#Empowerment #MEETUP fangirl FASHION Rookie Magazine Sesje Zdjęciowe Tavi Gevinson Vogue

Tavi Gevinson, czyli największa inspiracja naszego magazynu

22 sierpnia 2016

Tavi Gevinson to amerykańska pisarka, założycielka, redaktorka i edytorka magazynu. Aktorka i piosenkarka. Gevinson pełni jeszcze jedną bardzo istotną rolę, o której nikt z Was zapewne dotąd nie wiedział…

Jest wielką inspiracją dla autorek tej strony, a gdyby nie jej internetowy magazyn Rookie, nasz pewnie nigdy by nie powstał. Tavi w swoim dorobku posiada jeszcze jednego bloga – modowego Style Rookie, który prowadzi od 12 roku życia. W 2011 i 2012 roku pojawiła się na liście magazynu Forbes „30 Under 30: Media”. W 2014 została nazwaną jedną z „25 Najbardziej Wpływowych Nastolatków w 2014 roku” przez Time Magazine.

Obecnie Tavi ma dwadzieścia lat, występuje na Brodway’u i jest na okładce wrześniowego wydania Teen Vogue. Poprzez poniżej zamieszczone tłumaczenie wywiadu i przetłumaczeniu informacji zgromadzonych na jej temat, chcemy Wam przybliżyć tę nie-sa-mow-itą osobę. Osobę, która odważyła się w swoim życiu mierzyć wysoko i być swoim własnym szefem w tak młodym wieku.

Tavi urodziła się w Chicago i wychowywała w Oak Park w stanie Illinois. Jej tata jest emerytowanym nauczycielem angielskiego, a mama tkaczką oraz nauczycielką hebrajskiego. Ma dwie starsze siostry, Rivkah oraz Miriam.

Tavi uczyła się w Oak Park and River Forest High School w Illinois. Co ciekawe, podobnie jak ja, w roku 2014/2015 wzięła gap year przed uczęszczaniem do New York University.

W 2008 roku, w wieku 12 lat, Tavi założyła Style Rookie. Początkowo pojawiały się tam charakterystyczne outfity dziewczynki z jej komentarzami na temat ostatnich trendów w modzie. Blog po pewnym czasie przyciągał 30 000 czytelników każdego dnia. Jej tata nie był za bardzo zainteresowany jej hobby, dopóki nie poprosiła go o pozwolenie na wywiad z The New York Times, do artykułu na temat młodych blogerów. Z powodu sukcesu Style Rookie została zaproszona na New York Fashion Week oraz Paris Fashion Week. Dziewczyna odbyła również wiele innych podróży związanych z aspektem mody do Tokio. Wystylizowała sesję zdjęciową dla magazynu BlackBook, była muzą i modelką linii ubrań marki Rodarte (której sprzedaż odbyła w sieci sklepów Target) oraz współpracowała z Borders&Frontiers, projektując pod ich skrzydłami swój własny t-shirt. W 2010 roku wypowiadała się na konferencji marketingowej w Nowym Jorku w Idea City, kanadyjskiej wersji konferencji TED.

tavi-05

Oczywiście tak wielkie sukcesy w świecie mody w tym wieku nie mogły obyć się bez echa. New York Magazine kwestionował samodzielność Tavi sugerując, że „mama lub starsza siostra” mogły pomagać jej w pisaniu na blogu. Sarah Mower z The Daily Telegraph przyznając, że Gevinson posiada „naprawdę niezależny, oryginalny głos”, jednocześnie krytykowała jej ojca za zabieranie dziewczynki ze szkoły na rzecz „chodzenia na pokazy haute couture… ciężko wyobrazić sobie dziecko wracające do rzeczywistości po takich wydarzeniach”. Redaktorka magazynu Grazia narzekała na twitterze, że wielka kokarda Tavi zasłaniała jej pokaz. Anne Slowey z Elle uznała sukces Tavi za „sztuczny” i skomentowała to słowami „Ona ma 13 lat chyba przez ostatnie 4 lata”, na co dziewczyna odpowiedziała „Wiele ludzi w internecie ma problem z tym, że młodzi radzą sobie tak dobrze. Mam wrażenie, że byli tam [fashion week] z powodu swoich nazwisk, pieniędzy lub rodziny. Ja nigdy nie miałam żadnej z tych rzeczy.”

