazało przeświadczeniu, że moja cera wymaga kompleksowej pielęgnacji, urządzeń z najwyższej półki, takich jak Clarisonic, o którym pisałam tutaj i drogich kosmetyków, by wyglądała dobrze. Produkt, o którym dzisiaj napiszę kupiłam bez przekonania, powątpiewając w jego faktyczne właściwości oczyszczające. No bo jak pasta za mniej niż dziesięć złotych może konkurować ze szczoteczką do twarzy za ponad 6 stów?

Continue Reading

recenzje kosmetyków

Olay – beauty fluid

27 grudnia 2014

Bez nazwy 2

Przed napisaniem recenzji tego produktu, chciałam znaleźć nieco więcej info i zapoznać się z opinią użytkowniczek Wizażu – niestety – jedyne co znalazłam, to krótki opis w dziale zapomniane kosmetykiWzbogacony balsam nawilżający. Szybko wchłaniany przez skórę. Zachowuje naturalną wilgotność skóry. Ten lekki balsam do skóry twarzy jest idealny do cery wrażliwej. Idealna kompozycja składników odżywczych zachowuje jej wilgotność. Szybko się wchłania. Jest bardzo lekki i nie pozostawia tłustej warstwy. Sprawia, że skóra może oddychać. Doskonały pod makijaż. Rezultat? Wyczuwalna różnica – skóra twarzy staje się miękka, gładka i wygląda młodziej. Jak stosować? Na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy i szyi nanieść palcami małymi okrągłymi ruchami.” Fludi Olay (a właściwie Olaz) dostałam od mamy z Niemiec. Informację o składzie znalazłam (na szczęście) na stronie internetowej drogerii Boots. Czy to oznacza, że fluid jest niedostępny w Polsce?

A może nie doczekał się recenzji? 

Continue Reading

kosmetyki recenzje kosmetyków szampony

PROJEKT DENKO SZAMPONY • YVES ROCHER NUTRITION • JOHN FRIEDA GO BLONDER • JOHN FRIEDA SHEER BLONDE • WELEDA • L’OREAL ELSEVE OBJĘTOŚĆ-KOLAGEN • L’OREAL ELSEVE ARGININE RESIST X3 • ALTERRA ŁAGODNY • ALTERRA WYGŁADZANIE • JOANNA ULTRA COLOR SYSTEM

9 grudnia 2014

Witajcie w długo wyczekiwanym poście z serii DENKO. Dzisiejszy wpis będzie poświęcony szamponom, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Z góry uprzedzam, że jest ich naprawdę sporo, bo aż dziewięć więc jeśli masz czas…

1Słowem wstępu: Zarówno ten szampon jak i wersję dodającą objętości kupiłam razem z odżywką.

Estetyka opakowania: Jak na kosmetyk Yves Rocher przystało – buteleczka widoczna na fotografii obok jest bardzo miła dla oka. Odpowiednio dobrana kolorystyka, solidne zamknięcie. Jedyny minus – język etykiety.

Zapach: Jak dla mnie przepiękny. Mleczno-roślinny, zdecydowanie naturalny. Przyjemny, nie nudzi, szampon wykończyłam (na spółę z mamą) z ogromną przyjemnością.

Działanie na włosach: Szampon cudownie wpłynął na kondycję moich włosów. Mimo, że są średnio/wysoko porowate, proteiny pszenne wpłynęły na nie zbawiennie. Wygładził strukturę, odpowiednio dociążył, sprawił, że były proste.

