Christian Dior FASHION POKAZY MODY Ready-to-Wear Spring 2017

Dior Spring 2017 Ready-to-Wear

3 października 2016

Plany co do działu FASHION na tej stronie miałam ogromne… Wraz z Sandrą chciałyśmy pisać relacje z pokazów z największych stolic mody, niczym najlepsze dziennikarki Vogue’a. Na planach się skończyło (dzięki Bogu) bo zrozumiałam, że w taki sposób nie chcę dokładać swojej „cegiełki” do tego biznesu.

Jednak nie oznacza to, że nie mam nic do powiedzenia na temat obecnej kolekcji Ready to Wear 2017 i papugując troszkę S., postanowiłam wybrać jeden pokaz, który w całości utrwalił się w mojej pamięci w tym sezonie. Padło na Dior.

Nie będę ukrywać, nie przepadałam specjalnie za projektami Raf’a Simons’a, choć talentu i zaangażowania w temacie mody odmówić mu nie można, to jednak jego propozycje były dla mnie zbyt ostre. Myślę, że pod labelem Calvin’a Klein’a oczaruje mnie swoimi pomysłami o wiele bardziej. W tym roku jednak pałeczkę dyrektora kreatywnego przejęła Maria Grazia Chiuri. Pierwszy raz w 69 letniej historii domu mody Christian Dior, dyryguje nim kobieta! I to jeszcze jaka!

KTO TO?

Maria Grazia Chiuri to włoska projektantka mody, która od 1999 roku pracowała pod szyldem marki Valentino, gdzie do obecnego roku pełniła rolę dyrektora kreatywnego wraz z Pierpaolo Piccioli, który po jej odejściu przejął pełne stery w Valentino. Pracowali razem ponad dwadzieścia lat. W tym czasie zdefiniowali na nowo kodeks Valentino,  zapewniając tym samym marce przychód szacowany na 1 miliard dollarów (2015r.)

Na początku para pracowała nad akcesoriami, gdzie systematycznie przebudowywali projekty torebek i okularów luksusowej marki. W 2003 roku, duet został wyznaczony do zaprojektowania linii Red diffusion. Później, w 2008 roku, po przejściu na emeryturę Valentino Garavani, zostali mianowani dyrektorami kreatywnymi Valentino. Mimo, że w projektach marki nadal było czuć kobiecą elegancję, zmysłowość i delikatność, lecz Chiuri i Piccioli dodali do niej cechy współczesnej płci pięknej: praktyczność, wygodę i lekkość.

HISTORIA

Christian Dior to francuski dom mody istniejący od 1946/47 roku (okrągłe 70 lat). Został założony przez Christian’a Dior’a, który kierował marką do 1957 roku. Firma od początku była wspierana finansowo przez Marcel’a Boussac’a, przez co stała się dla niego projektem próżności. Boussac szczycił się również opinią „control freak’a”.

New Look, czyli pierwsza kolekcja.

12 grudnia 1947 roku, światło dzienne ujrzała pierwsza kolekcja Christian’a Dior’a. Sylwetka była podkreślana przez małą, postrzępioną talię i pełną spódnicę do połowy łydki, z kolei eksponowała biust oraz biodra nierozłącznie z marynarką typu „Bar”.

W 1950 roku generalny manager marki opracował licencję na produkcję luksusowych dóbr takich jak pończochy, futra, rękawiczki, kapelusze, chustki czy biżuterie. French Chamber of Couture potępił tą decyzję, jako degradujące działania na rzecz haute couture. Jednak, jak wiemy obecnie wszystkie domy mody, które projektują kolekcje HC również projektują „dobra luksusowe”. To właśnie Dior zapoczątkował tę modę.

W 1957 roku po trzecim zawale, Christian Dior umiera. W domu mody panuje chaos, manager Jacques Rouët rozważa zakończenie operacji wprowadzania marki na rynek światowy, jednak miała ona zbyt wielkie znaczenie dla francuskiego przemysłu modowego. By postawić dom mody do pionu Rouët mianuje 21-letniego Yves Saint-Laurent’a dyrektorem artystycznym jeszcze w tym samym roku.

Saint-Laurent został wybrany do załogi w 1995 roku przez samego założyciela marki i był pierwszym i ostatnim w historii Głównym Asystentem. Jego debiut był idealnym dowodem na to, że wybór młodzieńca był strzałem w dziesiątkę. Ubrania były starannie wykonane i w doskonałych proporcjach z tych samych wykwintnych materiałów -tak jak za czasów Diora – Laurent sprawił jednak, że były miękkie, lekkie i łatwiejsze w noszeniu. W tym czasie Tves został okrzyknięty narodowym bohaterem. Po tak ogromnym sukcesie jego projekty stały się śmielsze a kumulacją tego był Beat Look z 1960 roku inspirowany przez egzystencjalistów w kawiarniach Saint-Germain-des-Prés i klubach jazzowych.

