Artykuły geek zone pokemon go

„Wyjdę na dwór… złapać kilka Pokemonów”

12 lipca 2016

Gdyby szesnaście lat temu ktoś powiedział mi, że jako dorosła kobieta będę miała niepowtarzalną szansę złapania ukochanego Pikachu – o którego pluszową podobiznę suszyłam rodzicom głowę przez dobre pół roku – pewnie bym go wyśmiała. Kiedy byłam dzieckiem, wizja realnego poszukiwania wielbionych stworzeń była tak cholernie daleka od rzeczywistości, że możliwość posiadania w/w pluszaka była spełnieniem moich największych szczeniackich marzeń. Postęp technologiczny nadąża jednak za potrzebami pokoleń Y i Z, a od kilku dni, na wyświetlaczach milionów ludzi króluje jedna aplikacja – POKEMON GO.

maxresdefault_pgfc.1920

Na pozór zwykła gra RPG, przenosi kolorowe japońskie stwory wprost do naszego świata. Gracze łapią pokemony, walczą i wymieniają się nimi w realnym świecie, dzięki zastosowaniu technologii rozszerzonej rzeczywistości.

Żeby zagrać musisz mieć dostęp do internetu z GPS-em – w innym wypadku jedyne co zobaczysz na ekranie to postać w oceanie – wiem, sprawdziłam. Spacerując z telefonem w ręce i zerkając na ekran widzimy ulice i wskazówki w postaci poruszających się liści, sugerujące, że w pobliżu może znajdować się Pokemon. Gdy tylko dziki stwór pojawi się w Twoim zasięgu – urządzenie wibruje. Wtedy łapiesz go za pomocą Pokeballa rzucanego w stronę podskakującego i atakującego Cię pokemona. Nie jest to łatwe – niektóre Pokemony są cwane do szpiku kości.

Bardzo istotne są także Pokestopy. Znajdują się na najbardziej charakterystycznych miejscach w Twojej okolicy. Przykładowo u mnie są to: kapliczki, murale, kolorowe krowy i posążki. Jak się okazuje, znajdziesz w nich dodatkowe przedmioty, na przykład Pokeballe i lekarstwa. Z kolei w tzw. Pokegymach – toczysz walki lub dołączasz do jednej z trzech drużyn oznaczonych kolorami żółtym, czerwonym lub niebieskim. Te ostatnie znajdziesz w największych miejscach na mapie np. bibliotekach, muzeach, uniwersytetach, kościołach i kaplicach.

Gra jest bezpłatna, ale zawsze możesz dokupić sobie tzw. Pokemonety. Dzięki nim powiększysz miejsce w plecaku / kupisz interesujące przedmioty szybciej niż konkurencja.

POKEMON GO to nostalgiczny powrót do przeszłości
Kto z Was nie pamięta szalonych przygód Asha Gray’a, jego rudowłosej psiapsiółki Misty i skośno-okiego Brocka? Łapczywie zbieranych tazosów czy kart kolekcjonerskich? Słodkiego Pika Pika i znienawidzonego zespołu R z dziwnym Meowth na czele? POKEMON GO to doskonała odskocznia od codzienności do świata znanego przez większość z nas właśnie z dzieciństwa.

POKEMON GO spala kalorie
Bo żeby grać – musisz chodzić, albo jak wolisz – biegać. Pokemony nie są rozrzucone po fikcyjnej mapie jak w większości gier – są umiejscowione w REALNYM ŚWIECIE, w Twoim mieście i w tysiącach innych miast na świecie. Nie bez powodu Google Maps uruchomiło funkcję oznaczania znalezionych Pokemonów, żeby ułatwić Ci poszukiwania najbardziej pożądanych gatunków.

POKEMON GO zbliża ludzi
Jeśli dziwnym trafem złapiesz wzrokiem osobę poruszającą się z oczami wlepionymi w smartfon – musisz wiedzieć jedno: na 99% nie korzysta ona z nawigacji w celu odnalezienia jakiegoś obiektu. Na 101% masz do czynienia z… łowcą Pokemonów. To doskonała okazja, by standardowy podryw w stylu „to Twój kasztan?” zastąpić słowami „Należę do vaporeon team” – w Polsce może to jeszcze nie zadziałać (choć da się to zręcznie ominąć*, POKEMON GO nie jest jeszcze dostępna w naszym kraju – na razie została oficjalnie udostępniona Stanach Zjednoczonych, Australii i Nowej Zelandii), ale na zachodzie – każda foczka/każdy mors będzie Twoja/Twój. Nie wiadomo, kiedy gra oficjalnie wejdzie do naszego kraju, ale spekuluje się, że nastąpi to 30 lipca. Do tego czasu warto śledzić grupę na Facebooku „Pokemon Go Polska”, do której należy ponad 17,5 tys. osób. To właśnie tam gracze wymieniają się wskazówkami oraz umawiają na wspólne spotkania.

POKEMON GO zmusza do refleksji
Przede wszystkim nad współczesnym światem i tym, jakie pozytywne i negatywne skutki niosą nowe idee współczesnych twórców gier. Co z tego, że gra zmusza do wyjścia z domu, skoro kompletnie wyrywa z rzeczywistości. Na pozór śmieszne pokemon-go-memy udostępniane w sieci mają niestety wiele wspólnego z rzeczywistością. Podczas prób łapania pokemonów zdarzały się bowiem przypadki spadania z mostu, poślizgnięcia, łamania kończyn. W Stanach Zjednoczonych 19-latka znalazła zwłoki pływające w rzece Wyoming, z kolei w stanie Missouri czterech uzbrojonych w broń nastolatków czekało w popularnym wśród graczy miejscu, żeby dokonać rozboju na poszukiwaczach. Osobiście sama zapuściłam się już kilkakrotnie w nieciekawe rejony, ale szybko odpuściłam. Lepiej zaryzykować utratą wirtualnego stwora niż y, narażać się na niebezpieczeństwo.

JAK POBRAĆ POKEMON GO?
Aplikacja jest dostępna tutaj. Wystarczy, że ściągniesz ją na swój telefon i zainstalujesz. Nie wszystko złoto, co się świeci na Google Sklep. Grę kocham i polecam.

You Might Also Like

  • Dobrze, że nie mogę tego ściągnąć na swój telefon.
    Jak dobrze!!