Artykuły gloria steinem Inspirujące kobiety książki recenzje

Gloria Steinem: My Life on the Road

13 września 2016

W dniu dzisiejszym, z recenzją książki wspomnianej w tytule, rozpoczynam (tak, wiem, z lekkim poślizgiem) serię artykułów poświęconą polecanym przez Emmę książkom, w ramach projektu Our Shared Shelf. Gloria Steinem. Co mówi (jeśli w ogóle mówi), a co powinno mówić Wam to nazwisko?

Gloria Steinem, urodzona w 1934 roku, w stanie Ohio, to amerykańska dziennikarka i założycielka feministycznego magazunu Ms. W jej żyłach płynie wybuchowa mieszanka szkockiej, niemieckiej i, uwaga: polskiej krwi. Jej rodzice rozwiedli się, gdy miała 10 lat.

Dziennikarstwem zajmuje się od początku lat 60. i bardzo szybko odniosła na tym polu sukces. Zaczynała od cyklu artykułów o tym, co przeszkadza kobietom godzić pracę zawodową z życiem domowym, jednak największy rozgłos przyniósł jej artykuł o pracy „króliczków” z klubów Playboya. Żeby napisać go kompetentnie, zatrudniła się w jednym z takich klubów. Było to w 1963 roku. Dwadzieścia lat później na podstawie jej historii powstał film.

gallery-1445541569-steinem-2

Równolegle do swojej kariery dziennikarskiej, Gloria angażowała się w powstający wówczas ruch feministyczny. Szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy kampanii. Razem z Betty Friedan i Bellą Abcug poprowadziła w 1970 roku w Nowym Jorku ogromny, ogólnokrajowy marsz kobiet na rzecz równości.

Powstanie pisma „Ms.”, obecnie najbardziej znanego pisma feministycznego w Stanach, połączyło jej obie pasje: dziennikarstwo i feminizm. Pierwsze wydanie ukazało się w 1972 jako dodatek do wydania specjalnego „New York Magazine”. Po małych zawirowaniach związanych z wydawnictwem, wróciła do pisma w 2001 roku, gdy współzałożona przez Nią Fundacja Feministycznej Większości przejęła funkcję wydawcy.

nrm_1414613592-gloria-steinem-author-publicity-photo

Do dnia dzisiejszego jest aktywną uczestniczką ruchu feministycznego i komentatorką bieżących wydarzeń. Komentatorką nieprzeciętną zresztą, której literackim kunsztem mogłam rozkoszować się przy okazji czytania autobiografii, „My Life on the Road”.

Dlaczego warto dorzucić „My Life on the Road” do swojej biblioteczki?

Za historyczną wartość dodaną.

Obok wątków autobiograficznych, Steinem funduje czytelnikowi przyjemny w odbiorze zarys ostatnich amerykańskich wydarzeń historycznych. Książka ta dla mnie, studentki kierunku ściśle powiązanego z historią anglojęzycznych krajów, okazała się doskonałym narzędziem do poszerzenia wiedzy. Ciekawy, ze względu chociażby na nadchodzące wybory w Stanach jest również moment publikacji autobiografii, której autorka wyraźnie zaznacza swoje poparcie dla Hillary Clinton. Zabieg przypadkowy czy celowy?

Za różnorodność formy.

Można spokojnie rzec, że w My Life on the Road każdy znajdzie coś dla siebie. Od poruszającej historii życia zdobionej trafiającym w punkt komentarzem, godnym pozazdroszczenia przez niejednego satyryka, przez krótkie, wyrwane z kontekstu historie przywracające do życia ich bohaterów, aż po kolosalny opis sytuacji politycznej USA, którą zarówno mi, jak i wielu innym było przełknąć najtrudniej. Mimo to, całość poprzedzona mową wstępną, rozłożona na sześć rozdziałów i zakończona posłowiem, zdaje się w stu procentach przemyślana, a jej głównym przesłaniem jest to, że życie z otwartym umysłem obserwatora „w podróży” będzie następstwem zmian w sposobie wzajemnego zrozumienia, etapach poznawczych i tym, co robimy.