W 2011 roku Tavi podjęła decyzję o zaprzestaniu pisania głównie o modzie: „Ostatnio szukałam innych sposobów na wyładowanie nadmiaru kreatywności… W chwili obecnej jestem bardziej zaintrygowana mieszaniem mody z innymi rzeczami, które lubię.” Styl dziewczyny również uległ zmianie: „Wcześniej, ubieranie się było moim wyładowaniem artystycznym. Teraz realizuję się w innych kreatywnych aspektach, które kosztują mnie wiele energii i czasu, więc wolę ubrać coś prostego i wygodnego.”

Jesienią 2011 roku, w wieku 15 lat, Tavi utworzyła Rookie Magazine. Na początku miał być to joint venture z Jane Pratt, jednak ostatecznie postanowiła utrzymać wyłączną własność. Strona skupia się głównie na problemach dotykających nastoletnie dziewczyny i jest również przez nie tworzona. Pojawiają się na niej gościnne artykuły osób takich jak Judd Apatow, Miranda July, Lena Dunham, Paul Rudd, Joss Whedon, Jon Hamm oraz John Waters. W 2012 roku wydawnictwo Drawn and Quarterly wydało Rookie Yearbook One – jednorazowo wydrukowane wydanie magazynu. W tym samym roku wypowiadała się na TEDxTeen, skupiając się na reprezentacji kobiet w pop kulturze oraz na festiwalu The Economist’s World.

tavi-04

Również w 2012 roku podczas amerykańskiej kampanii prezydenckiej, Gevinson wspierała demokratycznego kandydata Baracka Obamę oraz pojawiła się w ogłoszeniu publicznym dotyczącym praw kobiet wygłaszając słowa piosenki Lesley Gore „You Don’t Own Me”. Zorganizowała kartkę get-well-soon (wyzdrowiej szybko) skierowaną do Malali Yousafzai.

Tavi pojawiła się na okładce wrześniowego Teen Vogue, ponieważ hasłem przewodnim wydania promującego upoważnienie poprzez kobiece spojrzenie, było: „Od dziewczyn dla dziewczyn”,  Po raz pierwszy, w 13-letniej historii Teen Vogue’a, autorkami sesji zdjęciowych były wyłącznie kobiety. Wywiad z Tavi przeprowadziła ikona mody, Grace Coddington, a zdjęcia wykonała Inez and Vinoodh.

Grace Coddington: Prawdopodobnie nie pamiętasz, kiedy po raz pierwszy mnie spotkałaś. Był to pokaz Donny Karan lata temu.
Tavi Gevinson: Wydaje mi się, że poprosiłam o zdjęcie!

GC: Zrobiłaś to. Zażartowałam, że w przyszłości przejmiesz moje stanowisko. Myślę, że nie wiedziałam kim jest blogerka, do momentu, w którym cię zobaczyłam. Uważałam, że byłaś bardzo odważna ubierając się w sposób, w jaki to robiłaś – pośród tych wszystkich głupich, modnych ludzi. Wiedziałaś co robiłaś?
TG: Nie, lunatykowałam przez cały czas! [Chichocze] Wracając myślami do tych pokazów, gdzie mogłam cię zobaczyć, czuję się jak postać z książki, jak Holden Caulfield czy Scout Finch. Miałam tę możliwość, aby zerknąć w świat dorosłych, co pozwoliło mi dojść do wniosków, że nie należy go brać zbyt poważnie.

GC: Czyli nie byłaś tak naprawdę sobą – odgrywałaś rolę?
TG: Byłam świadoma tego, że wyglądałam dziwacznie, ale myślałam też, że jest to o wiele bardziej niepowtarzalne niż wygląd modelki, którego swoją drogą nienawidziłam.

GC: Chodziłaś do szkoły w tych outfitach?
TG: Nie wolno nam było nosić Halloweenowych kostiumów, ale gdy nosiłam mój kostium, nikt nic nie mówił, ponieważ myśleli, że to jeden z moich outfitów. Dzieciaki często mówiły: „Wyglądasz, jakbyś szła na pogrzeb.” Ale czasem znalazł się ktoś, kto mówił „Nie mogę się doczekać, by zobaczyć, co ubierzesz następnego dnia. To takie interesujące!” To sprawiało, że byłam szczęśliwa.