Jego look w stylu bohemy był ostro krytykowany. Marcel Boussac był wściekły, więc kiedy Laurent został wezwany do francuskiego wojska i jednocześnie zwolniony ze stanowiska – zarząd marki nie zgłosił żadnych sprzeciwów.

W 1960 za sterami staje Marc Boham, który zaszczepił w kolekcjach swój konserwatywny styl, przez co marka utrzymała się na czołowej pozycji w świecie mody, jednocześnie produkując eleganckie ubrania nadające się do noszenia na co dzień, co bez wątpienia uratowało firmę.

W 1989 roku po dwukrotnej zmianie właścicieli firmy, zmienia się również dyrektor kreatywny. Zostaje nim Gianfranco Ferré – pierwszy nie-francuski projektant w rodzinie Dior’a. Pozostawił on za sobą tradycyjne dla marki nawiązania do flirtu i romansu i przedstawił nowy koncept i styl określany „wyrafinowanym, stonowanym i rygorystycznym”.

Pod wpływem Anny Wintour, redaktoryki naczelnej amerykańskiego Vogue, Arnault, ówczesny właściel firmy, wyznaczył w 1997 roku nowego dyrektora kreatywnego. Został nim brytyjski projektant John Galliano. Wybór, po raz kolejny, nie-francuskiego projektanta wzburzył francuskie piórka. Sam Arnault przyznał, że wolałby by projektant był pochodzenia francuskiego, lecz dodał również: „Talent nie ma narodowości”. Porównał nawet Galliano do samego Christian’a Dior’a: „Galliano ma talent twórczy bardzo podobny do Christian’a Dior’a. Ma tę samą, niezwykłą mieszankę romantyzmu, feminizmu i modernizmu, która symbolizowała Pana Dior’a.

Galliano wywołał dalsze zainteresowanie poprzez pokazy takie jak „Homeless Show” (modelki ubrane w papierowe gazety i torebki) czy „S&M Show”. W 2000 roku John przejął również dział reklamy, a pierwsza jego kampania przedstawiała dwie modelki symulujące współżycie. W późnych latach 90 reklamy Dior’a mają taki wpływ na świat mody, że lansowana przez nich „porn chic” staje się światowym trendem powielanym przez inne marki.

W 2001 roku ciemne chmury zawisły nad domem mody, kiedy to John Galliano został oskarżony o bycie anty-semitą, po wycieknięciu nagrania, w którym pod wpływem alkoholu obraża kobietę pochodzenia żydowskiego mówiąc: „Kocham Hitlera. Ludzie jak ty byliby dziś martwi. Twoje matki, przodkowie byliby zagazowani i martwi”. Aktorka Natalie Portman (żydówka), która wtedy została twarzą perfum Miss Dior, powiedziała, że jest zdegustowana całą sytuacją i nigdy nie chce być kojarzona z osobą Galliano, z kolei inna twarz, Eva Green skomentowała skandaliczną sytuację słowami: „Czasami masz prawo popełnić błąd. Nie uważam, że jest on anty-semitą. Jestem żydówką. Nie sądzę, że ma coś przeciwko Żydom. Myślę, że wpływ tutaj miał alkohol.”. Marka jednak wydała oświadczenie, w którym deklaruje, że ich polityka to „zero-tolerancji” wobec anty-semityzmu. W marcu, Galliano został zwolniony.

Na tymczasowego głównego projektanta z powodu braku dyrektora artystycznego mianowano Bill’a Gaytten’a, jednak zdążył on zaprezentować tylko dwie, niezbyt dobrze odebrane kolekcje, ponieważ już 11 kwietnia 2012 roku Dior ogłosił swojego nowego dyrektora kreatywnego Raf’a Simons’a. Był on znany ze swego minimalizmu i kontrastował w porównaniu do wcześniejszych, dramatycznych projektów Galliano.

Simos spędził mnóstwo czasu w archiwach Dior’a aby oswoić się z haute-couture (wcześniej nie miał styczności z tą niszą modową). Pierwsza kolekcja Raf’a miała być wielkim powrotem domu mody. Wydano specjalny film, ukazujący transformację Dior’a, który jednocześnie był zapowiedzią pokazu. Kolekcja miała więcej porównań do samego Christian’a Dior’a niż do samego domu mody. Rzadko udzielający wywiadów Raf wypowiedział się w jednym, który następnie opublikowano w magazynie Dior. Pokaz miał miejsce w prywatnej rezydencji, której adres został podany wyłącznie celebrytom, dziennikarzom, najlepszym klientom i ekskluzywnie zaproszonym gościom. Pozostali widzowie mogli obejrzeć go wyłącznie dzięki streamingu online a szczegóły poznać dzięki relacji na twitterze, która również odbywała się na żywo.

