Artykuły moda przemyślenia stylizacje sztuka

Rei Kawakubo / Comme des Garçons: Art of the In-Between

2 maja 2017

Nie mogę uwierzyć, że za nami kolejna MET GALA. Mam wrażenie, jakbym wczoraj pisała o butelkowej kreacji Emmy, którą zaprezentowała w ubiegłym roku. Tegoroczny temat wieczoru „Rei Kawakubo / Comme des Garçons: Art of the In-Between”, zainaugurował nową wystawę w muzeum, poświęconą japońskiej projektantce znanej z awangardowego podejścia do mody. Niewielu stylistom awangardowe eksperymentowanie wyszło, więc może dlatego spośród ponad 100 kreacji byłam w stanie wybrać 6, które przypadły mi do gustu…

Szczerze powiedziawszy (napisawszy), jestem już trochę zmęczona tym, co dzieje się ostatnimi czasy na arenie modowej. Powtarzające się do znudzenia schematy, geometryczne, szokujące motywy przeplatane z typową, romantyczną koronką, kontrastującą ze stojącymi naprzeciwko ciężkimi, przygnębiającymi sukniami w kolorze głębokiej czerni. Z roku na rok, coraz więcej osobistości rezygnuje z respektowania głównego tematu balu na rzecz własnych, osobistych preferencji, a hostująca przyjęcie Anna Wintour coraz częściej przymyka na to oko. Czy to dobry ruch, nie wiem.

Awangarda (franc. avant garde – „straż przednia”) – zespół tendencji i trendów w sztuce XX wieku odrzucający dotychczasowe style, kreujący własny świat, nienaśladujący rzeczywistości, szukający odrębnego języka wyrazu.

Gdy myślę o awangardzie, pierwsze nazwisko, które przychodzi mi do głowy to oczywiście Olsen. Respektując tematykę tegorocznej MET GALI, bliźniaczki nie zawiodły mojego poczucia estetyki, prezentując swoje kreacje na najwyższym poziomie. Kocham dosłownie każdy detal, zarówno u Ashley, jak i Mary-Kate.

Elle Fanning. W przeciwieństwie do 90% uczestników GALI, wyglądała jak eteryczny aniołek, który przypadkowo pomylił imprezy. Nic nie podkreśliłoby lepiej jej delikatnego typu urody, dlatego cieszę się, że myśląc o awangardzie, pozostała w swoim zmysłowym klimacie. Inteligentne posunięcie, które wyszło jej na dobre.

Zendaya. Jej fotografia pojawiła się jako pierwsza w jednym z oglądanych przeze mnie slajdów i od razu poprawiła mi humor. Nie mam pojęcia, co ptak występujący w Ameryce Południowej ma wspólnego z Japonią, ale może właśnie na tym miał polegać cały awangardowy żart, w co … szczerze wątpię.

Karlie Kloss – królowa awangardy GALI MET 2017. Nie wiem, jak udało jej się przemycić niżej widoczną stylizację pod czujnym okiem Wintour, ale podejrzewam, że zadziałała tu metoda „sympatii”. Anna i Karlie się lubią, o czym możecie przekonać się, oglądając różnego rodzaju filmiki od Vogue’a. Anyways, całość wygląda zaskakująco dobrze.

Lily James. Jej sukienka wygląda tak, jakby była uszyta z babcinych obrusów na stół, cerat? Pomimo braku awangardy, I still love it.

Czas na ostatnią kreację. W życiu nie pomyślałabym, że kiedykolwiek wyróżnię Nicki Minaj. Nie odpowiada mi to, co reprezentuje swoją osobą w świecie mediów, jej utwory, a właściwie ich tekst powodują u mnie odruchy wymiotne. Modowo zaprezentowała się bez zarzutów. Czuć tu Azję, awangardę i kobiecość. Zdecydowanie jedna z lepszych kreacji wczorajszego wieczoru.

Jak widzicie, w dzisiejszym podsumowaniu nie było zbyt wielu stylizacji. Tegoroczną MET GALĘ ’17 można ocenić jako chylenie się ku końcowi pewnego etapu mody. Czuć zmęczenie, przestylizowanie, pokazywanie czegoś na siłę. Mówi się, że ubrania, które nosimy mają opowiadać historię, być niejako wizytówką osoby je noszącej. Niemające kompletnie nic wspólnego z tematyką MET GALI, tegoroczne „wizytówki” celebrytów krzyczały jednogłośnie: nie respektujemy ani Ciebie, ani Twoich zasad, Anno.

You Might Also Like