GC: Miałaś wielu przyjaciół dorastając w Illinois?
TG: Nie. Miałam kilka bliskich mi osób a całą resztę wspominam jak przez mgłę. W tamtym czasie myślałam, że wszyscy mnie nie lubią aż do momentu, kiedy otrzymałam uroczy e-mail od chłopaka, po zakończeniu liceum, w którym napisał „Przeczytałem w jakimś wywiadzie z Tobą, że myślałaś, że wszyscy cię nienawidzimy, ale tak naprawdę … to po prostu się Ciebie baliśmy.”

tavi-06
GC: Jesteś blisko ze swoją rodziną?
TG: Tak. Mój tata jest nauczycielem angielskiego a moja mama artystką tkanin. Moi rodzice dali mi i moim siostrom poczucie swobody w odniesieniu do twórczości. Mogłyśmy robić to, co chciałyśmy. Zawsze nas we wszystkim wspierali, od samego początku.

GC: Ale musieli się przez Ciebie spóźniać?
TG: Tak! Mój tata to lubił – uważał, że jest to fascynujące. Mawiał: „Jesteśmy w pokoju pełnym najpiękniejszych kobiet na całym świecie i wszystkie mają na sobie najbardziej niepochlebne stroje.” A mama na to: „Tavi, chcę iść do żydowskiego muzeum… Czy możemy już wyjść?”

GC: Istnieje wielu młodych projektantów, którzy po postawieniu na piedestale nabierają przekonania, że uratuja świat, a potem ich kariera trwa pięć lat. Blogowanie również nabrało nowego wymiaru. Wszystko, czego teraz potrzebujesz, by zarabiać krocie to świecący sweter i iPhone. Ty pewnie nie zarabiałaś.
TG: Nie. Czasami żałuję, że nie wiedziałam jak to wykorzystać.

GC: Byłabyś milionerką.
TG: Ale teraz też czuję się spełniona. To było czyste hobby i pasja, całkowicie to kontrolowałam. Wydaje mi się, że właśnie dlatego czułam, że Rookie to miejsce, gdzie mogę dzielić się swoimi myślami bez poczucia wstydu i presji noszenia ciuchów, w których wyglądasz cool. Ostatnio rozmawiałam z moimi znajomymi na temat obecnego street style. Teraz jest tak ogromny dostęp do informacji, dzięki czemu łatwiej jest wiedzieć, co jest oklepane, a co może być czymś nowym. Każdy z tego rodzaju informacjami lub pieniędzmi, może skompletować modny outfit. Podoba Ci się styl ludzi, których lubisz, ponieważ odzwierciedla on coś z ich wnętrza.

tavi-02
GC: Czy był taki moment, w którym nagle pomyślałaś: będę aktorką?
TG: Lubię moment wcielania się w postać – uważam, że można w nim znaleźć coś, co pozwoli Ci być autentyczniejszą wersją samej siebie. W liceum, pracowałam nad swoim magazynem Rookie i dużo pisałam, wtedy interesował mnie świat mody. Skontaktował się ze mną agent w sprawie pisania i wtedy powiedziałam, że chcę również grać. Wysłali mi scenariusze i wtedy otrzymałam moją pierwszą broadwayowską sztukę, „This Is Our Youth”.

GC: Widzieć cię w „The Crucible” wcale nie wydawało się dziwnym. Byłaś naprawdę dobra.
TG: Miałam pewien poziom pewności siebie, ponieważ występowałam jako małe dziecko, ale to całkowicie coś innego niż profesjonalne doświadczenie. Zawsze byłam starszą panią lub małym chłopcem w szkolnych przedstawieniach, których odzwierciedlenie mogłaś później zobaczyć w moim poczuciu stylu. Myślę więc, że częścią posiadania syndromu oszusta na scenie było to, że nigdy naprawdę nie czułam się jak ingenue.

GC: Świetnie, że nie poszłaś do szkoły aktorskiej – ukształtowaliby cię w postać z Disneya.
TG: Teraz za dużo myślę będąc wobec siebie bardzo krytyczna. Zbudowanie postaci nie jest problemem, w przeciwieństwie do wyłączenia mózgu i wykorzystania aktorskiego instynktu. To było moje największe wyzwanie w „This Is Our Youth”.