W marcu 2015 roku Rihanna, jako pierwsza w historii domu mody czarnoskóra kobieta, została ogłoszona reprezentantką marki. W tym samym roku, modelka pochodzenia izraelskiego, Sofia Mechetner została twarzą marki. 22 października 2015 roku Raf odszedł od Dior’a by w sierpinu 2016 przejąć stery dyrektora artystycznego u Calvin’a Klein’a.

NOWY ROZDZIAŁ

Osiem miesięcy po odejściu Raf’a od Diora, dyrektor generalny marki, Sidney Toledano powiedział w wywiadzie dla The New York Times: „Mam na uwadze to, że projektantka może być interesującą opcją na chwilę obecną.” O samej Marii powiedział: „Jest bardzo praktyczna, wyjątkowo bezpośrednia, jej projekty są przejrzyste, nie boi się nowych wyzwań. Ma rodzinę i prawdziwe życie.”

Kiedy ogromna ilość domów mody prowadzona jest głównie przez mężczyzn – Gucci (Alessandro Michele), Givenchy (Riccardo Tisci), Chanel (Karl Lagerfeld), Yves Saint Laurent (Anthony Vaccarello), Burberry (Christopher Bailey), Dior wykonuje nowy krok w historii mody w kierunku kobiet. Warto wspomnieć, że obecnie mniej niż 20% marek, prezentujących swe projekty w Paryżu posiada kobiety na stanowiskach dyrektorek kreatywnych…

PRZYGOTOWANIA

By odpowiednio wypromować zmiany w świecie Dior’a powstała seria krótkich filmów #TheWomanBehindMyDress, gdzie kobiety pracujące przy pokazie, od krawcowych, kobiet zajmujących się kaligrafią, odpowiedzialnych za dekoracje, przez modelki, a na osobach pracujących w biurze kończąc, odpowiadają na pytanie „Kto jest ich wzorem do naśladowania?”. Odpowiedzi są zaskakujące. Naprawdę polecam zobaczyć całą serię. Playlista tutaj.

Jackie Kennedy. Za jej siłę w wspieraniu mężczyzny, którego kochała i oddanie wobec niego. Kate Hudson. Za jej dziecinną stronę. Uwielbiam księżniczki. Lady Diana. Bardzo ją lubię. Aby o niej pamiętać, trzymam przy sobie zawsze ten kubek (na kubku widnieje wizerunek księżnej). Korzystam z niego dwa razy dziennie. Dużo pracy, to ostatni tydzień przed pokazem.

Old-schoolowe modelki. Simone Veil, która zrobiła wiele dla kobiet i Simone Signoret, ponieważ zawsze była szczera. Odkąd pamiętam, kocham inteligentne kobiety. Jestem prawdziwą feministką, to dlatego.
Gdy byłam młoda była – Simone de Beauvoir. Kocham jej pióro.
To proste. To moja mama. Jest niesamowitą, silną kobietą.
Moja mama. Sama wychowała mnie i mojego brata. I jest po prostu bad bitch.
Kobieta? Doutzen Kroes.
Elizabeth Warren. Jest senatorem stanu Massachusetts. Jest tak jakby bohaterką dla zwykłych ludzi.

Meryl Streep. Rihanna. George Sand.
To jest podchytliwe… Kogo powiedziałaś? Mam kogoś, ale… ooo tak, moja mama!
Moja babcia, bez wątpienia.
Moja mama, czy to zbyt cliche? W innym przypadku Rosa Parks, za jej zaangażowanie i silny charakter.

Dla mnie Catherine Deneuve lub… jak brzmiało jej imię, te włoskie? Monica Bellucci.
Frida Kahlo. Ma silną osobowość.
Catherine Deneuve. Ty też powiedziałaś Catherine Deneuve. Oooooo

Yhhh. Muszę nad tym pomyśleć. Przyjdę do ciebie. Właściwie lubię bardzo Michelle Obamę.
Maria Grazia. Patti Smith. Lauren Hutton. Virginia Woolf.
To jest tak banalne i nieoryginalne, ale powiem… moja mama. Ale jej tego nie mówcie. Inaczej uderzy jej to do głowy.

Nie mam czasu żeby o tym myśleć. Nie stresuj mnie. Nie wypiłam nawet kawy. To jest bardzo dobre pytanie. Powiem (Édith) Piaf.
Przemyślałam to i myślę, że jest to moja mama. Moja mama? Jej imię?
Jest ich wiele Christiane Taubira, Yourcenar, Olympe de Gouges, pierwsza feministka. Aung San Suu Kyi.
Nigdy o tym nie myślałam.
Emma Watson.