bez-nazwy-3-kopia

To niesamowite, jak bardzo ta książka przypadła mi do gustu. Nie będę ukrywać – zaczęłam ją czytać mając szczątkowe pojęcie o Glorii, natomiast przy ostatnich wersach czułam nieopisany respekt do wszystkiego, co osiągnęła w ciągu swojego życia. Już od pierwszych stron bardzo mocno się z nią utożsamiłam, zarówno pod względem przekonań jak i osobistym. Narracja pierwszoosobowa to doskonały zabieg nawiązania kontaktu i swoistej przyjaźni z czytelnikiem. Poczułam to na własnej skórze, dzięki czemu jeszcze nie raz wrócę do lektury, która w nienachalny sposób przybliżyła mi postać kobiety, którą już na zawsze wpiszę w niezmienny zbiór swoich osobistych autorytetów.

gloria-steinem-3

Cytaty, które zapadły mi w pamięć:

„Gdybym naciskała, pytając: ‚Ale dlaczego nie odeszłaś? Dlaczego nie zabrałaś mojej siostry i nie wyjechałyście do Nowego Jorku?’, odpowiedziałaby zapewne: ‚Gdybym to zrobiła, nie byłoby mi dane mieć Was obu.’, gdybym naciskała mocniej, dodałaby: ‚Gdybym wyjechała, nie urodziłabyś się.’. Nigdy nie miałabym jednak odwagi powiedzieć, że dzięki temu miałaby szansę zacząć życie na nowo.” [O swojej matce, która nie odeszła od toksycznego ojca Glorii.]

„Kiedy ktoś wyzywał mnie od lesbijki – a w tych czasach wszystkie samotne feministki otrzymywały tego rodzaju przydomek – mówiłam: Dziękuję. Nie oznaczało to potwierdzenia, zaprzeczenia, zwiększało solidarność z kobietami o orientacji homoseksualnej i wzbudzało śmiech u publiczności.”

„W kolejnym Kampusie, kobiety opowiadały mi o swoich mężach, którzy mieli tendencję do zostawiania brudnych rzeczy na podłodze bez zamiaru wrzucenia ich do pralki lub nawet podniesienia. Kiedy śmiechy na sali dosłownie wrzały, zaczęłam martwić się o Japonkę stojącą w ciszy bliżej sceny. Miałam świadomość, że mogłyśmy ją w jakiś sposób urazić. Gdy zdałam sobie z tego sprawę, stanęła twarzą do pięciuset kobiet i wyznała nieśmiało: „Kiedy mój mąż zostawia swoją bieliznę na podłodze… Zwyczajnie przybijam ją gwoździem do podłogi.” Reakcja publiczności i oklaski zachęciły ją do uśmiechu. Zaskoczona przyznała, że po raz pierwszy w życiu wypowiedziała się publicznie.”

[Porównanie Hillary Clinton – feministki, doświadczonej polityk i Baracka Obamy – młodego, ryzykownego kandydata, który w wyborach prezydenckich miał ogromną przewagę ze względu na promowanie przez media możliwości walki z rasizmem.] „Jak prezentowałyby się statystyki, gdyby pełna empatii osoba Baracka Obamy – urodziła się jako kobieta?” [W nawiązaniu do problematyki barier płciowych poruszanych w mniejszym stopniu niż bariery etniczne]

„Nigdy nie pisz pod wpływem emocji lub gdy brakuje Ci czasu. Jedynie bliscy przyjaciele zrozumieją Twą myśl zapisaną w pośpiechu bez czasu na przemyślenie.”

* * *

W angielskiej wersji językowej książka dostępna jest w PDFie tutaj. Czytaliście? Macie zamiar? A może chcielibyście, żebyśmy przetłumaczyły  MLOTR dla Was? Dajcie znać w komentarzu!

You Might Also Like