Skład: woda, ammonium lauryl sulfate – detergent, substancja myjąca, zaliczana do bardziej delikatnych, glycol stearate – emolient tłusty – tworzy na powierzchni włosa ochronną otoczkę, zmiękcza, nawilża i wygładza, cocamidopropyl betaine – bardzo łagodna substancja myjąca, pianotwórcza, poprawia konsystencję kosmetyku i jakość piany, pozyskuje się ją z naturalnych surowców (olej kokosowy), wykazuje dobre właściwości pianotwórcze oraz przeciwbakteryjne, łagodzi działanie SLS i SLES, ppg-3 mirystyl ether – kolejny emolient, polyacrylate-1 crosspolymer – polimer, substancja konsystencjotwórcza, wkład z ziaren owsa, benzoesan sodu – konserwant, substancja zapachowa, glyceryl oleate – tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje włosy, substancja zwilżająca – ułatwia usuwanie zanieczyszczeń, w preparatach myjących stosowany jako substancja renatłuszczająca, poliglukozyd kwasów oleju kokosowego – substancja myjąca, bardzo delikatna dla skóry, biodegradowalna, usuwa zanieczyszczenia ze skóry i włosów, lekko kondycjonuje włosy, polyquaternium-10 – substancja antystatyczna, filmotwórcza, pantenol, kwas cytrynowy – naturalny konserwant, regulator pH, guar hydroxypropyltrimonium chloride – antystatyk tworzący na włosach ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy, ułatwia rozczesywanie, proteiny zbożowe – substancje odpowiedzialne za odżywienie, ograniczają podrażnienia spowodowane działaniem detergentów, polyquaternium-7 – polimer, zostawia powłokę ochronną, nawilża, amyl cinnamal – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, kwas salicylowy – właściwości bakteriostatyczne, grzybobójcze, antybakteryjne, w pielęgnacji włosów ma działanie osłaniające, zmiękczające, przeciwzapalne, linalol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen, hexyl cinnamal – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, lilial – składnik kompozycji zapachowej, alkohol cynamonowy – imituje zapach hiacyntu, fenoksyetanol – konserwant, izoeugenol – imituje zapach goździków, hydroksycytronelal – składnik zapachowy, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen, chlorek benzalkonium – zapobiega elektryzowaniu się włosów

Podsumowanie: Fantastyczny szampon. Jak dla mnie bardzo dobry skład – delikatny detergent, kondycjonery, antystatyki. Myślę, że na pewno wrócę.

Słowem wstępu: John Frieda. Sheer BLONDE – Do tego szamponu podchodziłam sceptycznie, ponieważ miałam już wcześniej okazję go testować. Nie byłam wówczas zadowolona i miałam co do niego pewną rezerwę.

Estetyka opakowania: Kosmetyki John Frieda mają bardzo dobre opakowania. Gdyby nie fakt, że szampon jest w tubie, dałabym ocenę celującą.

Zapach: Typowo fryzjerski. Mocny, wyczuwalny alkohol.

Działanie na włosach: Odnoszę wrażenie, że mocno obciążał mi włosy. Nie ukrywam, że po dwóch umyciach zużyłam go na czyszczenie beauty blendera i p2ędzli do makijażu.

