#Empowerment Artykuły oursharedshelf recenzje

Maggie Nelson – The Argonauts

7 kwietnia 2017

W maju ubiegłego roku, czytelnicy książkowej grupy Our Shared Shelf, mieli okazję zmierzyć się z twórczością Maggie Nelson. Opisywana przeze mnie The Argonauts to jedna z cięższych pozycji, z jakimi miałam do czynienia w ciągu całego swojego życia. Książka, która w dość bolesny i gwałtowny sposób zrobiła w mojej głowie ogromny przewrót. Przewrót w świadomości jak i postrzeganiu otaczającego mnie świata i ludzi.

Nie mam pojęcia od czego zacząć. Może od tego, że dotrwanie do końca tej książki zajęło mi dobre kilka tygodni. Nietypowa forma, nasycona emocjami i konfesyjną formy narracji, łączy elementy biografii intelektualnej i pamiętnikarstwa.

„Argonauts” amerykańskiej pisarki i teoretyczki Maggie Nelson, to autobiograficzna powieść, w której jak w korytarzu luster spotykają się różne oblicza autorki, komentarz polityczny łączy się z krytyką literacką i dziennikiem intymnym. Snując refleksję o paradoksach macierzyństwa i związku z artystą Harrym Dodgem (dawniej Harriet), Nelson serwuje czytelnikowi nowy rodzaj biografii intelektualnej, który dotyka sedna emancypacji, pożądania i transgresji.

Nie zamierzam oszukiwać i owijać w bawełnę. Pomimo wysokiego poziomu tolerancji, transseksualizm, FTM, Queer, tożsamość płciowa, to wciąż trudne dla mnie tematy. Powód? Za mało w tym siedzę. Czytając książkę Nelson, wiedziałam na czym stoję, ale wciąż (zanim nie skorzystałam z pomocy Wujka Google), miałam trudności z chociażby identyfikacją faktycznej płci Harry’ego – partnera/partnerki autorki.

Sporo fragmentów wprowadzało mnie w swoisty dyskomfort w trakcie czytania, głównie przez moje konserwatywne podejście do ciała i tożsamości płciowej. Mimo wszystko w ostateczności uważam za to plus, ze względu na to, że zostałam zmotywowana do myślenia i rozważania na nieco głębszej niż na co dzień płaszczyźnie. Bez względu na naszą tożsamość płciową, wszyscy jesteśmy ludźmi. Fakt, że czytanie tej książki sprawiało mi trudność potwierdza to, że pomimo łatwości wypowiadania się na pewne tematy, wciąż nie dotarliśmy do momentu, w którym myślenie poza utartymi schematami jest normą. Musi minąć jeszcze sporo czasu, zanim tak się stanie.

Strumień świadomości i brak rozdziałów sprawiają, że możesz przeczytać tę książkę jednym tchem, jednak chcąc wyciągnąć z niej to, co wartościowe, proponuję spisywanie notatek w trakcie czytania i ponowną analizę treści. Pomimo zalet, jakimi jest chociażby opisywanie życia według własnych zasad, coś, co kompletnie zniechęciło mnie do tej książki to język. Mylący, chaotyczny, wielokrotnie wprowadzający w błąd. Niejeden czytelnik może doszukać się u Nelson zwyczajnego braku szacunku przez to jak pisze. O nieprzemyśleniu formy książki mogą świadczyć chociażby odniesienia do filozofii i teorii: niektórych interesujących i doskonale wpasowujących się do aktualnie omawianych tematów, innych – podpiętych pod treść ot dla zwiększenia objętości książki.

W przeciwieństwie do pozostałych pozycji poleconych w grupie OSS, zdaje się, że nie znalazłam ani jednego fragmentu, z którym mogłabym osobiście się utożsamić. Nie do końca rozumiem też, jaki był cel powstania tej książki. Edukacyjny, rozrywkowy, czy może kompletnie inny. W ostateczności określiłabym „The Argonauts” jako narcystyczną mieszankę pamiętnika, filozofii i poezji wyglądającą jak dzieło sztuki bez konkretnego przekazu. Coś co lubię i coś czego jednocześnie nienawidzę: rzecz spisaną na kolanie przez poetkę, której głównym celem było otwarcie umysłów czytelników na życiowe aspekty, z którymi boryka się od lat. Irytowanie się taką, a nie inną formą nauczyło mnie pokory wobec tego, co publikuję i zamierzam publikować w sieci… Umiejętność kwestionowania swojej twórczości jest jak widać wyjątkowo ważna w tym zawodzie ;)

You Might Also Like

  • Przyznam, że tematyka książki brzmi na trudną, ale również interesującą. Z tego również co piszesz mam wrażenie, że w połowie bym stwierdziła, że mnie nudzi, zwłaszcza jeśli jest to książka bardzo „narcystyczna” bez ziarna samokrytyki.