GC: Aktorstwo wiąże się z akceptacją odmowy i krytyki.
TG: Jest garść ról, których nie otrzymałam. To koszmarne uczucie, ale uważam się za szczęściarę, ponieważ mogę wyładować nadmiar natchnienia w zupełnie inny sposób. Mogę się obudzić i po prostu pisać – nie potrzebuje do tego przesłuchania. Oszalałabym, jeśli w pracy byłabym zdana jedynie na łaskę ludzi obsadzających aktorów.

GC: Czyn stawanie się wzorem do naśladowania dla wielu młodych dziewcząt dorastających z Tobą jest dla Ciebie presją?
TG: Myślę, że wbrew pozorom publiczność, jaką przyciąga moje pisanie i Rookie, mogłoby zbić Cię z tropu. A nawet jeśli nie, czuję, że jestem we właściwym miejscu. Mam 20 lat, staram się znaleźć swoje miejsce i być dobrą wobec innych.

GC: Czy będziesz kontynuuowała pracę nad Rookie?
TG: Tak. Mamy sześć innych redaktorek i choć jest to dość trudne, nadal piszę mój list edytorki i razem z nimi dokonuję konceptualizacji większego edytorskiego kierunku.

GC: Ciężko jest być redaktorką.
TG: Trzeba darować sobie własne widzimisię. Kiedy wysyłam fragment tekstu innej redaktorce i po poprawkach otrzymuję ucięty paragraf, często nie mogę się z tym pogodzić. Nie, nie, nie, tak nie będzie! To ja jestem tu szefem. I upieram się, że długi, skomplikowany paragraf, który nikogo nie obchodzi – powinien zostać.

tavi-03
GC: Wyglądasz na osobę spokojną przed kamerą.
TG:Myślę, że na początku młoda, niezrozumiana i zagubiona część mnie uważała, że dzień, w którym poczuję się komfortowo podczas sesji zdjęciowej, będzie dniem, w którym sprzedałam swoją duszę. Stałam się cyniczna i ostrożna w kwestii bycia zbyt podekscytowaną na punkcie ‚złych rzeczy’. Ostatecznie uznałam, że sympatia do sesji zdjęciowej nie odzwierciedla Twojej moralności.

GC: Nie, to tylko czyni zdjęcie lepszym. To takie proste. Obecnie angażujesz się w produkcję sztuki „The Cherry Orchard” na Broadway’u. To musi być niesamowicie trudne dla twojej psychiki – odgrywać tak wyczerpującą i dramatyczną rolę sześć razy w tygodniu.
TG: Tak… Twoje ciało nie wie, że udajesz. Nie czułam się więc dobrze odgrywając scenę, gdzie jestem przesłuchiwana i bita przez godzinę w sądzie. Czasami czułam się jak wilkołak. Każdej nocy był moment kiedy ze zmęczenia miałam wrażenie, że zapadała mi się klatka piersiowa. Myślę, że chcę o tym zapomnieć – życie już i tak jest wystarczająco nieprzyjemne. Czemu w ogóle wybieram takie role? Powinnam grać w musicalach!

GC: Wtedy miałabyś dość stepowania.
TG: Czasami jesteś tak przyzwyczajona do spektaklu, że stajesz się odporna i przestajesz odczuwać emocje postaci. Jest kilkadziesiąt przedstawień, które napawają mnie wstydem, kiedy pomyślę o swojej grze aktorskiej. Poszłam raz do garderoby Billa Campa i spytałam, czy kiedykolwiek w połowie występu zdał sobie sprawę, że wszystko robi źle. Wtedy spojrzał na mnie i powiedział: „Oczywiście. 98 procent tego co robimy to błędy.”

GC: Myślę, że chodzi tu o kwestionowanie tego co robisz.
TG: I nigdy nie być spełnioną.
GC: Taa, dzień, w którym poczujesz się spełniona, to początek końca, prawda?

Poniżej znajdziecie video, w którym Tavi oprowadza ekipę Teen Vogue po swoim apartamencie w Nowym Jorku i opowiada o swoich ulubionych częściach garderoby. Naprawdę warto go zobaczyć. Ot, dla samej inspiracji.

You Might Also Like

  • Keira

    *.*

  • Rena

    Bardzo ciekawy blog, z chęcią będę zaglądać częściej, więc powiadamiaj proszę o nowych notkach. Pozdrawiam

    http://spicetki.blog.pl/