Skład: woda, sodium laureth sulfate – bardzo mocna substancja myjąca/detergent, nieco delikatniejszy od detergentu o podobnej nazwie: sodium lauryl sulfate (SLS), stosowany c
zęsto może wysuszać skórę i włosy, sodium lauryl sulfate – SLS, mocna substancja myjąca, jeden z najsilniejszych detergentów stosowanych w kosmetykach do mycia ciała, włosów i twarzy, może podrażniać i przesuszać wrażliwą skórę, kwas mlekowy – kwas mlekowy, aminokwas, przyśpiesza wzrost włosów, stabilizuje pH kosmetyku i zapobiega wysychaniu go, distearynian glikolu etylowego – emolient tłusty, tworzy na powierzchni włosa otoczkę ochronną, alkohol cetylowy – emolient / nawilżacz, betaina – nawilża i wzmacnia włosy, dając efekt wyjątkowej jedwabistości i miękkości, ekstrakt z rumianku pospolitego, ekstrakt z pestek cytryny, ekstrakt z korzenia kurkumy, ekstrakt z szafranu uprawnego, ekstrakt z nasion słonecznika, ekstrakt z soku winorośli właściwej, ekstrakt z pestek winogron, alkohol benzylowy – rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, cocamidopropyl betaine – bardzo łagodna substancja myjąca, pianotwórcza, poprawia konsystencję kosmetyku i jakość piany, pozyskuje się ją z naturalnych surowców (olej kokosowy), wykazuje dobre właściwości pianotwórcze oraz przeciwbakteryjne, łagodzi działanie SLS i SLES, glycine – aminokwas, guar hydroxypropyltrimonium chloride – antystatyk tworzący na włosach ochronną powłokę, dodatkowo ma również właściwości odżywcze, wygładza, wzmacnia włosy, ułatwia rozczesywanie, monoetanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego – substancja myjąca, ma działanie renatłuszczające, czyli odbudowuje warstwę lipidową, która ściera się z włosów i skóry podczas mycia, pełni rolę emulgatora, który umożliwia powstanie emulsji, czyli połączenia fazy olejowej z wodną, poprawia jakość piany, peg-40 hydrogenated castor oil – emolient, składnik odżywczy i zagęszczający, to pochodna glikolu polietylenowego i oleju rycynowego o właściwościach nawilżających, umożliwia powstanie emulsji, umożliwia połączenie się fazy wodnej z olejową w kosmetyku, ma działanie odtłuszczające, sodium hydroxide – regulator pH, gliceryna – humektant, utrzymuje wilgoć, alkohol, glikol butylenowy – składnik odpowiedzialny za utrzymanie wilgoci, pełni również rolę rozpuszczalnika, chlorek sodu– działa m.in. antystatycznie, jest kondycjonerem kosmetyku, wpływa na konsystencję kosmetyków myjących, może podrażniać, glikol propylenowy – rozpuszczalnik, glikol zalicza się też do nawilżaczy, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry, może powodować podrażnienia, jeżeli nakładany jest na skórę zmienioną chorobowo, sodium xylenesulfonate – surfaktant, kwas jabłkowy – kwas alfa-hydroksylowy (AHA), obecny w wielu niedojrzałych owocach (np. jabłkach, winogronach ), łagodzi stany zapalne mieszków włosowych, działa delikatnie rozjaśniająco i nawilżająco, witamina E, disodium EDTA – stablizator kosmetyku, ma właściwości chelatujące, czyli zmiękcza twardość wody, oczyszcza włosy z osadu minerałów, które są w kranówce i przyczyniają się do matowienia i szorstkości włosów, methylchloroisothiazolinone – konserwant, methylisothiazolinone – konserwant, substancja zapachowa, barwnik żółty, limonen – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej, potencjalny alergen, lillial – składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen, linalol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen, hexyl cinnamal – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen

Podsumowanie: Zarówno ten jak i kolejny szampon z linii sheer BLONDE po prostu nie przypadły mi do gustu.

3

Słowem wstępu: Kolejny szampon John Frieda. Sheer BLONDE. Tak jak pisałam wcześniej zarówno do niego jak i w/s podeszłam z ogromną rezerwą i … nie myliłam się.

Estetyka opakowania: Cudna!

Zapach: Typowo fryzjerski. Mocny, wyczuwalny alkohol. Nieco przyjemniejszy niż w przypadku jego poprzednika.

Działanie na włosach: Po zastosowaniu tego szamponu miałam wrażenie niedomytych włosów. Obciążał, już w trakcie mycia włosy były dziwne.