Czuje się dobrze, gdy myślę o Helenie Christensenen.
Nie wiem. Nie jestem w stanie myśleć. Nie spałam dzisiaj.
Nie mam kogoś takiego. To szaleństwo, aby patrzeć na kogoś jako przykład. Tak naprawdę jej nie znasz. Oprócz twojej mamy, babci, ciotki które znasz.
Amber Valletta. Adriana Lima. Sophia Loren.
Możesz mnie zapytać później? Muszę o tym pomyśleć, ponieważ teraz się koncentruje.
Mam jakby swoje własne wyobrażenie w głowie. To osoba, którą sama stworzyłam, więc to nie jest ktoś to istnieje. Może to trochę dziwne, ale…
Może to typowa odpowiedź, ale będę musiała powiedzieć, że to moja mama. Zawsze o niej myśle. Zawsze zwraca się do ludzi z największą życzliwością i delikatnością.

CHRISTIAN DIOR READY-TO-WEAR 2017

W całej kolekcji nie ma ani jednej rzeczy, której bym sama nie ubrała. Ani jednej! Takie rzeczy to coś, co naprawdę rzadko się zdarza. Z projektów Marii bije kobiecość, lekkość, zwiewność, piękno, pewność siebie. Widać korzenie Marii z czasów bycia dyrektorką artystyczną w Valentino, ale nie są one zbyt nachalne. W końcu nie może w pełni odejść od koncepcji, które pomogły jej w osiągnięciu tego, co osiągnęła.

Króluje tiul, ale również skóra, materiały praktyczne, połączenie elegancji z wygodą i klasyką. Kolory emanują prostotą i praktycznością: biel, czerń i czerwień (klasyczna czerwień Valentino). Czego chcieć więcej?

Od pierwszego looku widzimy silną inspirację sportem. Kurtka tylko z jednym rękawem łudząco przypomina strój szermierski tzw. plastron. Po igrzyskach olimpijskich i tak mocnych kobiecych akcentach, jak zespół młodych gimnastyczek z Ameryki – na pewno odegrał znaczącą rolę w inspiracji do tego projektu.
Zaraz potem ukazują się zwiewne tiulowe spódnice, skórzane kurtki i eleganckie spodnie długości 3/4. Nie można zapomnieć o uroczych detalach w postaci owadów, serc czy koniczynek znajdujących się na wielu projektach. Kolejną sportową inspirację widać na ramiączkach sukienek, bluzek, gorsetów gdzie widnieje napis „Christian Dior” – wiele marek specjalizujących się w odzieży sportowej lansuje ten trend.
Na wybiegu pojawia się t-shirt z napisem „We should all be feminists” (Wszyscy powinniśmy być feministami). W ten sposób Maria zawładnęła moim sercem. Połączona z przepięknie haftowaną, długą, tiulową spódnicą jest jednym z najlepszych looków pokazu.
Do gustu przypadły mi również przezroczyste bluzki, pod którymi modelki nosiły krótkie topy z wcześniej wspomnianymi ramiączkami. Nie zabrakło również marynarek, które dzięki wcięciu w talii pod odpowiednim kątem przypominają te z czasów „New Look” i konceptu „Bar Suit”.
Proste, czarne sukienki w różnych długościach, szykowne czarne spodnie z wysokim stanem i t-shirty z ciekawymi printami – wszystko czego może pragnąć współczesna kobieta by wyczarować piękny, praktyczny look. Kompletnie zauroczyły mnie proste sweterki ze zwykłymi wzorami, wyglądające jak te z Bershki.
Końcówka pokazu była mocnym ukłonem w stronę haftu.
Dodatki również nie zostały pominięte. Każda modelka miała na szyji choker z gwiazdką. Tak subtelny, a zarazem wdzięczny akcent. Światło dzienne ujrzały też nowe projekty torebek z ciekawym uchwytem, sprawiająym, że jest ona o wiele praktyczniejsza i wygodniejsza. Na jej przykładzie zaprezentowano nowe logo w kowbojskim stylu a na większej wersji logo złożone z samych inicjałów domu mody.

Myślę, że Maria wykonała bardzo odważny krok w swojej karierze i zmieni on wiele nie tylko w Dior, ale w całym świecie mody. Odważyła się przejąc stery tak ogromnego domu mody z wieloletnią historią i tradycją co do łatwych zadań na pewno nie należy, ale jak widzimy radzi sobie doskonale.

_dio0041 _arc0021 _dio0447 _dio0737 _dio0867 _arc0342 _dio1201 _dio1131 _arc0478 _dio0657 _dio1439

You Might Also Like