Artykuły muzyka Twenty One Pilots

Premiera teledysku •|i|• Ø i+! ].[ twenty one pilots: Heathens

22 czerwca 2016

Muzyki zawodowo słucham od ponad dziesięciu lat, ale jeszcze nigdy nie zarwałam tylu nocy w oczekiwaniu na jakikolwiek teledysk. A zwłaszcza, kiedy – w trakcie sesji egzaminacyjnej – sen to jedyna rzecz, jakiej potrzebuje przeciętny student mojego pokroju. Zaczęło się niewinnie od ploteczek na Twitterze dotyczących rzekomego teledysku w więzieniu, na które natknęłam się po leaknięciu utworu. Niedługo potem – wokalista tøp – Tyler Joseph uraczył swoich obserwatorów sugestywną zmianą zdjęcia profilowego. Jakby tego było mało, oliwy do ognia dolał wpis na twitterze jednej ze stacji radiowych. Wpis, który na pozór nic nie sugerował – zwykłe słowo ‚tomorrow‚, które prawdopodobnie już na  zawsze utknie w psychice całego Skeleton Clique…

W dniu urodzin Josha nie brakowało emocji. Każdy klikers o zdrowych zmysłach po cichu miał nadzieję na opublikowanie videoklipu właśnie w ten dzień. To byłoby takie miłe, takie symboliczne, takie wzruszająco-słodkie. Rawr xd Klip się nie pojawił. Pojawiło się za to kolejne zdjęcie.

Jedyne co przyszło mi na myśl, po opublikowaniu przez Tylera poniższej fotografii z życzeniami dla Jishwy- to: „Take it slow” przeplatane z „Nevermore” (bo akurat w tym czasie, na potrzeby nadchodzącego egzaminu z literatury amerykańskiej analizowałam na boku słynny poemat Edgara Allana Poe).

Chciałam pominąć wzmiankę o zagrywkach Kevina Weavera (producent Atlantic Records), który dla podgrzania atmosfery w social mediach wrzucał zrzuty z teledysku ze słynnym dopiskiem ‚tomorrow’, ale zniechęciły mnie one tak mocno, że tuż po przebudzeniu się dzisiejszego ranka, na widok powiadomienia o teledysku miałam ochotę roztrzaskać telefon o ścianę.

13391125_1610802132564150_2007933692_n

Klikers na głodzie to niebezpieczny klikers. Dowodem tego mogło być chociażby ponad 400 minusów pod filmem, widocznych kilka minut po jego opublikowaniu na oficjalnym kanale zespołu. Byliśmy wściekli, głodni newsów i niewyspani! Jak w takim stanie obiektywnie oceniać coś, co kilka godzin później ludzie z całego globu nazwą arcydziełem?!

Moje pierwsze odczucia odnośnie teledysku były identyczne, jak w przypadku samego utworu. Nienawidziłam go. Z niewiadomych przyczyn (prawdopodobnie z niewyspania), wydawał mi się niedopracowany, zrobiony na odwal się, a momentami nawet – groteskowy. Biję się w pierś, dokładnie takie samo zdanie miałam o samym utworze Heathens. Po pierwszym przesłuchaniu czułam nawet mrożący krew w żyłach powiew grozy przywołujący na myśl to, co stało się z zespołem Linkin Park. A stało się coś, co sprawiło, że już ich nie słucham.

Wszystko powyżej – odwołuję.

Po wypiciu kubka czekolady, zjedzeniu batona, napisaniu ostatniego egzaminu w tym roku i podróżowaniu autobusem z przepięknymi, pomarańczowymi zasłonami – wszystko zmieniło swój pierwotny punkt odniesienia. Zarówno utwór jak i teledysk – to arcydzieło. Na dodatek wzruszające.

Ja naprawdę nie wiem, co w teledysku do piosenki ‚Heathens’ urzekło mnie najbardziej. Czy błyskawicznie zmieniający odzienie Tyler, czy przywołująca na myśl najlepsze, najbardziej absurdalne momenty w filmach science-fiction świecąco-jeżdżąca perkusja Josha z Joshem, czy może to, że chłopcy w perfekcyjny sposób przemycili do teledysku wkład Skeleton Clique? Chociażby przez obecność rysunków w celi czy motyw „Josh isn’t real” (zdaje się, że zaczerpnięty prosto z opowiadania ‚Forest’, które możecie przeczytać tutaj).

Plot opowiadania dotyczy nastoletniego, chorego psychicznie Tylera, który cierpi na synestezję i ma wymyślonego przyjaciela – Josha.

Jeśli kiedykolwiek zapytacie mnie, czy warto zarywać noce dla ukochanego zespołu. Odpowiem chórem: warto. A na film o wdzięcznym tytule „Legion Samobójców” wybiorę się na 210%

Podoba Wam się teledysk? Dajcie znać w komentarzu!

You Might Also Like

  • Ania I-/

    Teledysk jest tak samo niesamowity jak piosenka, nie było chwili, w której nie przestałam myśleć „A może już jest?”… Teraz czuję się spokojna i jednocześnie podekscytowana, moim zdaniem zrobili dużą promocję filmu „Suicide Squad”, ale film na pewno będzie wart obejrzenia. Więc teraz pozostaje nam już tylko czekać na premierę filmu i delektować się teledyskiem „Heathens” ^^