hairoutine lifestyle piękne włosy pielęgnacja porady przemyślenia

Naturalki, naturalki! O błędach włosomaniaczek…

9 grudnia 2013

Wydaje mi się, że jako jedna z pierwszych włosomaniaczek w 2012 roku postanowiłam iść w kierunku zapuszczania naturalnych włosów. Decyzja ta nie była prosta i wymagała ode mnie kilku zabiegów u doświadczonego fryzjera. Przede wszystkim nie zdecydowałam się na całkowite odejście od farbowania włosów z dnia na dzień.

999569_649514341726840_210857156_n

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, by rozpocząć przygodę z zapuszczaniem naturalek jest udanie się do fryzjera i poproszenie go, by stworzył na naszej głowie coś w rodzaju naturalnego przejścia z odrostu, do pofarbowanej części. W przypadku farbowanych blondynek w późniejszym czasie bez wcześniej wykonanego przejścia może pojawić się niechlujny efekt tri-color czyli: naturalny kolor – rudy – farbowany, pożółknięty kolor. Tak byłoby i w moim przypadku, gdybym nie zastosowała się do rady mojego fryzjera :)

Gdy już uda nam się uzyskać naturalne ombre w salonie fryzjerskim, możemy obserwować, co dzieje się z naszym odrostem. Jeżeli z biegiem czasu staje się coraz bardziej widoczny, niechlujny, zaniedbany, a różnica tonów (odrost chłodny, farbowane włosy – ciepły) się nasila, warto byłoby pomyśleć o kolejnej koloryzacji, tym razem końcówek.

You Might Also Like