Skład: woda, sodium laureth sulfate – bardzo mocna substancja myjąca/detergent, nieco delikatniejszy od detergentu o podobnej nazwie: sodium lauryl sulfate (SLS), stosowany często może wysuszać skórę i włosy, sodium lauryl sulfate – SLS, mocna substancja myjąca, jeden z najsilniejszych detergentów stosowanych w kosmetykach do mycia ciała, włosów i twarzy, może podrażniać i przesuszać wrażliwą skórę, cocamidopropyl betaine – bardzo łagodna substancja myjąca, pianotwórcza, poprawia konsystencję kosmetyku i jakość piany, pozyskuje się ją z naturalnych surowców (olej kokosowy), wykazuje dobre właściwości pianotwórcze oraz przeciwbakteryjne, monoetanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego – substancja myjąca, ma działanie renatłuszczające, czyli odbudowuje warstwę lipidową, która ściera się z włosów i skóry podczas mycia, pełni rolę emulgatora, który umożliwia powstanie emulsji, substancja zapachowa, chlorek sodu– działa m.in. antystatycznie, jest kondycjonerem kosmetyku, wpływa na konsystencję kosmetyków myjących, może podrażniać, alkohol benzylowy – rozpuszczalnik, konserwant, reguluje lepkość kosmetyku, chroni kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, np. gdy wkładamy do niego palce, imituje zapach jaśminu, potencjalny alergen, polyquaternium-10 – substancja antystatyczna, filmotwórcza, disodium EDTA – stablizator kosmetyku, ma właściwości chelatujące, czyli zmiękcza twardość wody, oczyszcza włosy z osadu minerałów, które są w kranówce i przyczyniają się do matowienia i szorstkości włosów, kwas jabłkowy – kwas alfa-hydroksylowy (AHA), obecny w wielu niedojrzałych owocach (np. jabłkach, winogronach ), łagodzi stany zapalne mieszków włosowych, działa delikatnie rozjaśniająco i nawilżająco, peg-12-dimethicone – wcześniej znany jako cimethicone copolyol, wszechstronny, rozpuszczalny w wodzie silikon używany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, glycine – aminokwas, ekstrakt z nasion słonecznika, glikol propylenowy, stearoxypropyl dimethylamine – naturalny składnik pozyskiwany z oleju rzepakowego, zastępujący działanie silikonu, działanie antystatyczne, odżywcze, kondycjonujące, karmel, glikol propylenowy – rozpuszczalnik, glikol zalicza się też do nawilżaczy, ułatwia transport innych substancji w głąb skóry, może powodować podrażnienia, jeżeli nakładany jest na skórę zmienioną chorobowo, surfaktant, methylchloroisothiazolinone – konserwant, alkohol stearylowy – alkohol tłuszczowy, emolient, znajduje się w olejach i tłuszczach, umożliwia powstanie emulsji, nawilża, natłuszcza, methylisothiazolinone – konserwant, ekstrakt z liści herbaty chińskiej, lillial – składnik kompozycji zapachowych, potencjalny alergen, limonen – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach skórki cytrynowej, potencjalny alergen, hexyl cinnamal – imituje zapach jaśminu, linalol – składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach konwalii, potencjalny alergen

Podsumowanie: Nie wrócę prędko do tego szamponu, co by nie powiedzieć, że w ogóle. Nie odradzam wam zakupu, ponieważ na innych włosach może spisać się inaczej, aczkolwiek u mnie się nie spisał.

4

Słowem wstępu: Napisy powinny was nakierować, że to kolejny szampon, przywieziony przez moją mamę. Gdzieś słyszałam, że szampony z fioletowym opakowaniem mają za zadanie wygładzić włos.

Estetyka opakowania: Jest naprawdę urocze. Zdjęcie nie oddaje koloru w rzeczywistości, jest ono nieco ciemniejsze.

Zapach: Delikatny, choć sprawia wrażenie fryzjerskiego.

Działanie na włosach: Nie dodawał objętości, jak zapewnia opakowanie, ale cudownie wygładza!

Skład: woda, sodium laureth sulfate, disodium cocoamphodiacetate – bardzo łagodna substancja myjąca, wytwarzana z kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, wygładza, łagodzi podrażnienia, łagodzi działanie mocnych detergentów jak SLS, substancja biodegradowalna, chlorek sodu, glycol distearate – emolient tłusty, sodium laureth 8 sulfate – środek powierzchniowo czynny, cocamide mipa – substancja myjąca o działaniu renatłuszczającym, alkohol denaturowy, kwas glikolowy, benzoesan sodu, sodium oleth sulfate – nie łączyć z kosmetykami zawierającymi etylen i dioksan, guar hydroxypropyltrimonium chloride, sól sodowa kwasu tłuszczowego kokosowego, sodium hydroxide, magnesium laureth 8 sulfate, magnesium laureth sulfate, magnesium oleth sulfate, polyquaternium-30 – silikon, który nadbudowuje się na włosach, kwas salicylowy, kolagen morski, limonen, linalol, karbomer – wpływa na konsystencję kosmetyku, methyl cocoate – kwas tłuszczowy otrzymywany z oleju kokosowego, środek powierzchniowo czynny, kwas cytrynowy, hexylene glycol – rozpuszczalnik, stabilizujący formulację kosmetyczne, lilial, substancje zapachowe, barwnik

Podsumowanie: Substancje zaznaczone w składzie na bordowo należą do PPG, stosowanych jako tensydy / emulgatory. W sieci możemy natknąć się na informacje, według których warto byłoby ich unikać, ponieważ zanieczyszczone etylenem lub dioksanem mogą mieć właściwości rakotwórcze.

5

Słowem wstępu: Ten szampon też opisywałam na blogu i tak samo jak w przypadku recenzji Arginine Resist, opis wraz z notką gdzieś zaginął… Kupiłam go kilka miesięcy temu po felernym rozjaśnianiu włosów. Później, po przyciemnieniu fajnie sprawdził się jako ochładzacz koloru.

Estetyka opakowania: No cóż. Gdyby nie był to najlepszy ochładzający szampon wśród oferowanych przez nasze drogerie, w życiu bym go nie kupiła. Opakowanie jest po prostu brzydkie.

Zapach: Delikatny, lecz z pewnością chemiczny.

Działanie na włosach: Dobrze ochładza kolor, jednak nie należy przesadzić z ilością, bo ma tendencję do barwienia. Stosując ten szampon należy kierować się zasadą ‚Co za dużo, to niezdrowo’

Skład: woda, sodium laureth sulfate, kokamidopropylobetaina, cocamide mipa, emulgator, emolient, laureth-4 – emulgator, bazujący na PEG, glyceryl oleate, amodimetikon – silikon, c11-15 pareth-5 – mieszanina składników syntetycznych uzyskiwanych z ropy naftowej i tlenku etylenu, bazująca na PEG., emulgator aktywnie myjący, odpowiedzialny za oczyszczanie włosów i skóry, c11-15 pareth-9 – mieszanina składników syntetycznych uzyskiwanych z ropy naftowej i tlenku etylenu, bazująca na PEG, emulgator aktywnie myjący, odpowiedzialny za oczyszczanie włosów i skóry, polyquaternium-10, disodium edta, glikol butylenowy, ekstrakt z rumianku pospolitego, hydrolizowane proteiny pszenne, kwas cytrynowy, chlorek sodu, substancja zapachowa, lilial, linalol, hexyl cinnamal, limonen, DMDM hydantoin – konserwant, uniemożliwia przetrwanie mikroorganizmom w kosmetyku, konserwanty, barwnik acid violet – błękit kwasowy

Podsumowanie: Jeśli kiedykolwiek w swoim życiu ponownie rozjaśnię włosy, ten kosmetyk zagości w mojej łazience.

6

Słowem wstępu: Odnoszę wrażenie, że recenzja Arginine Resist pojawiła się na #hairoutine minimum dwukrotnie, jednak z niewiadomych przyczyn wpisy się gdzieś zapodziały. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebym opisała go po raz kolejny (i mam nadzieję, że po raz ostatni)!

Estetyka opakowania: Butelka wygląda naprawdę profesjonalnie, chociaż nie podoba mi się połączenie kolorystyczne. Kwestia gustu.

Zapach: Odnoszę wrażenie, że oba szampony – fioletowy i ten mają bardzo podobny zapach. To zasługa podobnej lub identycznej kompozycji zapachowej.

Działanie na włosach: Obciążał, przeproteinował.

Skład: woda, sodium laureth sulfate, dimethicone – silikon powszechnie stosowany w kosmetykach, substancja biodegradowalna, chlorek sodu, kokamidopropylobetaina – w połączeniu z SLES, SLS może podrażniać, wysuszać powodować wypryski, sama nie jest szkodliwa, łagodna substancja myjąca, nie podrażnia skóry i błon śluzowych, substancja pianotwórcza, glycol distearate – emolient tłusty, guar hydroxypropyltrimonium chloride, cocamide mipa, benzoesan sodu, hydrolizowane proteiny pszenne, sól sodowa kwasu tłuszczowego kokosowego, sodium hydroxide, arginina, kwas salicylowy, limonen, linalol, 2-oleamido-1,3-octadecanediol – lipid, karbomer, kwas tłuszczowy otrzymywany z oleju kokosowego, kwas cytrynowy, rozpuszczalnik, lilial, glyceryl linoleate – pochodna kwasu linolowego, uzupełnia lipidy cementu międzykomórkowego, wzmacniając barierę naskórkową, działa emoliencyjnie, glyceryl oleate – nawilża, utrzymujące wilgoć, emolient, emulgator, glyceryl linolenate – emulgator i emolient, substancja zapachowa, barwnik

Podsumowanie: Najwidoczniej arginina mi nie służy. Szampon wykorzystałam do czyszczenia beauty blender i pędzli do makijażu.

7

Słowem wstępu: Jeden z wielu szamponów Alterra, które dostałam w prezencie od mamy. Na dziś przygotowałam dla was recenzję dwóch.

Estetyka opakowania: Podobają mi się szampony tej marki, a ten konkretny jest prześliczny.

Zapach: Migdałowy, delikatny, odrobinę kremowy. Dla mnie bomba.

Działanie na włosach: Dobrze nadaje się jako szampon do codziennego użytku, ponieważ nie zawiera w sobie silnych substancji oczyszczających, przez co nie wpływa negatywnie na skórę.

Skład: woda, sodium coco sulfate – rozcieńczony detergent, alkohol, gliceryna, coco glucoside – emulgator, glukozyd kaprynowy – łagodna substancja myjąca, aceton, guma ksantanowa – polepsza konsystencję, betaina, olej ze słodkich migdałów, ekstrakt ze słodkich migdałów, ekstrakt z owsu zwyczajnego, ekstrakt z nasion simondsji kalifornijskiej, substancja zapachowa, citral, limonen, linalol, cytronelol, geraniol

Podsumowanie: Całkiem fajny szampon. Należy jednak pamiętać, że sodium coco sulfate nie jest łagodnym detergentem i jeżeli macie uczulenie na sodium lauryl sulfate, tak samo będzie was uwrażliwiał ten detergent.

9

Słowem wstępu: Kolejny szampon Alterra. Tym razem producent obiecuje wygładzenie struktury włosa.

Estetyka opakowania: Fajna kolorystyka, chociaż pierwszy podobał mi się bardziej.

Zapach: Owocowy, orzeźwiający. Idealny na lato!

Działanie na włosach: Delikatne działanie oczyszczające i odczuwalne wygładzenie to ogromny plus tego szamponu. Fajna jest również nietypowa konsystencja żelu.

Skład: woda, lauryl glucoside – emulgator, scs, kokamidpropoylobetaina, gliceryna, lauroyl sarcosine – substancja powierzchniowo czynna otrzymywana z kombinacji naturalnego kokosowego kwasu tłuszczowego i sarkozynowych roślinnych kwasów tłuszczowych, ekstrakt z owoców moreli, ekstrakt z nasion pszenicy, ekstrakt z owoców winogron, antystatyk, hydrolizowane proteiny pszenne, alkohol, ekstrakt z gardenii tahitańskiej, olej kokosowy, witamina E, substancja zapachowa, linalol, geraniol, citral, limonen

Podsumowanie: Urzekła mnie obecność ekstraktu z gardenii. To mój ulubiony kwiat!

8

Słowem wstępu: Weledę przywiozła z Niemiec moja mama. Nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa działania szamponu, ponieważ wcześniej miałam okazję testować fantastyczną odżywkę do włosów.

Estetyka opakowania: Właściwie sama się sobie dziwię, że podoba mi się to opakowanie. Ma coś w sobie.

Zapach: Specyficzny, apteczny… odrobinę miętowy, a może alkoholowy? Nie każdemu może się podobać, ale mi przypadł do gustu, a jak wiadomo – jestem wybredziolem w tych sprawach!

Działanie na włosach: Szampon tuż po nałożeniu daje uczucie świeżości – chłodu. Znacie miętowy Head And Shoulders? Bardzo podobne działanie.

Skład: woda, czynne aminokwasy, środki powierzchniowo czynne cukru, owies, alkohole, gliceryna, guma ksantanowa, naturalne olejki eteryczne, gliceryd kwasu tłuszczowego, piroglutaminian sodu, wyciąg z zielonej owsa, olej jojoba, wyciąg z liści szałwii, kwas mlekowy, kwas piroglutaminowy, arginina, białko pszenicy, fitynian sodu

Podsumowanie: Wygładził powierzchnię włosa, przywrócił naturalną gładkość i nadał blasku, czego dokonać potrafi niewiele szamponów! Z pewnością jeszcze nie raz zagości w mojej łazience.